Potrzeba realnych narzędzi i poprawy metodyki
Obowiązek osiągnięcia 55-procentowego poziomu recyklingu za 2025 rok, przy braku pełnego wdrożenia kluczowych reform systemowych, rodzi realne ryzyko sankcji finansowych dla znacznej części samorządów. Dlatego Unia Metropolii Polskich, Związek Miast Polskich oraz Związek Gmin Wiejskich RP wystąpiły ze wspólnym apelem o pilne obniżenie wymaganego poziomu w 2025 r. do 50%, co Ministerstwo Klimatu i Środowiska wcześniej zapowiadało.
W stanowisku skierowanym do minister klimatu i środowiska, Pauliny Hennig-Kloski, organizacje samorządowe wskazały, że utrzymanie poziomu 55% w obecnym stanie prawnym i faktycznym jest rozwiązaniem nieadekwatnym do realiów funkcjonowania systemów komunalnych. Podkreślają, że choć cele środowiskowe pozostają bezdyskusyjne, to ich realizacja wymaga spójnych narzędzi prawnych i finansowych.
Problematyczny brak ROP-u
Kluczowym problemem pozostaje brak wdrożenia systemu rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP). Bez udziału producentów w poprawie jakości opakowań i zmniejszeniu ich ilości, ale także bez zaangażowania producentów w finansowanie zagospodarowania odpadów opakowaniowych ciężar realizacji ambitnych poziomów spoczywa niemal wyłącznie na gminach i mieszkańcach. W praktyce oznacza to ograniczoną możliwość wpływu samorządów na strumień odpadów oraz na efektywność selektywnej zbiórki w zakresie frakcji objętych odpowiedzialnością producentów.
Strona samorządowa zwraca uwagę, że obniżenie poziomu do 50% w 2025 r. nie stanowi odejścia od celów unijnych, lecz ich racjonalne dostosowanie do aktualnych uwarunkowań organizacyjnych i rynkowych. Co istotne, Ministerstwo Klimatu i Środowiska informowało już wcześniej o uzyskaniu zgody Komisji Europejskiej na takie rozwiązanie, co dodatkowo wzmacnia argumentację za pilnym przeprowadzeniem nowelizacji przepisów.
Utrzymanie wskaźnika 55% w roku sprawozdawczym 2025 może skutkować nałożeniem administracyjnych kar pieniężnych na dużą liczbę gmin – niezależnie od skali podejmowanych przez nie działań inwestycyjnych czy edukacyjnych. W ocenie samorządów system wymaga stabilizacji, a nie dalszego podnoszenia presji regulacyjnej.
Niezbędna pewność prawa
Apel dotyczy nie tylko samej korekty poziomu, ale również zapewnienia gminom pewności prawa w trakcie trwającego roku sprawozdawczego. Planowanie budżetów, umów z wykonawcami oraz działań operacyjnych wymaga jasnych i niezmiennych reguł gry. Zbyt późne wprowadzenie zmian legislacyjnych może pogłębić chaos interpretacyjny oraz utrudnić rzetelne rozliczenie poziomów.
Kolejnym istotnym wątkiem podnoszonym przez Unię Metropolii Polskich jest kwestia katalogu odpadów uwzględnianych przy obliczaniu poziomów recyklingu. W stanowisku skierowanym do Sejmowej Podkomisji ds. monitorowania gospodarki odpadami UMP postuluje rozszerzenie katalogu o zużyte opony (kod 16 01 03) zbierane w PSZOK-ach oraz o zużyty sprzęt elektryczny i elektroniczny (ZSEE) zbierany na terenie gminy przez przedsiębiorców w punktach sprzedaży.
Uzasadnieniem jest fakt, że odpady te faktycznie trafiają do procesów recyklingu i odzysku, a gminy posiadają wiedzę na temat ich zagospodarowania. W przypadku opon są one odbierane w ramach gminnych systemów i ujmowane w rejestrach działalności regulowanej. Ich wyłączenie z kalkulacji poziomów oznacza nieuwzględnianie realnego efektu środowiskowego osiąganego przez system komunalny.
Podobnie w przypadku ZSEE – choć zbiórka odbywa się często poprzez sieci handlowe i przedsiębiorców, to ma miejsce na terenie gminy i wpływa na ogólny poziom odzysku surowców. Włączenie tych frakcji do sprawozdawczości mogłoby w sposób wymierny poprawić wyniki osiągane przez jednostki samorządu terytorialnego, bez generowania dodatkowych ryzyk środowiskowych.
Postulaty samorządów wskazują na szerszy problem konstrukcji systemu gospodarki odpadami komunalnymi. Z jednej strony ustawodawca podnosi poziomy recyklingu zgodnie z harmonogramem unijnym, z drugiej – nie zapewnia równoległego wdrożenia instrumentów finansowych i organizacyjnych, takich jak ROP czy stabilny rynek surowców wtórnych.
Gminy „buforem” systemu
W konsekwencji to gminy stają się „buforem” systemu – ponosząc koszty i ryzyka regulacyjne, na które mają ograniczony wpływ. Obniżenie poziomu do 50% w 2025 r. oraz korekta metodyki obliczeń mogą stanowić rozwiązanie przejściowe, pozwalające uniknąć masowych sankcji i dające czas na realne wdrożenie reform.
Dla branży komunalnej lata 2025 i 2026 stanowią test nie tylko efektywności systemów selektywnej zbiórki, ale także zdolności państwa do prowadzenia przewidywalnej i spójnej polityki odpadowej. Bez szybkich decyzji legislacyjnych presja na gminy może przełożyć się na wzrost opłat dla mieszkańców i dalszą destabilizację rynku usług komunalnych.
Tymoteusz Marzec
koordynator Komisji Unii Metropolii Polskich im. Pawła Adamowicza