Pół roku kaucji, czyli sroga zima i gorące lato?
Po pół roku działania system kaucyjny ma już za sobą pierwszą jesień i zimę, po których powinno przyjść kolejne przyspieszenie. Kolejne miesiące przynosiły kilkukrotne wzrosty liczby oddanych opakowań, a na rynku widać już pierwszych liderów zbiórki. To dobry czas na pierwsze podsumowania naszych doświadczeń w sklepach Netto.
Okres wegetacyjny w Polsce rozpoczyna się zazwyczaj pod koniec marca. To moment, w którym przyroda budzi się z zimowego letargu, rośliny zaczynają rosnąć, zwierzęta wracają do aktywności, a cały ekosystem przygotowuje się do najbardziej intensywnej części roku. W szczycie sezonu natura wydaje owoce swojej pracy, by jesienią, wraz z opadającymi liśćmi, przejść w fazę spoczynku.
System obudził się ze snu
Rozwój systemu kaucyjnego w Polsce przebiegał jednak w zupełnie odwrotnym rytmie. Jego najintensywniejsza faza rozwoju przypadła na miesiące jesienno-zimowe. Okres „zapuszczania korzeni” trwał stosunkowo długo – w praktyce przez pierwszy miesiąc funkcjonowania sklepy nie zebrały niemal żadnych opakowań objętych kaucją. System formalnie istniał, jednak jego rzeczywista aktywność była wówczas minimalna.
Pierwsze wyraźne sygnały funkcjonowania systemu pojawiły się dopiero po 11 listopada, kiedy na rynek zaczęli wchodzić mniejsi producenci oferujący produkty w opakowaniach objętych kaucją. Dopiero wtedy można było mówić o faktycznym starcie systemu. Ten etap okazał się niezwykle istotny, ponieważ umożliwił przetestowanie płynności jego działania – zarówno po stronie sklepów, jak i w relacjach między producentami oraz operatorem.
Uczymy się kaucyjnych automatów
Grudzień przyniósł wyraźne przyspieszenie. W sklepach zaczęli pojawiać się kolejni producenci wprowadzający do sprzedaży produkty objęte systemem DRS. Naturalną konsekwencją był wzrost liczby opakowań wracających do sklepów. Kulminacja nastąpiła jednak dopiero po 6 stycznia, kiedy wielu Polaków, kończąc świąteczną przerwę, zdecydowało się oddać nagromadzone w domach opakowania i odzyskać zapłaconą wcześniej kaucję.
Ten etap był niezwykle ważny z perspektywy edukacji konsumentów. Praktyka pokazała, że znajomość zasad działania systemu była wśród klientów wciąż ograniczona. Dobrym przykładem są dane z automatów RVM w sklepach Netto. W pierwszych tygodniach funkcjonowania systemu blisko 35% prób zwrotu kończyło się niepowodzeniem z powodu niespełnienia wymogów systemowych. W koszach przy automatach znajdowaliśmy m.in. plastikowe butelki po detergentach czy opakowania o niewłaściwych wymiarach. Sytuacje te pokazują, jak istotna jest edukacja, a doświadczenia pierwszych miesięcy, że najskuteczniejszą metodą nauki jest praktyka.
Tej nie brakuje, bo styczeń przyniósł bardzo wyraźne wzrosty wolumenów zbiórki. W sieci Netto liczba przyjętych opakowań była ponad 7,5-krotnie wyższa niż w całym czwartym kwartale 2025 roku. Był to moment, w którym system zaczął funkcjonować w sposób namacalny zarówno dla klientów, jak i dla podmiotów odpowiedzialnych za jego obsługę.
Są już pierwsi liderzy
Kolejnym ważnym etapem rozwoju był luty. Dynamika wzrostu okazała się jeszcze bardziej imponująca – mimo że był to miesiąc krótszy, liczba przyjętych opakowań była ponad 5,5 razy wyższa niż w styczniu. Analiza danych pokazuje wyraźnie, że największy wzrost odnotowują sklepy wyposażone w automaty zwrotne RVM. Dla klientów jest to rozwiązanie zdecydowanie wygodniejsze i szybsze, co bezpośrednio przekłada się na skalę zwrotów.
Nie oznacza to jednak, że ręczna zbiórka opakowań traci na znaczeniu. Nadal stanowi ona ważny element systemu i generuje istotne wolumeny, choć z operacyjnego punktu widzenia wiąże się z wyzwaniami logistycznymi i koniecznością utrzymania płynności rozliczeń. Doświadczenia Rumunii pokazują, że w przypadku zbiórki ręcznej mogą pojawiać się znaczne opóźnienia.
Luty był również miesiącem, w którym zaczęli wyłaniać się liderzy zbiórki. W sieci Netto symbolem skuteczności systemu stał się sklep w Lędzinach na Śląsku, osiągający rekordowe wolumeny zwrotów. Dynamiczny wzrost wymusił jednak zmiany organizacyjne – w miejsce indywidualnego zamawiania odbiorów wprowadziliśmy stałe harmonogramy odbioru worków, co pozwala lepiej zarządzać logistyką i zapewnia zgodność działań z przepisami sanitarnymi.
Sroga zima i gorące lato?
Pierwsze miesiące funkcjonowania systemu przypadły również na wyjątkowo wymagające warunki pogodowe. Tegoroczna zima była jedną z bardziej śnieżnych i mroźnych w ostatnich latach. Niskie temperatury, opady śniegu i wysoka wilgotność powietrza stanowiły realne wyzwanie dla infrastruktury technicznej systemu. W praktyce był to naturalny „stress test” dla automatów zwrotnych RVM oraz ich producentów.
Koniec pierwszego kwartału to moment, w którym praktycznie wszyscy producenci są już częścią systemu kaucyjnego. Oznacza to wejście rynku w kolejną fazę rozwoju. W najbliższych miesiącach można spodziewać się dalszego wzrostu liczby przyjmowanych opakowań, którego głównym motorem będzie nadchodzący sezon letni. Wyższe temperatury tradycyjnie przekładają się na większą sprzedaż napojów, a tym samym na większą liczbę opakowań wracających do systemu.
Jeśli tegoroczne lato okaże się cieplejsze niż poprzednie, możemy mieć do czynienia z naprawdę bardzo wysokimi wolumenami zwrotów. Pytanie o gotowość systemu na taki scenariusz jest więc w pełni uzasadnione. Z perspektywy Netto kluczowe jest jedno: nie pozostawiamy niczego przypadkowi. Już dziś analizujemy różne scenariusze rozwoju sytuacji i przygotowujemy się operacyjnie na okres letni.
Jakub Linkowski
Patrycja Kamińska
Netto Polska