Reklama

ad1a KGO kompleksowa 2026 [17.06.-02.09.26]

Co dalej z budową kompleksu przetwarzania odpadów we Lwowie? Wiceprezes Control Process: czekamy na zmianę decyzji

Co dalej z budową kompleksu przetwarzania odpadów we Lwowie? Wiceprezes Control Process: czekamy na zmianę decyzji
MŁ/PAP
29.06.2026, o godz. 12:36
czas czytania: około 6 minut
0

Polskie przedsiębiorstwo Control Process S.A. domaga się od władz Lwowa respektowania międzynarodowych kontraktów, wypłaty około 17 mln euro oraz umożliwienia dokończenia budowy kompleksu mechaniczno-biologicznego przetwarzania odpadów komunalnych w Ukrainie. Choć inwestycja jest gotowa w 95%, strona ukraińska jednostronnie zerwała umowę, co wywołało zdecydowaną reakcję polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych i arbitrażu międzynarodowego.

Dalsza część tekstu znajduje się pod reklamą

Reklama

ad1b ECOMONDO [01.06-30.06.26]

Wiceprezes Control Process Tomasz Wiatr przekazał, że oczekuje zmiany decyzji mera Lwowa, która umożliwi spółce dokończenie budowy kompleksu przetwarzania odpadów w Ukrainie i wypłacenie należności zgodnie z międzynarodową umową. Zadeklarował gotowość do rozmów zmierzających do zakończenia sporu.

Podłoże konfliktu wokół lwowskiej inwestycji odpadowej

W marcu Rada Miejska Lwowa informowała, że lwowskie przedsiębiorstwo komunalne Zielone Miasto wysłało polskiej firmie Control Process S.A. zawiadomienie o rozwiązaniu umowy na budowę kompleksu przetwarzania odpadów komunalnych. Zdaniem polskiej firmy ukraiński kontrahent nie ma podstaw do odstąpienia od umowy. Firma poinformowała, że kwestie sporne były przedmiotem rozstrzygnięć procedur arbitrażowych FIDIC (The International Federation of Consulting Engineers — Międzynarodowa Federacja Inżynierów Konsultantów).

Mer Lwowa Andrij Sadowy informował po Dniu Odporności Lwowa, który odbył się w środę w Gdańsku, o uzyskaniu wsparcia 2,5 mln euro dla Lwowa i zawarciu sześciu umów z zagranicznymi partnerami; wśród nich nie było podmiotów z Polski. Szef MSZ Radosław Sikorski skomentował na X, że „może to i lepiej, bo polska firma, która zbudowała we Lwowie spalarnię śmieci, długo nie może doczekać się zapłaty”. Wiceszef MSZ Władysław Teofil Bartoszewski przyznał w wywiadzie radiowym, że sprawa pozostaje w centrum uwagi resortu.

Szczegóły zarzutów i stan zaawansowania budowy

Wiceprezes Control Process Tomasz Wiatr powiedział PAP, że „oczekuje respektowania międzynarodowych kontraktów” i liczy na szybką zmianę decyzji mera Lwowa, która pozwoli dokończyć prace budowlane. Dodał, że spółka zaprasza Lwów do tego, „by wspólnie wypracować rozwiązanie i zakończyć ten spór”. Przekazał, że zakład jest wybudowany w 95 proc. i do zakończenia prac zostały około dwa miesiące. Oprócz nieuzasadnionego zerwania kontraktu firma zarzuca lwowskim partnerom także bezprawne wstrzymanie płatności.

– Miasto nie zapłaciło 10 mln euro za prace i zerwało gwarancje bankowe zabezpieczone przez polski rząd – 4,5 mln euro. Te pieniądze zostały pobrane nienależnie. Narracja ze strony Lwowa, że wykonawca czegoś nie zrobił, jest nieprawdziwa. Potwierdzają to niezależne decyzje podmiotów, które te tematy przesądziły. W ramach tych decyzji jest jednoznacznie napisane, że naruszenia są nie po naszej stronie, ale po stronie miasta – wskazał Tomasz Wiatr. Poinformował, że na korzyść jego spółki zapadło 75 decyzji w siedmiu postępowaniach.

Lwowska strona zarzuciła firmie, że miała m.in. nie ukończyć przygotowania dokumentacji projektowej, a także odmówić jej przekazania zamawiającemu. Według władz Lwowa nie dostarczyła też części sprzętu finansowanego przez Fundusz Partnerstwa Europy Wschodniej ds. Efektywności Energetycznej i Środowiska.

Finansowe roszczenia wykonawcy i stanowisko MSZ

Wiceprezes Control Process zaznaczył, że na podstawie procedur arbitrażowych Lwów został zobowiązany do zapłaty wynagrodzenia i zwrotu nienależnie pobranych pieniędzy z gwarancji bankowych. Łączna kwota, której domaga się wykonawca (wraz z odszkodowaniami) wynosi około 17 mln euro. – W tym są pieniądze, które powinny być wypłacone podwykonawcom i pracownikom. My na te środki oczekujemy i nie wyobrażamy sobie sytuacji, że ta kwestia nie zostanie rozwiązana. Sprawa jest dla nas jednoznaczna: pieniądze za wykonane prace powinny zostać wypłacone, kontrakt powinien być kontynuowany – skomentował Tomasz Wiatr.

Podkreślił, że „prowadzenie biznesu polsko-ukraińskiego powinno być oparte na zaufaniu, uczciwości i wypełnianiu wzajemnych zobowiązań”. Zaznaczył, że rozwiązanie tej sytuacji jest ważne dla obu stron.

– Poszanowanie europejskiego prawodawstwa na Ukrainie jest szczególnie teraz istotne, bo umożliwi otrzymywanie większej ilości środków na inwestycje, a wykonawcom zagranicznym zapewni bezpieczeństwo i spokój w kontekście prowadzenia biznesu – ocenił wiceprezes firmy.

Rzecznik MSZ Maciej Wewiór oświadczył w czwartek, że „ignorowanie ustaleń międzynarodowego arbitrażu jest niedopuszczalne”. Wiceszef MS Władysław Teofil Bartoszewski w rozmowie z RMF24 na pytanie, czy jego resort odradza polskim firmom inwestycje we Lwowie, odpowiedział: „we Lwowie tak”. – W tej chwili nie możemy rekomendować żadnej polskiej firmie, żeby inwestowała w mieście Lwów. Natomiast nie mówimy o Ukrainie, mówimy o jednym mieście na Ukrainie – dodał Bartoszewski.

Wsparcie rządu oraz historia realizacji projektu

W piątkowej rozmowie z PAP przewodniczący Rady ds. Współpracy z Ukrainą, szef sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych Paweł Kowal podkreślił, że polska spółka ma zapewnione wsparcie rządu.

– Mój zespół zna dokładnie tę sytuację od kilku lat, nie jest to dla nas nowe. Kilka razy udało się im efektywnie pomóc. Byliśmy u nich na budowie, rozmawiałem osobiście na ich temat z szefem Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju, bo to za te pieniądze realizowana jest inwestycja – podkreślił Kowal.

Pod koniec marca br. lwowskie przedsiębiorstwo komunalne Zielone Miasto wysłało wykonawcy, polskiej firmie Control Process S.A., zawiadomienie o rozwiązaniu umowy na budowę kompleksu mechaniczno-biologicznego przetwarzania odpadów komunalnych. Przedstawiciele lwowskich władz twierdzili wówczas, że podstawy takiej decyzji są istotne i dobrze udokumentowane. Polski wykonawca miał w 2025 r. wielokrotnie otrzymywać oficjalne powiadomienia o naruszeniach warunków kontraktu i konieczności ich usunięcia.

Wpływ wojny na harmonogram i decyzja ICC

Spółka Control Process kwestionowała wtedy zasadność działania ukraińskiego kontrahenta i zapowiedziała dalsze kroki prawne oraz kontraktowe zgodnie z mechanizmami przewidzianymi dla tego projektu. Podkreślała, że projekt od początku był obciążony szczególnymi okolicznościami, w tym skutkami pełnoskalowej wojny w Ukrainie i formalnym wstrzymaniem robót na budowie przez ponad rok. A także, że stan realizowanych przez nią prac, przekraczał 90 proc. Control Process informowała też, że pomimo wygrania kolejnego postępowania przetargowego na rynku ukraińskim, zdecydowała się wstrzymać z podpisaniem kontraktu do czasu wyjaśnienia sytuacji związanej z projektem lwowskim.

Na początku sierpnia 2025 r. władze Lwowa zaapelowały do premiera Donalda Tuska o interwencję w sprawie polskiej firmy budujacej zakład przetwarzania odpadów komunalnych.

Według komunikatu firma Control Process S.A. wygrała międzynarodowy przetarg na realizację inwestycji w 2021 r. Zgodnie z kontraktem całość prac, wraz z oddaniem obiektu do eksploatacji, miała być zakończona do 4 października 2025 r. Wówczas firma Control Process S.A. oświadczyła w stanowisku przesłanym PAP, że opóźnienia przy budowie zakładu przetwarzania odpadów we Lwowie wynikały wyłącznie z winy władz tego miasta, a polski wykonawca prac kontynuował je mimo wojny i opóźnień w płatnościach.

Business Insider podawał, że 16 maja Międzynarodowa Izby Handlowej (ICC) orzekała w sprawie wymówienia umowy i prób przeniesienia arbitrażu do sądu w Kijowie. Trybunał stwierdził, że „próby przesunięcia jurysdykcji nad kontraktem na arbitraż kijowski przez miasto Lwów po wypowiedzeniu umowy są bezprawne”. „Samo wypowiedzenie też jest niezgodne z treścią umowy” – ocenił sędzia ICC cytowany przez Business Insider. 

 

 

🔍 O co chodzi w sporze pomiędzy Control Process a władzami Lwowa?
Spór dotyczy kontraktu na budowę kompleksu mechaniczno-biologicznego przetwarzania odpadów komunalnych we Lwowie. Lwowskie przedsiębiorstwo komunalne Zielone Miasto jednostronnie zerwało umowę z polskim wykonawcą, firmą Control Process S.A., oraz wstrzymało płatności, mimo że zakład został wybudowany już w 95 proc.
🔍 Jakich kwot roszczeń domaga się polska firma za inwestycję we Lwowie?
Łączna kwota, której domaga się wykonawca wraz z odszkodowaniami, wynosi około 17 mln euro. Na tę sumę składa się m.in. 10 mln euro nieopłaconych przez miasto prac oraz 4,5 mln euro z tytułu nienależnie pobranych gwarancji bankowych zabezpieczonych przez polski rząd.
🔍 Jakie decyzje prawne zapadły na korzyść Control Process?
Na korzyść polskiej spółki zapadło dotychczas 75 decyzji w siedmiu postępowaniach arbitrażowych FIDIC. Ponadto Międzynarodowa Izba Handlowa (ICC) orzekła, że samo wypowiedzenie umowy przez miasto Lwów jest niezgodne z kontraktem, a próby przeniesienia sporu do sądu w Kijowie są bezprawne.

 

Kategorie:

Udostępnij ten artykuł:

Reklama

ad1a KGO kompleksowa 2026 [17.06.-02.09.26]

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszą osobą, która to zrobi.
Reklama

ad2 KGO kompleksowa 2026 [02.06.-02.09.26]

Dodaj komentarz

Możliwość komentowania dostępna jest tylko po zalogowaniu. Załóż konto lub zaloguj się aby móc pisać komentarze lub oceniać komentarze innych.
Reklama

ad1d odpady z kanalizacji webinar [22.06-14.07.26]

Te artykuły mogą Cię zainteresować

Przejdź do Odpady
css.php
Copyright © 2026