Jeszcze kilkanaście lat temu sukces samorządu często mierzono liczbą kilometrów nowej kanalizacji. Dziś rosnące koszty budowy i energii, zmiany demograficzne oraz coraz wyższe wymagania środowiskowe każą pytać nie tylko o to, co można wybudować, lecz przede wszystkim: które rozwiązanie zapewni mieszkańcom bezpieczne oczyszczanie ścieków i pozostanie ekonomicznie uzasadnione przez kolejne dekady?
MP3Posłuchaj tego artykułu
Wykup subskrypcję, aby odsłuchać artykuł w formacie audio.
W Polsce nadal są tysiące niewielkich miejscowości bez zbiorczej kanalizacji sanitarnej. Część z nich liczy od kilkudziesięciu do kilkuset mieszkańców i leży poza granicami aglomeracji ściekowych, kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt kilometrów od najbliższej komunalnej oczyszczalni. W takich warunkach automatyczne założenie, że jedynym właściwym rozwiązaniem jest budowa sieci, może prowadzić do inwestycji trudnej do utrzymania.
Nie tylko kanalizacja
Zaspokajanie zbiorowych potrzeb mieszkańców w zakresie odprowadzania i oczyszczania ścieków należy do zadań własnych gminy. Nie oznacza to jednak obowiązku doprowadzenia kanalizacji do każdej nieruchomości. Celem samorządu jest zapewnienie zgodnego z prawem, bezpiecznego i racjonalnego ekonomicznie sposobu zagospodarowania ścieków. Technologia pozostaje narzędziem, a nie celem samym w sobie. Obowiązki te wynikają zarówno z ustawy o samorządzie gminnym, jak i z przepisów o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków. Ich istotą jest osiągnięcie wymaganego efektu sanitarnego i środowiskowego, a nie narzucenie jednej technologii. Sieć nie musi więc docierać do każdej nieruchomości, jeżeli inne rozwiązanie jest zgodne z prawem i racjonalne ekonomicznie.
To istotne rozróżnienie. Mieszkańcy oczekują sprawnej usługi, stabilnych opłat i bezpieczeństwa sanitarnego. Z ich punktu widzenia drugorzędne znaczenie ma to, czy ścieki popłyną wielokilometrową siecią do centralnej oczyszczalni, c...
Wykup dostęp do płatnych treści Portalu Komunalnego!
Chcesz mieć dostęp do materiałów Portalu Komunalnego Plus?