Mechofiltr
Istnieje powiedzenie, że biednego nie stać na tanie rzeczy. Weźmy za przykład buty – zdarzyło mi się, że z taniej pary z jednej ze znanych sieciówek podeszwy odpadły mi jeszcze tego samego dnia. Z kolei pięciokrotnie droższe buty znanej niemieckiej firmy potrafię nosić przez wiele sezonów ciężkiej terenowej pracy (o różnicy w wygodzie nie wspominając). Czy ta prosta mądrość życia codziennego nie powinna być przeszczepiana na grunt tego, jak projektujemy miejską przestrzeń i zieleń?
Wykup dostęp do płatnych treści Portalu Komunalnego!
Chcesz mieć dostęp do materiałów Portalu Komunalnego Plus?
Wykup dostęp — 5,00 zł„To się nie opłaca”
Niestety, w tym samym czasie sektor prywatny nie dostarcza nowej publicznej zieleni. Nie jest przecież ani tajemnicą, ani niespodzianką, że we współczesnej „deweloperce” liczy się każdy metr kwadratowy powierzchni. Zrobić więc publiczny skwer czy park zamiast kilku bloków? Przecież to się nie opłaca! Miasta się rozrastają, wcinają w lasy, a nowych parków powstaje jak na lekarstwo. Właśnie takim lekarstwem w zdecydowanie zbyt małej dawce są parki kieszonkowe, ogrody deszczowe, zielone ściany, miejskie pasieki i… mechofiltry (do których jeszcze wrócę). Czy dziś mogłyby powstać takie molochy jak Park Śląski, który pomieściłby od 1200 do nawet ...Wykup dostęp do płatnych treści Portalu Komunalnego!
Chcesz mieć dostęp do materiałów Portalu Komunalnego Plus?
Wykup dostęp — 5,00 złMasz już dostęp do tego artykułu?
Podaj adres e-mail użyty przy zakupie — wyślemy Ci nowy link dostępu.