Reklama

ad1a greenitaly

Jak schłodzić polskie miasta? Trwa XX Forum „Miejska Sztuka Ogrodowa”

Jak schłodzić polskie miasta? Trwa XX Forum „Miejska Sztuka Ogrodowa” Abrys
Kamil Paczek
07.10.2026, o godz. 12:47
czas czytania: około 5 minut
0

Upały, miejska wyspa ciepła i coraz trudniejsze warunki dla roślin zmuszają miasta do zmiany sposobu projektowania zieleni. Jak tworzyć przestrzenie, które zapewniają mieszkańcom cień i chłód, zatrzymują wodę, a jednocześnie pozostają odporne na zmieniający się klimat? O tym rozmawiają eksperci podczas XX Forum „Miejska Sztuka Ogrodowa”.

Dalsza część tekstu znajduje się pod reklamą

Reklama

AD1B FORUM RECYKLINGU 2026 [01.07-27.10.26]

Jak siedzi się na ławce w polskim mieście o godz. 14.30 w środku lipca? Nikogo nie trzeba przekonywać, że bywa tam niezwykle gorąco. To właśnie upały i miejska wyspa ciepła były pierwszymi wyzwaniami, na które próbowali odpowiedzieć prelegenci podczas konferencji „Miejska Sztuka Ogrodowa”.

– Chłodne miasto nie jest sumą pojedynczych rozwiązań, tylko efektem projektowania relacji człowieka z krajobrazem – zaczęła Oktawia Wasielewska ze Stowarzyszenia Architektury Krajobrazu. Pierwszym etapem takiego projektowania jest poznanie właściwości ludzkiego ciała. Prelegentka powołała się tutaj na słowa lek. Natalii Olszewskiej, wypowiedziane podczas niedawnej konferencji „Współczesna Architektura Krajobrazu”, organizowanej przez SAK: organizm reaguje na warunki przestrzenne, zanim jeszcze świadomie je odczujemy.

Tymczasem eksperci coraz częściej zwracają uwagę, że niekiedy więcej wiemy o potrzebach… samochodów należących do mieszkańców niż o potrzebach samych mieszkańców. Jeżeli jednak przyjrzymy się ich zachowaniom, znajdziemy w nich wiele odpowiedzi na wyzwania, jakie stawiają dzisiejsze realia. Nieprzypadkowo w upalne weekendy centra miast pustoszeją, a tłoczno robi się wśród zieleni i nad wodą. Gdyby więcej miejsc zapewniało schronienie przed upałem, znacznie przyjemniej byłoby przebywać w mieście również w trudnych warunkach pogodowych.

Wasielewska ma nadzieję, że tak będzie na przykład w przebudowanym niedawno kwartale Złota–Zgoda w Warszawie, gdzie beton w dużej mierze zastąpiono zielenią, a podziemny tunel dla samochodów – zbiornikiem retencyjnym.

– Jan Gehl, duńska legenda urbanistyki i architektury, mówił, że „dobre miasto jest jak dobra impreza: zostajesz w nim dłużej, niż planowałeś” – dodawała Oktawia Wasielewska.

Miejskie wyspy chłodu

– Niestety na razie w miastach żyje się coraz trudniej, a nasze samopoczucie nie jest jedynym problemem – komentował architekt krajobrazu Krzysztof Mielicki. Nowe analizy termiczne 65 największych miast w Europie wykazały, że ich mieszkańcy doświadczają średnio ok. 4,4°C dodatkowego ciepła z powodu gęstej zabudowy. Najbardziej narażone są dzielnice o zwartej zabudowie i niewielkiej ilości zieleni, za to z dużymi powierzchniami asfaltu i betonu.

Odpowiedzią na ten problem powinny być miejskie wyspy… chłodu, które zapewniają mieszkańcom cień oraz niższą temperaturę. Dzieje się tak za sprawą roślin dających cień, wody wpływającej na lokalne warunki termiczne, otwartych przestrzeni umożliwiających swobodny przepływ powietrza oraz jasnych powierzchni odbijających światło słoneczne.

Jakie rodzaje infrastruktury sprawdzają się tutaj najlepiej? Okazuje się, że ogrody botaniczne mogą obniżać temperaturę powietrza w okolicy nawet o 5°C. Podobnie skuteczne potrafią być miejskie parki, a także zielone ściany. Drzewa uliczne oraz zielone dachy mogą schładzać otoczenie o niecałe 4°C, a zbiorniki wodne – od 0,5 do 3°C. Wyjątkiem są mokradła, które mogą być równie skutecznym rozwiązaniem jak ogrody botaniczne. Podmokłych terenów jest jednak w Polsce coraz mniej.

Jak widać, zieleń jest fundamentem miejskich wysp chłodu, uzupełnianym przez zbiorniki i cieki wodne. – Rzecz jednak w tym, że chłód to nie jedyna korzyść, jaką osiągamy w ten sposób. Dodatkowo poprawiamy zdrowie mieszkańców, retencjonujemy wodę deszczową, tworzymy przestrzeń do integracji lokalnej społeczności, a w okolicy rosną ceny nieruchomości – podsumował Krzysztof Mielicki. Jego zdaniem miasto przyszłości to nie betonowa wyspa, lecz system połączonych wysp chłodu.


Jak chronić historyczne nekropolie? Trwa konferencja w Szczecinie


Zieleń na nowe czasy

– Kiedy patrzę na to, co dzieje się w tym roku, przychodzi mi niestety do głowy, że przegraliśmy… Zmiany klimatu są faktem, a na dodatek nasz klimat nie zmieni się we włoski, lecz w coś, czego dziś po prostu nie znamy – dodawał dr Wojciech Zarzycki, biolog, ekolog i dendrolog ze Stowarzyszenia „Pluma Verde”.

Jego zdaniem musimy szukać rozwiązań odpowiadających nowym warunkom, a miejska zieleń nie jest tu wyjątkiem. Jak to zrobić?

Zieleń czasów zmian klimatu powinna być trwała, możliwie mało wymagająca w utrzymaniu, oparta na rozwiązaniach ekologicznych, wykorzystująca gatunki rodzime i maksymalizująca usługi ekosystemowe. Dodatkowo ochrona przyrody musi być jednym z priorytetów miast, a my nie powinniśmy próbować „poprawiać” natury na siłę.

Co ciekawe, roślinami przyszłości mogą być dzisiejsze… chwasty. – Skoro w wielu miejscach w miastach nic innego nie rośnie, to stawiajmy właśnie na chwasty. Musimy tylko sprawdzić, czy mieszkańcom te gatunki się spodobają i czy je zaakceptują – mówił Zarzycki.

Ciekawym kierunkiem rozwoju są chociażby ogrody biocenotyczne, które naśladują naturalne ekosystemy.


ZZM liczy straty, BitterSweet odpowiada. Co dalej z wielkim festiwalem na poznańskiej Cytadeli?


Zatrzymać wodę

Współczesne miasta mają jeszcze jedno wielkie wyzwanie: z jednej strony zagwarantowanie dostępu do wody pitnej (w tym dla fauny), a z drugiej zapewnienie bezpieczeństwa przed powodziami. Co ważne, te dwa tematy nie muszą się wykluczać. W czasie suchego, gorącego lata mogą zdarzyć się na przykład deszcze nawalne. 

Woda i zbiorniki wodne spełniają wiele kluczowych funkcji w miastach. – Tworzy habitaty dla dzikiej fauny, schładza klimat, zagospodarowuje wody opadowe, buduje tożsamość metropolii, ale też stanowi ozdobę, obniża poziom stresu i umożliwia rekreacje w upalne dni – mówiła Weronika Sęczek, architekt krajobrazu i hydrotechnik.

Jak zatem wyłapywać wodę? – Warto stosować rabaty wilgociolubne, ogrody deszczowe i niecki retencyjne. Dzięki nim zatrzymujemy wodę opadową, chronimy ulice i piwnice przed nagłymi podtopieniami i obniżamy temperaturę – dodawała Anna Szczepańska z Zarządu Zieleni Miejskiej w Poznaniu. Takie realizacje można już znaleźć w stolicy Wielkopolski: są to rabata wilgociolubna na skwerze Cieleckiej-Rylskiej, ogród deszczowy w Parku Kirsche oraz niecka retencyjna przy ul. Burszty.

To nie koniec dyskusji podczas Forum “Miejska Sztuka Ogrodowa”. W drugiej części Konferencji opowiemy o tym, jak sprawić, by w polskich miastach żyło się komfortowo.

Udostępnij ten artykuł:

Reklama

Odpady (AD3b) KONTROLE [28.09-19.10.2026]

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszą osobą, która to zrobi.

Dodaj komentarz

Możliwość komentowania dostępna jest tylko po zalogowaniu. Załóż konto lub zaloguj się aby móc pisać komentarze lub oceniać komentarze innych.
Reklama

ad1a greenitaly

Te artykuły mogą Cię zainteresować

Przejdź do Aktualności
css.php
Copyright © 2026