Rozmowa z Wojciechem Rogalskim, kierownikiem Referatu Planowania Strategicznego Gospodarki Odpadami w Urzędzie Miasta Wiednia.

Wojciech Rogalski przedstawi na konferencji “Termiczne przekształcanie odpadów” (24-25.11.2020) prezentację pt. “Gospodarka odpadami miasta Wiednia w aspekcie wyzwań circular economy – rola wiedeńskich spalarni odpadów”.


Jaki jest punkt startowy wiedeńskiej gospodarki odpadami w roku 2020 do wyzwań związanych z gospodarką cyrkularną? Ile przeciętny wiedeńczyk wytwarza odpadów, co z nimi robi, czego wymaga od niego miasto? A co się dalej z nimi dzieje, ile idzie do recyklingu, kompostowania, ile do spalenia?

Przeciętny wiedeńczyk wytwarza rocznie ok. 280 kg odpadów komunalnych (resztkowych, przeznaczonych do termicznej obróbki) oraz ok. 190 kg odpadów zebranych oddzielnie przeznaczonych do recyklingu. W tych 190 kg są zawarte ok 65 kg odpadów organicznych przeznaczonych do kompostowania bądź do fermentacji beztlenowej (biometan).

Miasto wymaga od społeczeństwa udziału w zbiórce oddzielnej (nie ma żadnych kar), do tego są w Wiedniu tak zwane „wysepki recyklingowe”. Jest ich ok 4000, znajdują się one głównie na chodnikach. Na tych wysepkach są pojemniki na szkło opakowaniowe (kolorowe i białe oddzielnie) oraz na opakowania lekkie. W pojemnikach na opakowania lekkie zbieramy (razem!) butelki i kanistry plastykowe, „tetrapaki” i opakowania metalowe (Fe i Al).

Osobnych pojemników na metal już nie ma (były, zostały jednak usunięte). Odpady metalowe wielkogabarytowe muszą być oddane na placach recyklingu (odpowiednik Punktu Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych, w Wiedniu jest ich 16), małe przedmioty metalowe, niebędące opakowaniem mogą pozostać w odpadach zmieszanych (zostaną one później tak czy owak wydzielone z pozostałości po spalaniu).

Pojemniki na papier są w zasadzie na każdej nieruchomości (obok pojemników na odpady zmieszane), tylko w dzielnicach z domami jedno/dwurodzinnymi stoją te pojemniki również na wysepkach (za to nie stoją przy nieruchomościach). Pojemniki na bio są w dzielnicach z domami jedno/dwurodzinnymi na każdej nieruchomości, w innych dzielnicach tylko na wysepkach. 

Wytyczne Unii odnośnie poziomów recyklingu (odpady komunalne: 65% do 2035) są dla naszego miasta dużym wyzwaniem, aktualnie wynosi on ok. 40%. 

Poziomy recyklingu odnośnie opakowań są również problemem (za wyjątkiem metalu jesteśmy poniżej wyników EU). Tyle tylko, że ta kwestia nie dotyczy bezpośrednio odpowiedzialności miasta, ale systemów prowadzonych przez organizacje odzysku. Na ich zlecenie miasto zbiera te opakowania. Robimy tylko to, za co te systemy płacą, nic więcej. Naturalnie wyłącznie w gestii Wiednia leży frakcja bio – ale to jest osobny problem, ze strony Unii nie ma tu żadnych kwot recyklingu, odpady bio mają jednak naturalnie wpływ na ogólny poziom (65 % do 2035).

Jak część strumienia odpadów komunalnych jest w Wiedniu spalana w Waszych obiektach?

Wszystkie odpady zmieszane. W trzech spalarniach rusztowych odpady przekazywane są do spalania bez uprzedniego przygotowania, a przed spalarnią na złożu fluidalnym (ok. 70 000 t/rok) potrzebne jest rozdrobnienie i przesianie.

Frakcja ciężka (ok. <80 mm) mieszana jest wtórnie z frakcją środkową (80 mm do 200 mm) i przekazywana bezpośrednio na złoże fluidalne. Frakcja większa niż 200 mm (jest jej bardzo mało) przekazywana jest do spalania na ruszcie. Równoległym krokiem technologicznym jest produkcja bel do tymczasowego magazynowania, w tych belach (ok. 1 m3, są w nich sprasowane odpady frakcji środkowej.

A w jakim celu są one tymczasowo magazynowane po zbelowaniu? Nie można od razu ich spalić?

One są tak czy owak spalane, tylko później. Tu chodzi z jednej strony o wyrównanie wsadu do spalarni (ten wsad powinien być ze wzglądu na przebieg technologiczny spalania zawsze możliwie stały), z drugiej strony musimy mieć możliwość magazynowania na wypadek awarii lub planowanych remontów poszczególnych zakładów.

Magazynowanie odpadów resztkowych bez uprzedniego zawijania ich w folię spowodowałoby wysokie emisje zapachowe, ptaki, itd. Tego się już nie robi (to byłoby prawie „normalne” składowisko odpadów).

W Austrii wolno „przechowywać” odpady do usuwania (np. do ostatecznego składowania) maksymalnie przez jeden rok, a do wykorzystania (w tym do termicznego wykorzystania) -maksymalnie 3 lata. Jeżeli ten okres jest przekroczony, płaci się rocznie (również wstecz, czyli za 3 lata na raz plus dalsze lata) duży podatek.

Czy nie myślicie o zamknięciu spalarni tak, by więcej poddawać recyklingowi? Czy bycie posiadaczem spalarni nie zachęca do pewnego rodzaju bezczynności w tym zakresie, a nawet lenistwa?

„Aktywne” zamknięcie spalarni (jednej lub więcej) nie jest opcją realną. Mamy w Wiedniu 3 spalarnie rusztowe i jedną na złożu fluidalnym, do tego trzy piece fluidalne na osady ściekowe i dwa piece obrotowe na odpady niebezpieczne.

Naturalnie spalarnie „konkurują” z ideą recyklingu, Unia zdecydowanie i świadomie prowadzi politykę „antyspalarniową”. Jednym z założeń strategicznych jest zastąpienie najstarszej spalarni (Floetzersteig z 1965 r.) nowym złożem fluidalnym. Naszym zdaniem złoża fluidalne mają lepszą przyszłość, ponieważ można z pozostałości po spalaniu („piasek”) uzyskać więcej materiałów nadających się do recyklingu (metale, szkło oraz materiały mineralne).

Naturalnie konieczne jest wcześniejsze przygotowanie tych odpadów, to znaczy konieczny jest zakład segregacji (splitting) tych odpadów przed spalaniem. W ramach tej segregacji mamy nadzieję odzyskać odpady szklane (opakowania), naturalnie metale, ale również w jakiejś wysokości papier i tworzywa sztuczne.

W dalszym stopniu trudnym do rozwiązania jest problem odpadów bio. Jest ich w „odpadach zmieszanych” jeszcze ok. 40% – ich oddzielna zbiórka w mieście jest trudna, a jakość najczęściej zła. 

Jak dyskutować z takim argumentem części ekologów: przez to, że są już działające spalarnie, to musicie im zapewnić wsad zamiast rozwijać selektywna zbiórkę? Nie boi się Pan ich “zagłodzenia” w przyszłości?

W myśl powyższych założeń nie, jednakowoż na pewno nie będzie można w przyszłości spalać tyle, co dotychczas. Ale w odpadach komunalnych (zmieszanych) w dalszym ciągu jest wystarczająca ilość odpadów nie nadających się do recyklingu, do tego dochodzą resztki z segregacji zakładów recyklingu. Te resztki trafiają teraz również w całej Unii do spalania, jednak często do zakładów przemysłowych (cementownie itd.).

Zadaniem zakładów komunalnych jest „pozyskanie” lub „odzyskanie” tych odpadów (np. tworzyw sztucznych z samochodów po ich rozbiórce, pozostałości z papierni – „warkocze” z materiałem o zbyt krótkich włóknach itd.). Dużym potencjałem są odpady z rzemiosła oraz odpady wielkogabarytowe (przede wszystkim meble, materace). Te odpady nie nadają się z reguły ze względu na ich złożoność oraz złą jakość drewna do recyklingu, a materace dodatkowo jeszcze ze względów higienicznych. Części metalowe można odzyskać w sposób w pełni uznany przez Unię z pozostałości po spalaniu.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

1 Komentarz

Skomentuj