




Premier Donald Tusk powiedział w niedzielę, że sytuacja w wielu miejscach objętych powodzią jest dramatyczna. "Apeluję o wykonywanie rekomendacji służb ws. ewakuacji" - podkreślił. "1600 osób ewakuowano w powiecie kłodzkim. Spodziewamy się, że tych ewakuacji będzie więcej" - powiedział premier Donald Tusk na porannym briefingu po odprawie służb walczących z powodzią. "Sytuacja pogorszyła się w ciągu nocy. Proszę śledzić komunikaty i uważać na alerty" - powiedział szef MSWiA Tomasz Siemoniak.
Po trwających od piątku intensywnych opadach znacząco podniosły się poziomy wód w rzekach woj. śląskiego. W sobotę wieczorem w 10 punktach pomiarowych przekroczone były stany alarmowe. Władze kilku powiatów woj. śląskiego wprowadziły w sobotę stan pogotowia przeciwpowodziowego, w gminie Zebrzydowice obowiązuje alarm powodziowy.
Tak zwane suche zbiorniki przeciwpowodziowe zaczęły piętrzyć wodę, przyjmując falę powodziową - poinformowało w sobotę ok. godz. 17.00 PGW Wody Polskie.
W Lądku-Zdroju i okolicznych wsiach należących do gminy rozpoczęła się ewakuacja – poinformował PAP burmistrz Tomasz Nowicki. Dodał, że rzeka Biała Lądecka wystąpiła z koryta i zalewa miasto i wsie jak w 1997 roku.
Stany alarmowe przekroczone na 58 wodowskazach, a ostrzegawcze w 31 miejscach; ponad 3,5 tys. interwencji straży pożarnej; pierwsze ewakuacje mieszkańców - Polska zmaga się z intensywnymi opadami deszczu. Najgorsza sytuacja jest w woj. dolnośląskim i opolskim. Premier i ministrowie w sztabach kryzysowych.










