Premierzy Polski i Dani w obecności prezydenta Andrzeja Dudy oficjalnie uruchomili gazociąg Baltic Pipe. Błękitne paliwo ze złóż norweskich popłynie 1 października, chociaż nie wykorzystamy od razu pełnej przepustowości.

Baltic Pipe to liczący ok. 900 km system gazociągów, zaczynający się na Morzu Północnym. Biegnie przez Danię, Bałtyk, a jego ostatnią częścią jest lądowa odnoga na terytorium Polski. Koszt jego budowy to ponad 1,6 mld euro, czyli według ostatniego kursu średniego NBP 7,6 mld zł. Przesył gazu w kierunku Polski ruszy 1 października 2022 r.

– Trudno się wzruszać nad fragmentami instalacji gazowej, ale proszę mi wierzyć, to jest naprawdę wzruszający dla mnie moment– mówił w Goleniowie prezydent Andrzej Duda przed otwarciem Gazociągu Bałtyckiego.

Ponad 20 lat

Prezydent przypomniał także, że pomysł budowy tego połączenia powstał ponad dwie dekady temu, a jego celem jest uniezależnienie od dostaw gazu z Rosji.

– Do Polski gaz przepływa bezpośrednio, a stąd będzie mógł być rozdzielany tam, gdzie będzie potrzebny. Rozpoczynając tę inwestycję, nikt nie spodziewał się, że Rosja zakręci kurek z gazem – mówił Andrzej Duda.

Niezależność gazowa

Na znaczenie Baltic Pipe dla wzmocnienia niezależności Polski i całej tej części Europy od rosyjskiego gazu wskazywali również premier Danii Mette Frederiksen oraz premier Mateusz Morawiecki.

– Dziś możemy to rzec z pełnym przekonaniem. Kończy się era dominacji rosyjskiej w sferze gazu. Era, która była znaczona szantażem, groźbami, wymuszeniami. W chwili uruchomienia Baltic Pipe rozpoczyna się epoka suwerenności energetycznej – powiedział szef polskiego rządu.

Krytyka Niemiec

Mateusz Morawiecki skrytykował także Niemcy i ich politykę wobec Rosji.

– Nord Stream 1 to gazociąg, którym płynęła ukraińska krew. Dziś mierzymy się z ryzykami, które dotykają Ukrainę, a wynikają one z błędnej polityki, przed którą przestrzegaliśmy – mówił premier.

Gaz popłynie w październiku

Gaz nowym rurociągiem popłynie 1 października, choć na razie nie będzie wykorzystywana jego pełna przepustowość.

– Mówiłem w 2020 r., że trzeba uczynić wszystko, by na 1 października ten gazociąg był gotowy i mógł zacząć dostarczać gaz, i tak się dzieje. Może nie od samego początku będzie mógł działać z pełną mocą, może nie będzie w całości zapełniony, to skomplikowane, związane z różnymi procedurami, przepisami, także i europejskimi, ale będzie dostarczał gaz dla Polski w obecnej, bardzo trudnej sytuacji – mówił Andrzej Duda.

Czytaj więcej

Skomentuj