Od kilku tygodni samorządy, przedsiębiorcy i odbiorcy indywidualni z niepokojem śledzą doniesienia dotyczące planowanych podwyżek cen energii elektrycznej. Swoją deklarację złożył Jacek Sasin, przewodniczący Komitetu Stałego Rady Ministrów.

Informacje płynące z Ministerstwa Energii i od premiera wprowadziły komunikacyjny chaos. Tym razem na antenie RMF FM minister Jacek Sasin, przewodniczący Komitetu Stałego Rady Ministrów, zapowiedział wyraźnie: podwyżek cen energii nie będzie.

Jak to określił, na dziś podwyżek nie ma, istnieją jedynie propozycje, które zostały zgłoszone odbiorcom inni niż indywidualni.

Ceny jednak bez zmian?

Tymczasem są w Polsce samorządy, w których ceny za energię elektryczną mogą wzrosnąć nawet o kilkadziesiąt procent. Podczas rozmowy na antenie RMF FM jako przykład podano  gminę Potęgowo na Pomorzu, w której po przetargu okazało się, że ceny prądu są wyższe o 48 proc.

Obawiając się podwyżek sięgających niemal 68 proc., list do premiera napisał prezydent Rzeszowa. – Wszędzie tam, gdzie została zaproponowana wyższa cena, będą renegocjowane te umowy. Nie będzie podwyżek – zadeklarował Sasin.

– Tak jak powiedział pan premier bardzo wyraźnie: nie będzie podwyżek ani dla indywidualnych odbiorców, ani dla firm, ani dla samorządów. Po prostu nie będzie podwyżek. Będziemy przedstawiać w najbliższych dniach jak to będzie wyglądało. Komunikat jest bardzo jasny, tak jak powiedziałem: tam, gdzie zostały złożone propozycje albo tam gdzie zostały już zawarte umowy, tak jak w niektórych miejscach, doprowadzimy do tego, że te ceny wrócą do poprzedniego wymiaru – mówił.

Spółki (nie)zależne od rządu

Wyższe ceny prądu dla indywidualnych odbiorców miały być rekompensowane ze specjalnego Funduszu Efektywności Energetycznej i Rekompensat. Następnie minister energii Krzysztof Tchórzewski stwierdził, że to jednak spółki powinny znaleźć oszczędności. Potem zapowiedział, że powinny one wycofać wnioski z podwyżkami. Ta zapowiedź także spotkała się z krytyką, ponieważ spółki działają niezależnie.

Innego zdania jest minister Jacek Sasin. – W spółkach energetycznych jest dominujący właściciel, który może swoje zdanie wyegzekwować – powiedział.

Czy zatem podwyżki były zapowiadane na wyrost, a spółki energetyczne nie muszą ich wprowadzać? – Spółki energetyczne mają duże zyski, nie muszą mieć tak dużych zysków kosztem podnoszenia cen dla obywateli. Spółki sobie poradzą – powiedział na antenie RMF Jacek Sasin.

Źródło: RMF FM

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj