Zmiany zapowiadane w najnowszym projekcie rozporządzenia o MBP były tematem przewodnim debaty, którą zorganizowała redakcja „Przeglądu Komunalnego”. W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele branży odpadowej, którzy zgłosili szereg uwag do tego dokumentu.

O podjętej na debacie tematyce oraz jej uczestnikach pisaliśmy wczoraj na Portalu Komunalnym. Dziś, tak jak zapowiadaliśmy, prezentujemy najważniejsze postulaty odnoszące się do najnowszego projektu rozporządzenia Ministra Środowiska w sprawie mechaniczno-biologicznego przetwarzania zmieszanych odpadów komunalnych z 9 kwietnia br.

Brniemy w ślepą uliczkę składowania

– Każde działanie ma mieć cel, swoją strategię i określone warunki działania. Musimy się przede wszystkim zastanowić jaki jest cel MBP?  –  powiedział obecny na spotkaniu Piotr Szewczyk, przewodniczący Rady RIPOK, dyrektor Zakładu Unieszkodliwiania Odpadów Komunalnych „Orli Staw”. – Z projektu omawianego rozporządzenia wynika – kontynuował – że nadrzędnym celem MBP jest przygotowanie odpadów zmieszanych do składowania. Jest to jednak sprzeczne z obecnymi trendami oraz hierarchią postępowania z odpadami. Powinniśmy robić wszystko co się ekonomicznie i środowiskowo opłaca, aby maksymalnie odzyskiwać walory użytkowe tego, co jest zawarte w odpadach. Jeżeli mamy jednoznaczny zapis, że odpad po procesie biologicznym w zasadzie nadaje się tylko do składowania lub do odzysku na składowisku, gdzie nie ma określonych zasad tego odzysku, to jest to przepis martwy, jak w takiej sytuacji ograniczać składowanie – dodał. Podkreślił też, że brakuje nam także długofalowej strategii dla całego systemu gospodarki odpadami w oparciu o sygnały płynące z UE.

Z kolei Michał Turkiewicz, prezes Zakładu Gospodarki i Usług Komunalnych w Lubaniu stwierdził, że dla niego najistotniejsze kwestie dotyczą procesów MBP, a ich efektem w założonym projekcie według Ministerstwa jest nadanie kodu ex 19 05 99 stabilizatu, który wyłącznie może być poddany odzyskowi poprzez składowanie. – Uważam, że jest to cofnięcie się w czasie i to o wiele lat.

Obecni na debacie przedstawiciele branży odpadowej zgodnie stwierdzili, że proponowane zapisy są niespójne, nielogiczne i dopuszczają wiele nadużyć. – Nie mamy pewności dokąd zmierzamy i czy zapisy prawa będą stabilne. Jak tu podejmować decyzje inwestycyjne? To my mamy doświadczenie jak dobrze technologicznie i oszczędnie realizować określone procesy – mówili. Jednocześnie podkreślili, że nikt środowisk branżowych nie chce obecnie wysłuchać. Uczestniczący w spotkaniu przedstawiciele izb i stowarzyszeń m.in. KIGO, PIGO, KFDZOM oraz Rady RIPOK zaznaczyli, że mówią wspólnym głosem – Chcemy wyraźnie podkreślić, że mamy jeden cel, że występuje między nami zgodność poglądów.

Kosze na śmieci na ulicach polskich miast są w większości:

Wyświetl wyniki głosowania

Loading ... Loading ...

Uwagi do projektu

1. Ustawa „czystościowa” wprowadziła klarowną definicję RIPOK. Definitywnie nie dopuszczono w niej rozdzielenia części mechanicznej i biologicznej na instalacjach typu MBP. Jednocześnie ustalono okres dostosowawczy dla instalacji w celu spełnienia wymogów ustawowych. Tym samym inwestorzy i właściciele zostali zobligowani do przeprowadzenia inwestycji w miejscu, które w obrębie jednej nieruchomości zawierać będzie miejsce przetwarzania odpadów zarówno w części mechanicznej i biologicznej. Proponowany zapis jest drastyczną zmianą dla wszystkich podmiotów, które podjęły kosztowne inwestycje. Należy przypomnieć, że na etapie wdrażania ustawy „czystościowej” toczyła się żywiołowa dyskusja na temat możliwości rozdzielenia instalacji, wówczas ustawodawca jednoznacznie i kategorycznie zabraniał takiego podziału. W projekcie rozporządzenia dopuszczono bez żadnych ograniczeń możliwości rozdzielenia procesu mechanicznego i biologicznego na dwie różne instalacje. W zapisie tym brakuje jednak choćby ograniczenia rozdzielenia tych instalacji do obszaru danego regionu lub województwa. W efekcie takiego zapisu frakcja 0-80 mm może „wędrować po kraju” bez kontroli w rozmaite miejsca, ginąc w niewyjaśnionych okolicznościach. Prowadzić to może do znacznych szkód w środowisku.

2. Czas trwania jednostopniowej obróbki biologicznej w procesie tlenowym wyznaczono na co najmniej 6 tygodni. Jednak obecnie są dostępne technologie, które zapewniają intensywną stabilizację odpadów w krótszym terminie. Zatem powinno się dopuścić skrócenie tego okresu przykładowo do 4 tygodni, jeżeli odpad spełnia końcowe wymagania dla stabilizatu określone w par. 6 ust. 1.

3. Mechaniczne przetwarzanie odpadów jest klasyfikowane jako proces unieszkodliwiania D13. Jest to sprzeczne z hierarchią postępowania z odpadami. Jak zatem później poddać odpad odzyskowi jeżeli w wyniku procesu D13 mają powstawać odpady przeznaczone tylko do unieszkodliwiania. Proces ten powinno się zakwalifikować jako proces odzysku o kodzie R12.

4. W odniesieniu do rodzajów odpadów wytwarzanych w części mechanicznej MBP i po przesianiu stabilizatu należy dopuścić wydzielenia kilku innych rodzajów odpadów umożliwiających poprawną klasyfikację tych odpadów oraz ich dalsze przetwarzanie.

5. Brakuje określenia klasyfikacji frakcji 0-20 mm wydzielanej w części mechanicznej. Projekt przewiduje unieszkodliwienie jej poprzez składowanie przy założeniu, że będzie spełniać kryteria dopuszczenia do składowania. Brakuje określenia jaki kod należałoby nadać temu odpadowi. W efekcie przepis ten jest niemożliwy do implementacji.

6. Należy pozostawić kryteria dotyczące wymagań dla stabilizatu z obowiązującej wersji rozporządzenia, ewentualnie zwęzić je do parametru AT4. Ten system kontroli sprawdził się w działaniu. O ile parametr AT4 odnosi się do odpadów ulegających biodegradacji zawartych w frakcji podsitowej kierowanej do biologicznej stabilizacji o tyle na dwa pozostałe parametry (straty prażenia i zwartość węgla organicznego) będą miały wpływ zawartość tworzyw sztucznych, metali oraz minerałów co w przypadku frakcji podsitowej z odpadów zmieszanych jest normą. Tymczasem to tylko wynik AT4 daje pełny obraz tego co stało się z frakcją biodegradowalną (podatność na rozkład została mocno zredukowana). Pozostałe dwa parametry dadzą zafałszowany obraz procesu. Zwiększą się też koszty eksploatacji i wzrośnie częstotliwość badań. W procesie fermentacji nie jesteśmy w stanie spełnić możliwości określenia zespołu parametrów dla danej partii a jedynie poszczególne składowe.

7. Nowy projekt rozporządzenia znacznie ogranicza możliwości wykorzystania stabilizatu, tj. umożliwia tylko odsiewanie z niego na sicie frakcji 0-20 mm. Należy umożliwić szersze wykorzystanie odpadów o kodzie ex 19 05 99 w procesach odzysku (np. jako warstwy izolacyjnej na kwaterach składowiska) lub innych procesach, także poza składowiskiem (m.in. odzysk energii z frakcji kalorycznej wydzielonej ze stabilizatu). Wymaga to także zmiany treści innych aktów prawnych.

8. W paragrafie 3 ust. 1 wprowadzono obowiązek rozładowywania zmieszanych odpadów komunalnych w procesie mechanicznym w obiekcie, uniemożliwiającym oddziaływanie warunków atmosferycznych na deponowane na nich odpady. Niejednoznacznym jest, jaka instalacje będzie spełniała te wymogi? Czy konieczne będzie montowanie dodatkowych filtrów na obiektach, pochłaniaczy pyłów i odorów w strefie przyjęcia odpadów lub nad taśmociągami linii sortowniczych? Ograniczenie poziomu przedostawania się zanieczyszczeń do atmosfery powinno zostać doprecyzowane stosownymi wskaźnikami.

9. Należy jednoznacznie określić warunki składowania stabilizatu i doprowadzić projektowane przepisy do spójności z rozporządzeniem Ministra Gospodarki z 8 stycznia 2013 r. w sprawie kryteriów oraz procedur dopuszczania odpadów do składowania na składowisku odpadów danego typu.

Pełna relacja z debaty zostanie opublikowana w majowym numerze „Przeglądu Komunalnego”.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

1 Komentarz

  1. W projekcie przy jednostopniowej stabilizacji w reaktorze zamkniętym jest wymóg wymuszonego napowietrzania oraz przerzucania co wygląda na błąd redakcyjny. Przerzucanie przecież jest sposobem napowietrzania otwartej pryzmy – zresztą nie jedynym. Dziwne, że jest ono narzucone przez autorów projektu w drugim stopniu dwustopniowej stabilizacji. Proponuję mniej ustawowego narzucania rozwiązań technologicznych. To zawsze rodzi złe skojarzenia.

Skomentuj