W Doha (Katar) rozpoczęło się kolejne posiedzenie najważniejszego globalnego forum poświęconego światowej polityce klimatycznej: Konferencja klimatyczna ONZ (COP 18/CMP8). Przed nami blisko dwa tygodnie obrad, w których uczestniczyć będą tysiące delegatów z całego świata. Polskę na szczycie reprezentować będzie Minister Środowiska Marcin Korolec.

Konferencja Stron (ang. Conference of the Parties – COP) jest najważniejszym organem Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu (United Nations Framework Convention on Climate Change – UNFCCC). Celem Konwencji, podpisanej w 1992 r. podczas Szczytu Ziemi w Rio de Janeiro, jest ochrona klimatu i redukcja emisji gazów cieplarnianych na świecie. Konferencja COP czuwa nad procesem wdrażania postanowień Konwencji, a także wypracowuje nowe postanowienia. To właśnie podczas Konferencji Stron w 1997 r. został podpisany Protokół z Kioto, jak dotąd jedyne prawnie wiążące porozumienie ustanawiające zobowiązania krajów rozwiniętych w sprawie ochrony klimatu, a w szczególności zobowiązania do ograniczenia emisji gazów cieplarnianych. Równolegle z Konferencją Stron UNFCCC odbywa się 8 Spotkanie Stron Protokołu z Kioto (CMP8).

Polskiej delegacji, podczas szczytu w Katarze, będzie przewodniczyć Minister Środowiska, Marcin Korolec. Weźmie on udział w rozpoczynającym się 5 grudnia tzw. segmencie wysokiego szczebla, kończącym konferencję. Wtedy zapadną ostateczne decyzje co do brzmienia negocjowanych  porozumień.

MTP 300 x 250

Polska aktywnie uczestniczy w wypracowaniu stanowiska negocjacyjnego Unii Europejskiej. Mandat Unii na negocjacje został przyjęty przez ministrów środowiska na posiedzeniu Rady UE 25 października. UE i jej państwa członkowskie dążą w szczególności do przyspieszenia negocjacji nowego, prawnie wiążącego wszystkie kraje porozumienia, które zapewni udział także największych gospodarek (Chin, USA, Brazylii, Indii itd.) w redukowaniu emisji. Unia zadeklarowała także, na zawartych w konkluzjach warunkach, przystąpienie do drugiego okresu zobowiązań Protokołu z Kioto.

Podczas ubiegłorocznej konferencji klimatycznej w Durbanie, kiedy to Polska przewodziła delegacji UE, uzgodniono, że przyjęciu drugiego okresu zobowiązań w Protokole z Kioto będzie towarzyszyć zakończenie negocjacji o sposobach wdrożenia Planu Działań z Bali i rozpoczęcie negocjacji treści nowego porozumienia, prawnie wiążącego wszystkie strony Konwencji. Zarówno UE, jak i inne państwa rozwinięte, słusznie podnoszą, iż obowiązujące od 20 lat kryterium podziału na kraje rozwinięte i rozwijające, nie odzwierciedla obecnie siły gospodarczej i politycznej państw, a także uniemożliwia osiągnięcie celów środowiskowych, jakim jest walka ze zmianami klimatycznymi.

Zobowiązania redukcyjne wynikające z Protokołu z Kioto obejmują zaledwie 15% światowej emisji, a to nie zapewni potrzebnej skali działań na rzecz ograniczenia emisji gazów cieplarnianych. Polska, dzięki ogromnej redukcji gazów cieplarnianych (30 proc. od 1988 roku przy podwojeniu PKB), posiada z tego tytułu niewykorzystane jednostki przyznanej emisji (tzw. AAU), które może sprzedać, a uzyskany dochód przeznaczyć na ochronę klimatu w Polsce. Uzyskane środki – jak dotąd – ponad 780 mln zł – przeznaczane są na inwestycje związane z redukcją emisji CO2, jak np. termomodernizacja, czy rozwój odnawialnych źródeł energii.

Jak podkreśla minister Marcin Korolec wyzwań i trudności jest wiele: – Trzeba zdać sobie sprawę, że Unia Europejska będzie podczas negocjacji konfrontowana z oczekiwaniami finansowymi ze strony państw rozwijających się, a choćby ubiegłotygodniowe posiedzenie Rady Europejskiej w Brukseli pokazało, że w czasach kryzysu decyzje finansowe nie są decyzjami prostymi.

Kolejny okres zobowiązań Protokołu z Kioto ma dać negocjatorom czas na uzgodnienie nowego globalnego porozumienia o ochronie klimatu po 2020 r. Należy bowiem zagwarantować prawnie wiążące zaangażowanie wszystkich krajów, zwłaszcza emitujących najwięcej gazów cieplarnianych, a nieposiadających dotychczas żadnych formalnych zobowiązań redukcyjnych. Unia Europejska odpowiada tylko za ok. 11 proc. globalnych emisji i reprezentuje najbardziej ambitne strony Konwencji, które już ustanowiły system prawny dla swych działań na rzecz klimatu: w zakresie redukcji emisji, promocji odnawialnych źródeł energii oraz poprawy efektywności energetycznej. UE jest także największym donorem pomocy klimatycznej. Odpowiadając za 11% emisji, zapewniła niemal 33% globalnej pomocy klimatycznej (w ramach tzw. Fast Start Finance).

Nowe porozumienie, którego zawarcia spodziewamy się w 2015 roku, w różnym zakresie obejmie zobowiązaniami wszystkie państwa do redukcji emisji gazów cieplarnianych. Zakończy to podział świata na podstawie archaicznych kryteriów przynależności do OECD czy zaliczania do grupy gospodarek w okresie przejściowym, do której zaliczono wszystkie państwa dawnego bloku wschodniego (m.in. Polska). Pozostałym państwom nadano status państw rozwijających się (obecnie najwięksi światowi emitenci, m.in.: Chiny, Brazylia, Indie).

– Wieloletnie negocjacje pod egidą ONZ przecierają ścieżkę do zmiany mentalności w postrzeganiu praw i obowiązków w polityce międzynarodowej, gdzie żeby osiągnąć wspólny cel, potrzebne jest realne zaangażowanie wszystkich krajów – podkreśla minister Korolec. – To jeden z najważniejszych, oddziałujących na globalną politykę nurtów w międzynarodowych uzgodnieniach i Polska bierze w nim aktywny udział.

Szczyty klimatyczne ONZ to jedne z największych wydarzeń politycznych na świecie. W tym roku organizatorzy spodziewają się kilkunastu tysięcy uczestników, negocjatorów ze 194 krajów, ministrów, szefów rządów, przedstawicieli agend ONZ, organizacji międzyrządowych i pozarządowych i biznesu, naukowców i aktywistów. Oprócz negocjacji politycznych podczas szczytów klimatycznych odbywa się kilkadziesiąt imprez towarzyszących: konferencji spotkań, seminariów warsztatów dotyczących tematyki zmian klimatu i ograniczania ich skutków.

źródło: MŚ

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj