Instytut Ochrony Środowiska od początku roku odpowiada za wykonywanie badań i przygotowanie prognoz jakości powietrza dla terytorium Polski. Na potrzeby Rządowego Centrum Bezpieczeństwa obliczany jest zasięg przestrzenny prognozowanych przekroczeń norm poszczególnych zanieczyszczeń.

1 stycznia weszły w życie przepisy znowelizowanej ustawy Prawo ochrony środowiska, które nałożyły obowiązek modelowania matematycznego, zarówno na potrzeby opracowania krótkoterminowych prognoz, jak i rocznych ocen jakości powietrza, na Instytut Ochrony Środowiska – Państwowy Instytut Badawczy (IOŚ-PIB). Powierzenie zadań instytucji państwowej, dzięki ujednoliceniu metodologii badań, pozwala na przeprowadzenie ocen jakości powietrza, a tym samym możliwość podjęcia działań.

– Celem zmian jest podniesienie jakości badań powietrza atmosferycznego, a także wzmocnienie systemu oceny wpływu zanieczyszczeń na środowisko i zdrowie ludzi. Chodzi o podejmowanie skutecznych działań usprawniających zarządzanie jakością powietrza –  wyjaśnił minister środowiska Henryk Kowalczyk.

– Rezultatem wprowadzanych zmian będzie bezpłatny i powszechny dostęp obywateli do jednolitej i spójnej informacji na temat rozkładu stężeń zanieczyszczeń powietrza oraz prognoz jakości powietrza w całym kraju – dodał wiceminister Sławomir Mazurek.

System prognozowania prowadzony przez IOŚ jest oparty jest na deterministycznym modelu dynamiki i chemii atmosfery, który umożliwia wykonanie obliczeń od skali lokalnej poprzez skalę regionalną, aż do skali globalnej. Została też utworzona Centralna Baza Emisyjna, za którą odpowiada Krajowy Ośrodek Bilansowania i Zarządzania Emisjami (KOBiZE) funkcjonujący w strukturze IOŚ-PIB. W Centralnej Bazie Emisyjnej gromadzone są informacje dotyczące emisji m.in. ze źródeł przemysłowych i energetycznych, a także z ogrzewania mieszkań, transportu, rolnictwa i źródeł naturalnych.

– Dotychczas wykonywane zadania związane z modelowaniem jakości powietrza prowadzone były przez poszczególne województwa odrębnie, z wykorzystaniem różnych danych dotyczących zarówno emisji zanieczyszczeń (bazy emisji w różnym stopniu kompletnej), jak i narzędzi obliczeniowych, co mogło skutkować brakiem ciągłości przestrzennej rozkładu stężeń zanieczyszczeń w skali kraju, jak również brakiem zapewnienia spójności czasowej, pozwalającej np. na analizę trendów zmian jakości powietrza na obszarze całego kraju – wyjasnił dyrektor IOŚ-PIB Krystian Szczepański.

Teraz wyniki modelowania przekazywane są codziennie do Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska i uzupełniają pomiary prowadzone przez sieć Państwowego Monitoringu Środowiska (PMŚ). Przekazywane dane dotyczą: pyłu zawieszononego PM10, dwutlenku azotu NO2, dwutlenku siarki SO2 (w okresie zimowym od października do marca) i ozonu troposferycznego O3 (w okresie letnim od kwietnia do września).

IOŚ ocenia też ogólny poziom narażenia, wyrażony jako Polski Indeks Jakości Powietrza, zdefiniowany na stronie Główny Inspektorat Ochrony Środowiska i wykorzystywany do obliczeń indeksu na podstawie pomiarów ze stacji PMŚ.

Prognozy prezentowane są na stronach www.powietrze.gios.gov.pl i www.ios.gov.pl/jakosc-powietrza. Dane aktualizowane są codziennie w godzinach porannych, na kolejne trzy dni („dziś-jutro-pojutrze”).

Na stronie IOŚ-PIB aktualnie dostępne są:

  • mapy indeksu średniodobowego na kolejne trzy dni;
  • trend zmian indeksu w miastach wojewódzkich;
  • animacja rozkładu indeksu nad obszarem Polski.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

1 Komentarz

  1. Bzdury, ten system działał już dawniej na poziomie lokalnym. A w dodatku był tańszy, bez usług Instytutu Ochrony Środowiska. Cóż to za rewolucja skoro gminy dalej montują dalej czujniki jakości powietrza. Ciekawe na czym będzie polegało “podejmowanie skutecznych działań usprawniających zarządzanie jakością powietrza” ? Dzisiaj wdychając zanieczyszczone powietrze, takich działań usprawniających nie dostrzegam.

Skomentuj