Reklama

ad1a KGO kompleksowa 2026 [01.07-02.09.26] hasło 3 – tu zapadną decyzje [rotujący]

Decyzja rządu po Czarnobylu. Dlaczego nie powstał Żarnowiec

Decyzja rządu po Czarnobylu. Dlaczego nie powstał Żarnowiec pixabay
ZM/PAP
24.04.2026, o godz. 11:23
czas czytania: około 4 minut
0

Katastrofa w Czarnobylu, napięta sytuacja gospodarcza oraz silne protesty społeczne – to czynniki, które przesądziły o przerwaniu budowy pierwszej polskiej elektrowni jądrowej w Żarnowcu. Choć inwestycja była zaawansowana, decyzja z 1990 roku zakończyła jeden z najważniejszych projektów energetycznych PRL.

Dalsza część tekstu znajduje się pod reklamą

Reklama

AD1B FORUM RECYKLINGU 2026 [01.07-27.10.26]

We wrześniu 1990 roku rząd Tadeusza Mazowieckiego, na wniosek ministra przemysłu Tadeusza Syryjczyka, zdecydował o odstąpieniu od budowy elektrowni jądrowej w Żarnowcu. Inwestycja realizowana od 1982 roku w Kartoszynie nad jeziorem Żarnowieckim była wówczas na zaawansowanym etapie.

Jak wskazał Ryszard Kurylczyk, jeden z ówczesnych dyrektorów budowy, kluczowy wpływ na tę decyzję miała katastrofa w Czarnobylu z 1986 roku.

Czarnobyl i narastające protesty

Zdaniem Kurylczyka wydarzenia w Czarnobylu znacząco wpłynęły na postrzeganie energetyki jądrowej w Polsce. Inwestycja w Żarnowcu zaczęła wywoływać coraz większy sprzeciw społeczny.

– Czarnobyl w znaczącym stopniu przyczynił się do tej decyzji. Budowa wywoływała liczne protesty, a Żarnowiec bywał nawet nazywany „Żarnobylem” – wspominał.

Przed 1989 rokiem protesty organizowały głównie środowiska opozycyjne, w tym ruch Wolność i Pokój. Po zmianach ustrojowych do sprzeciwu dołączyli mieszkańcy regionu. W maju 1990 roku, równolegle z wyborami samorządowymi, przeprowadzono referendum w sprawie budowy elektrowni – większość głosujących opowiedziała się przeciw inwestycji.

Społeczna atmosfera i obawy

Ówczesny minister przemysłu argumentował, że elektrownia nie jest niezbędna dla systemu energetycznego i budzi wątpliwości ekonomiczne. Kurylczyk podkreśla jednak, że decydująca była atmosfera społeczna.

W opinii publicznej utrwaliło się przekonanie, że elektrownia w Żarnowcu będzie podobna do tej w Czarnobylu. Tymczasem – jak zaznacza były dyrektor – planowano zastosowanie zupełnie innej technologii.

Reaktory wodno-wodne produkowane przez czeską Škodę należały do sprawdzonych i bezpiecznych rozwiązań, stosowanych m.in. w Finlandii i krajach Europy Wschodniej. Projekt realizowano zgodnie z wytycznymi Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej, a nadzór nad inwestycją sprawowali także zagraniczni inspektorzy.

Zaawansowana budowa i potencjał przemysłowy

Elektrownia w Żarnowcu miała docelowo osiągnąć moc 1600 MW. Początkowo planowano dwa reaktory, a następnie kolejne dwa. W momencie przerwania inwestycji do uruchomienia pierwszego bloku brakowało około półtora roku.

Jak relacjonuje Kurylczyk, infrastruktura towarzysząca była w dużej mierze ukończona – powstały drogi, osiedla mieszkaniowe, linia kolejowa oraz zaplecze techniczne. Zaawansowanie prac przy pierwszym reaktorze sięgało około 80 proc., a kluczowe elementy – w tym reaktor i wytwornice pary – znajdowały się już na miejscu.

Co istotne, znaczną część wyposażenia produkowały polskie przedsiębiorstwa, co wzmacniało krajowy potencjał przemysłowy.

Kryzys gospodarczy i koszty inwestycji

Na decyzję o wstrzymaniu budowy wpłynęła również trudna sytuacja gospodarcza przełomu lat 80. i 90. Dalsza realizacja projektu wymagała zakupu wielu urządzeń za twardą walutę, co dla państwa znajdującego się w kryzysie było dużym obciążeniem.

– Suma napiętej atmosfery społecznej i trudnej sytuacji gospodarczej przesądziła o decyzji – ocenił Kurylczyk.

Dodatkowym atutem lokalizacji była bliskość elektrowni szczytowo-pompowej, która w połączeniu z elektrownią jądrową mogłaby znacząco obniżyć koszty produkcji energii.

Czy rezygnacja była błędem?

Ocena decyzji sprzed ponad trzech dekad nie jest jednoznaczna. Marek Kossakowski, dawny działacz WiP i współprzewodniczący partii Zieloni, podkreśla, że protestów nie można analizować z dzisiejszej perspektywy.

Jego zdaniem obawy społeczne były wówczas uzasadnione – brakowało rzetelnych informacji o skutkach katastrofy w Czarnobylu, a kontekst polityczny i gospodarczy był zupełnie inny niż dziś.

Jednocześnie przyznaje, że wieloletnie zaniechanie rozwoju energetyki jądrowej w Polsce można z dzisiejszej perspektywy uznać za błąd. W jego ocenie atom może być potrzebnym elementem krajowego miksu energetycznego.

Niewykorzystana szansa i nowe plany

Ryszard Kurylczyk uważa, że decyzja o przerwaniu budowy była błędem, ponieważ inwestycję można było dokończyć. Wskazuje również na utratę całego pokolenia specjalistów przygotowanych do pracy w sektorze jądrowym.

Dziś powrót do budowy elektrowni w Żarnowcu nie jest już możliwy – przerwa w realizacji projektu spowodowała nieodwracalne zmiany w istniejącej infrastrukturze.

Jednocześnie były dyrektor podkreśla, że cieszy go fakt planowanej budowy elektrowni jądrowej w Choczewie, niedaleko Żarnowca. Nowa inwestycja ma szansę zrealizować ambicje, które po raz pierwszy pojawiły się w Polsce już kilkadziesiąt lat temu.

 

Udostępnij ten artykuł:

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszą osobą, która to zrobi.
Reklama

ad2 KGO kompleksowa 2026 [02.06.-02.09.26]

Dodaj komentarz

Możliwość komentowania dostępna jest tylko po zalogowaniu. Załóż konto lub zaloguj się aby móc pisać komentarze lub oceniać komentarze innych.
Reklama

ad1d odpady z kanalizacji webinar [22.06-14.07.26]

Te artykuły mogą Cię zainteresować

Przejdź do Aktualności
css.php
Copyright © 2026