We wrześniu 1990 roku rząd Tadeusza Mazowieckiego, na wniosek ministra przemysłu Tadeusza Syryjczyka, zdecydował o odstąpieniu od budowy elektrowni jądrowej w Żarnowcu. Inwestycja realizowana od 1982 roku w Kartoszynie nad jeziorem Żarnowieckim była wówczas na zaawansowanym etapie.
Jak wskazał Ryszard Kurylczyk, jeden z ówczesnych dyrektorów budowy, kluczowy wpływ na tę decyzję miała katastrofa w Czarnobylu z 1986 roku.
Czarnobyl i narastające protesty
Zdaniem Kurylczyka wydarzenia w Czarnobylu znacząco wpłynęły na postrzeganie energetyki jądrowej w Polsce. Inwestycja w Żarnowcu zaczęła wywoływać coraz większy sprzeciw społeczny.
– Czarnobyl w znaczącym stopniu przyczynił się do tej decyzji. Budowa wywoływała liczne protesty, a Żarnowiec bywał nawet nazywany „Żarnobylem” – wspominał.
Przed 1989 rokiem protesty organizowały głównie środowiska opozycyjne, w tym ruch Wolność i Pokój. Po zmianach ustrojowych do sprzeciwu dołączyli mieszkańcy regionu. W maju 1990 roku, równolegle z wyborami samorządowymi, przeprowadzono referendum w sprawie budowy elektrowni – większość głosujących opowiedziała się przeciw inwestycji.
Społeczna atmosfera i obawy
Ówczesny minister przemysłu argumentował, że elektrownia nie jest niezbędna dla systemu energetycznego i budzi wątpliwości ekonomiczne. Kurylczyk podkreśla jednak, że decydująca była atmosfera społeczna.
W opinii publicznej utrwaliło się przekonanie, że elektrownia w Żarnowcu będzie podobna do tej w Czarnobylu. Tymczasem – jak zaznacza były dyrektor – planowano zastosowanie zupełnie innej technologii.
Reaktory wodno-wodne produkowane przez czeską Škodę należały do sprawdzonych i bezpiecznych rozwiązań, stosowanych m.in. w Finlandii i krajach Europy Wschodniej. Projekt realizowano zgodnie z wytycznymi Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej, a nadzór nad inwestycją sprawowali także zagraniczni inspektorzy.
Zaawansowana budowa i potencjał przemysłowy
Elektrownia w Żarnowcu miała docelowo osiągnąć moc 1600 MW. Początkowo planowano dwa reaktory, a następnie kolejne dwa. W momencie przerwania inwestycji do uruchomienia pierwszego bloku brakowało około półtora roku.
Jak relacjonuje Kurylczyk, infrastruktura towarzysząca była w dużej mierze ukończona – powstały drogi, osiedla mieszkaniowe, linia kolejowa oraz zaplecze techniczne. Zaawansowanie prac przy pierwszym reaktorze sięgało około 80 proc., a kluczowe elementy – w tym reaktor i wytwornice pary – znajdowały się już na miejscu.
Co istotne, znaczną część wyposażenia produkowały polskie przedsiębiorstwa, co wzmacniało krajowy potencjał przemysłowy.
Kryzys gospodarczy i koszty inwestycji
Na decyzję o wstrzymaniu budowy wpłynęła również trudna sytuacja gospodarcza przełomu lat 80. i 90. Dalsza realizacja projektu wymagała zakupu wielu urządzeń za twardą walutę, co dla państwa znajdującego się w kryzysie było dużym obciążeniem.
– Suma napiętej atmosfery społecznej i trudnej sytuacji gospodarczej przesądziła o decyzji – ocenił Kurylczyk.
Dodatkowym atutem lokalizacji była bliskość elektrowni szczytowo-pompowej, która w połączeniu z elektrownią jądrową mogłaby znacząco obniżyć koszty produkcji energii.
Czy rezygnacja była błędem?
Ocena decyzji sprzed ponad trzech dekad nie jest jednoznaczna. Marek Kossakowski, dawny działacz WiP i współprzewodniczący partii Zieloni, podkreśla, że protestów nie można analizować z dzisiejszej perspektywy.
Jego zdaniem obawy społeczne były wówczas uzasadnione – brakowało rzetelnych informacji o skutkach katastrofy w Czarnobylu, a kontekst polityczny i gospodarczy był zupełnie inny niż dziś.
Jednocześnie przyznaje, że wieloletnie zaniechanie rozwoju energetyki jądrowej w Polsce można z dzisiejszej perspektywy uznać za błąd. W jego ocenie atom może być potrzebnym elementem krajowego miksu energetycznego.
Niewykorzystana szansa i nowe plany
Ryszard Kurylczyk uważa, że decyzja o przerwaniu budowy była błędem, ponieważ inwestycję można było dokończyć. Wskazuje również na utratę całego pokolenia specjalistów przygotowanych do pracy w sektorze jądrowym.
Dziś powrót do budowy elektrowni w Żarnowcu nie jest już możliwy – przerwa w realizacji projektu spowodowała nieodwracalne zmiany w istniejącej infrastrukturze.
Jednocześnie były dyrektor podkreśla, że cieszy go fakt planowanej budowy elektrowni jądrowej w Choczewie, niedaleko Żarnowca. Nowa inwestycja ma szansę zrealizować ambicje, które po raz pierwszy pojawiły się w Polsce już kilkadziesiąt lat temu.
![ad1a webinar ZSSEIE Pracodawcy GOZ [08.06-17.06.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/06/webinarium-zseie-1320-x-250-px.png?pas=7501483332606090121)
pixabay ![ad1b ECOMONDO [01.06-30.06.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/05/eco26_1320x150_gyt_pol.jpg?pas=19097235892606090121)
![ad1c abrys wydarzenia [od 03.03.25]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2025/03/wydarzenia.abrys_.pl-320-x-520-px.png?pas=2692673162606090121)












![ad2 KGO kompleksowa 2026 [02.06.-02.09.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/06/baner_kgo_2026_abrys1320-x-250-px.png?pas=14716098062606090121)












Komentarze (0)