1 / 6

Narzędzia wspierające przedsiębiorstwa, nowe technologie, ale także kierunki rozwoju elektrociepłowni. Między innymi na te tematy rozmawiali uczestnicy ostatniego dnia 24. Forum Ciepłowników Polskich.

O zaletach nowych narzędzi informatycznych wspierających w codziennej pracy przedsiębiorstwa ciepłownicze mówili przedstawiciele firmy Unisoft. W tym samym obrębie tematycznym znalazły się też prelekcje o rozwiązaniach technologicznych, m.in. Internecie Rzeczy (IoT) i nowej jakości telemetrii w ciepłownictwie. Przedstawiono wyniki projektu „Innowacyjne rozwiązanie do optymalizacji pracy sieci ciepłowniczej, w postaci monitorowania ciepłomierzy, regulatorów pogodowych oraz czujników temperatury i ciśnienia, z wykorzystaniem NB-IoT”.

Przyszłość ciepłownictwa systemowego i kogeneracji w nowym modelu rynku ciepła, wpisującym się w transformacje polskiej energetyki i wychodzącym naprzeciw wymaganiom polityki klimatycznej Unii Europejskiej podczas panelu dyskusyjnego podczas  rozmawiali naukowcy, przedstawiciele spółek energetycznych oraz resortu środowiska.

Jak mówił Piotr Sprzączak, dyrektor Departamentu Ciepłownictwa w Ministerstwie Klimatu, który wypowiadał się także dzień wcześniej, dla tego rozwoju ważne są fundusze unijne dla polskiego ciepłownictwa. O ile dofinansowania dla OZE są w zasadzie zapewnione, o tyle wciąż waży się wsparcie dla inwestycji wykorzystujących gaz ziemny jako tzw. technologię pomostową.

Jak będzie wyglądała elektrociepłownia przyszłości? Na tym zastanawiali się między innymi prof. Wojciech Bujalski. Jak mówił, nowoczesna elektrociepłownia będzie musiał posiadać najważniejszą – jego zdaniem – cechę, czyli elastyczność. – Muszą pojawić się magazyny ciepła długookresowego – zauważył. – W tym momencie taka elektrociepłownia będzie mogła świadczyć usługi dla sektora elektroenergetycznego, włączyć się lub wyłączyć w każdy momencie.

Prof. Waldemar Kamrat dobitnie stwierdził, że elektrociepłownia „w dotychczasowym wydaniu” nie ma racji bytu, jeśli nie będzie mogła z niej być odbierana para wodna. Jak powiedział, w przyszłości instalacje powinny pracować w oparciu o technologie energetyczno-chemiczne. – Musimy coś zrobić coś z odpadami, węglem czy biomasą – podkreślił.  – Uważam, że paliwem przyszłości dla źródeł wytwórczych w perspektywie 30 letniej będzie – po gazie jako paliwie przejściowym – wodór. Wydobycie węgla będzie potrzebne, ale do innych celów. Nie wolno nam wydobywać węgla i spalać go w sprawności 40 proc., emitując przy okazji gazy cieplarniane do atmosfery – przekonywał.

Czytaj więcej

Skomentuj