“Kopalni Turów nie da się zamknąć. Decyzja TSUE jest szkodliwa, jeżeli chodzi o wymiar sprawiedliwości, bo jest niewykonalna” oceniła posłanka PiS, b. wicepremier i minister rozwoju Jadwiga Emilewicz.

Pytana w poniedziałek w Poznaniu o tę sprawę Emilewicz wskazała na istotne skutki ewentualnej realizacji postanowienia TSUE.

Wydobycie zostanie zatrzymane

– Turowa nie da się zamknąć. Nie da się efektywnie wykonać decyzji pani sędzi, dlatego, że pozbawiłoby to energii oraz ciepła istotnej części Polski. Nawet z Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej wynika, że energia to jeden z podstawowych elementów, który musi być zapewniony. Jeżeli chodzi o przyszłość dla Turowa, to na pewno wydobycie nie zostanie zatrzymane – oceniła Jadwiga Emilewicz.

Tego nie da się zrobić z dnia na dzień

– Pomijam kwestie technologiczne – każdy, to ma jakiekolwiek pojęcie o zamykaniu kopalń odkrywkowych wie o tym, że nie da się ich zamknąć z dnia na dzień. To są procesy długoterminowe. Decyzja TSUE jest szkodliwa, jeżeli chodzi o wymiar sprawiedliwości, bo jest niewykonywalna – dodała Emilewicz.

Jak podkreśliła “dzisiaj na tej decyzji (TSUE) literalnie nikt nie zyskuje – ani Polska, ani strona czeska”, liczy więc na zdroworozsądkowe podejście Czechów w tej kwestii.

– Pamiętajmy też, że Polska nie jest jedynym krajem, na który TSUE nakłada środki zaradcze, kiedy prawo nie jest wypełniane. Sytuacja turowska nie jest sytuacją wyjątkową w Europie – powiedziała.

Wyrok TSUE

Pod koniec lutego Czechy wniosły skargę przeciwko Polsce ws. rozbudowy kopalni węgla brunatnego Turów do TSUE wraz z wnioskiem o zastosowanie tzw. środków tymczasowych, czyli o nakaz wstrzymania wydobycia. Ich zdaniem rozbudowa polskiej kopalni zagraża m.in. dostępowi do wody w regionie Liberca.

W maju Trybunał, w ramach środka zapobiegawczego, nakazał natychmiastowe wstrzymanie wydobycia w kopalni do czasu wydania wyroku. TSUE stwierdził, że na pierwszy rzut oka nie można wykluczyć, iż polskie przepisy naruszają wymogi dyrektywy o ocenach oddziaływania na środowisko, a argumenty podniesione przez Czechy wydają się niepozbawione podstawy.

Polski rząd w odpowiedzi ogłosił, że wydobycie nie zostanie wstrzymane i rozpoczął negocjacje ze stroną czeską. Dotychczas nie przyniosły one zakończenia sporu.

20 września TSUE postanowił, że Polska ma płacić Komisji Europejskiej 500 tys. euro dziennie za niewdrożenie środków tymczasowych i niezaprzestanie wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów. Premier Mateusz Morawiecki oświadczył w odpowiedzi, że Polska nie zamierza wyłączyć Turowa.

Czytaj więcej

Skomentuj