System kaucyjny ma ruszyć w Polsce 1 października 2025 roku. Czasu pozostało niewiele, a na ostatniej prostej wciąż pojawiają się pytania o kluczowe kwestie operacyjne. Jedną z nich jest logistyka odbioru zebranych butelek i puszek. Kto fizycznie odbierze te odpady z tysięcy sklepów? Czy operatorzy systemu poradzą sobie własnymi siłami, czy też będą musieli wesprzeć się zewnętrznymi firmami transportowymi? Jeśli tak, to jakimi?
Zwolnienie mikroinstalacji OZE z obowiązku uzyskania pozwolenia na budowę oraz uregulowanie kwestii dotyczących przydomowych schronów to założenia projektu nowelizacji ustawy Prawo budowlane, którą - jak wynika ze strony kancelarii premiera - we wtorek ma się zająć rząd.
Za około trzy tygodnie mamy poznać treść ustawy wprowadzającej polski model rozszerzonej odpowiedzialności producenta. 1 października wejdzie w życie rodzimy system kaucyjny. W przededniu tych wydarzeń zebraliśmy się w siedzibie Krajowej Izby Gospodarczej, żeby wysłuchać argumentów najważniejszych interesariuszy nowych rozwiązań. Debatę zorganizował Abrys sp. z o.o.
Energetyka, klimat i środowisko – trzy filary, na których Ministerstwo Klimatu i Środowiska oparło swoją ofensywę legislacyjną. W ciągu ostatnich 18 miesięcy resort wdrożył lub przygotował 36 ustaw, 83 rozporządzenia oraz uruchomił szereg programów i instrumentów wsparcia. To konkretne działania mające przełożyć się na niższe rachunki za energię, zieloną transformację i większe bezpieczeństwo ekologiczne.
Duży płaci więcej – to wniosek, jaki możemy wyciągnąć z obserwacji systemu opłat za odpady opakowaniowe z tworzyw sztucznych. Tak zwany plastic tax, ustanowiony przez Unię Europejską, w większym stopniu obciąża duże państwa; i to nawet jeżeli mogą być one stawiane za wzór w odzysku plastiku. To jednak nie koniec paradoksów i luk w systemie, który jest ważną częścią dochodów wspólnoty.










