Dyskusja nad kwestią “in house”, sposób wyliczenia maksymalnej opłaty oraz ewentualne wprowadzenie ceny minimalnej za odbiór odpadów – to zdaniem podsekretarza stanu w ministerstwie środowiska Janusza Ostapiuka najważniejsze elementy przygotowywanej przez rząd nowelizacji ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach.

Sprawa nowelizacji tzw. ustawy śmieciowej była jednym z tematów debaty panelowej na Międzynarodowym Kongresie Ochrony Środowiska ENVICON 2014, który rozpoczął się w poniedziałek w Poznaniu.

Wiceminister środowiska ocenił, że uchwalony w ostatni piątek przez Sejm poselski projekt zmian, czyli tzw. "mała nowelizacja" ustawy okazała się być "dużą nowelizacją". – W pierwszej wersji mieliśmy 19 zmian obowiązującej ustawy, teraz jest ich 58 – mówi Ostapiuk. Według niego rządowy projekt skupiał się będzie m.in. na kwestii "i house", czyli możliwością udzielania przez samorządy zamówień na odbiór odpadów z pominięcie przetargu.

– Jest na na tyle szeroka i ważna część związana z odbiorem i przetwarzaniem odpadów, że musimy się wdać w głęboką dyskusję z przedsiębiorstwami samorządowymi, samorządami, z przedsiębiorstwami prywatnymi, których jest w Polsce znacząca liczba. Te przedsiębiorstwa nabyły pewne prawa, które musimy uszanować – tłumaczy Ostapiuk.

Inną sprawą, która jego zdaniem znajdzie się w rządowym projekcie nowelizacji będzie kwestia sposobu wyliczenia maksymalnej opłaty za odbiór odpadów. Zwrócił też uwagę na inicjatywę Związku Mast Polskich, który postuluje ustanowienie również ceny minimalnej. – ZMP zauważył, że duża część samorządów stosuje ceny nierozsądnie niskie, nie gwarantujące przyzwoitego poziomu zbierania i przetwarzania odpadów – mówi Janusz Ostapiuk.

Wiceminister środowiska ocenia, że prace nad kolejną, tym razem rządową nowelizacją ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, potrwają kilka miesięcy.


 

 

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj