Firmy odpadowe obsługujące mieszkańców aglomeracji poznańskiej alarmują, że grozi im bankructwo, bo wywożą śmieci poniżej kosztów. Proszą GOAP o renegocjację umów. Problem nie dotyczy tylko tego regionu, ma już zasięg ogólnopolski.

Związek Międzygminny Gospodarka Odpadami Aglomeracji Poznańskiej zajmuje się wywozem śmieci z Poznania i ośmiu okolicznych gmin. Obsługuje około 700 tys. ludzi.

Niestety system gospodarki odpadami w tym rejonie ostatnio boryka się z wieloma problemami. Jednym z największych jest alarm podniesiony przez firmy odpadowe działające w konsorcjum obsługującym GOAP. Firmy informują, że nie mogą dłużej wywozić śmieci za dotychczasowe stawki, bo znacząco wzrosły koszty ich działalności.

Eko lokator Gdansk 300 x 250

Coraz więcej odpadów, wyższe koszty

– Źródeł problemu jest wiele. Przede wszystkim wynikają z zamknięcia chińskiego rynku, przez co odpadów nie ma gdzie oddawać. Część instalacji w Polsce się zamknęła. Rosną wymogi wobec firm przyjmujących odpady. Wiele z nich tych wymogów nie będzie mogła wypełnić i zapewne znikną z rynku – wyjaśnia Karolina Kryś z poznańskiej firmy Envir.

Problemem jest rosnący strumień odpadów zmieszanych, a także wzrastająca ilość odpadów segregowanych – tworzyw sztucznych i odpadów wielkogabarytowych. Ilość wywożonych odpadów gabarytowych wzrosła o 60 proc. Wywozi się je co miesiąc, gdy dotąd robiono to raz na kwartał. Nowym problemem są odpady „bio”. Po wprowadzeniu brązowych pojemników okazało się, że odpadów w tej frakcji jest więcej o około 30 proc. od wcześniejszych szacunków.

Firmy odpadowe obsługujące poznański rynek skarżą się, że muszą płacić za odbiór odpadów, podczas gdy wcześniej płacono im za ich przyjęcie. – Są zresztą problemy z ulokowaniem odpadów i musimy je wozić na duże odległości, co powoduje wzrost kosztów – dodaje Karolina Kryś. Zamiast dostawać pieniądze za odpady (ok. 50 zł/tonę), muszą teraz płacić za ich przyjęcie i to dużo więcej (250 zł/tonę).

Proszą o zmianę stawek

Konsorcjum zwróciło się do zarządu GOAP z apelem i poprosiło o spotkanie, na którym przedstawiło swoje problemy związane z lawinowo rosnącymi kosztami. Firmy twierdzą, że nie mogą dalej świadczyć usług po obowiązujących stawkach, bo staje się to nieopłacalne. Proszą GOAP o zmianę zapisanych w umowach stawek.

GOAP nie mówi „nie”, ale najpierw chce przedstawienia dowodów na rosnące koszty. Każda z 15 firm obsługująca jeden z 15 sektorów ma przedstawić swoją kalkulację. Gdy wzrost kosztów zostanie udowodniony, GOAP zajmie się sprawą. – Mamy nadzieję, że to pole do negocjacji. Opłata 12 zł/miesięcznie za wywóz odpadów jest za niska i nie da się jej na dłuższy czas utrzymać – komentują odpadowcy.

GOAP potwierdza, że rozumie problemy firm odpadowych i zna ich przyczyny. Zapewnia, że chce znaleźć rozwiązanie. – Mamy pewne pole manewru pozwalające na zmianę cen. W kontrakcie jest zapis, że jego wartość może wzrosnąć do 10 proc. z różnych przyczyn – mówi Robert Chodyła, rzecznik prasowy ZM GOAP. – W ten sposób możemy pomóc firmom, ale wiemy, że to rozwiąże problem na krótko. Problem zresztą nie dotyczy tylko nas, ma zasięg ogólnopolski i powinien być rozwiązany ustawowo – dodaje.

Wszystko wskazuje na to, że dotychczasowych cen nie da się utrzymać i GOAP będzie zmuszony do podniesienia cen wywozu odpadów dla mieszkańców. Może to jednak spowodować protesty w mniejszych gminach, gdzie ludzie zarabiają mniej niż w Poznaniu. Odpadowe konsorcjum i zarząd GOAP mają się spotkać za kilka tygodni, gdy będą gotowe kalkulacje kosztów. Będziemy informować o ustaleniach.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

3 Komentarze

  1. Problem wzrastających kosztów odbioru i zagospodarowania odpadów dopiero się zaczyna, jak zaczną wdrażać te rozporządzenia do ustawy o odpadach to dopiero się zacznie renegocjacja umów

  2. Po co robić przetargi i po co ustawa o zamówieniach publicznych skoro łamane są wszelkie przepisy prawa. Niedopuszczalne jest żeby to mogło się wydarzyć bo wszystkie koncerny które zaniżają nieuczciwie stawki żeby wygrać będą wystawiły łapy po więcej.
    Mafia śmieciowa GOAP i Remondis. Potrzebne ABW i CBA. A dodam tylko ze dyrektorem w GOAP jest pracownik delegowany tych oszustów. Śmierdzi to na kilometr !!!!

Skomentuj