Do końca roku liczba śmieci zalegających na nielegalnych wysypiskach w Gdańsku ma się zmniejszyć nawet o ponad 2 tys. ton. To kolejny, lecz nie ostatni krok w walce o czyste miasto.

– Przetargi na usuwanie nielegalnych wysypisk organizujemy od trzech lat, co roku. Będziemy te działania kontynuować. – zapewnia Katarzyna Kaczmarek z Zarządu Dróg i Zieleni w Gdańsku, który jeszcze w tym tygodniu zamierza dokonać rozstrzygnięcia tegorocznego przetargu. Jego przedmiotem jest wstępna segregacja odpadów na wysypiskach leżących na terenie Gminy Miasta Gdańsk, które nie posiadają zarządcy, a także przewiezienie wszystkich śmieci do Zakładu Utylizacyjnego w Gdańsku-Szadółkach oraz uprzątniecie miejsca po nielegalnym wysypisku. Zamawiający wymaga także przygotowania dokumentacji fotograficznej terenu przed i po oczyszczeniu.

Wraz z zakończeniem przetargu rosną szanse na to, że gmina Gdańsk przestanie kojarzyć się z bałaganem i nieestetycznymi stosami śmieci. Choć miasto regularnie usuwa odpady, to problem nielegalnych wysypisk jest wciąż poważny. – W ubiegłym roku usunęliśmy 1650 ton odpadów z nielegalnych wysypisk, a to nie były wszystkie podrzucone w mieście odpady. – mówi Katarzyna Kaczmarek, która szacuje, że w tym roku uda się zebrać jeszcze więcej śmieci. – Nielegalne wysypiska nigdy nie znikną, to pewnik. Być może jednak dzięki takim działaniom uda się je usuwać na bieżąco, nie doprowadzając do zalegania odpadów na tzw. terenach niczyich – dodaje.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj