Miasto Gdańsk ogłosiło plan powiązania budowy zabezpieczeń antypowodziowych z rozbudową niebiesko – zielonej infrastruktury. Zwiększy się bioróżnorodność, przybędzie ciekawych miejsc rekreacyjnych.

– Jednym ze wskaźników dokumentu Gdańsk 2030 Plus. Strategia Rozwoju Miasta jest zwiększenie pojemności zbiorników retencyjnych i miejskiej zieleni retencyjnej z poziomu 0,76 mln m3 do 1 mln m3 – poinformowała Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska.

Niebiesko i zielono

Jędrzej Sieliwończyk, ekspert Urzędu Miejskiego w Gdańsku na łamach portalu gdansk.pl zapewnia, że zwiększenie bezpieczeństwa przeciwpowodziowego jest jednym z priorytetów w rozwoju Gdańska. – Coraz częściej łączymy rozwiązania hydrotechniczne z wielofunkcyjną zielenią, tworząc sprzyjającą rekreacji i bioróżnorodności niebiesko-zieloną infrastrukturę. Konsekwentnie wdrażamy nową politykę zagospodarowania wód opadowych, która polega na ich zatrzymaniu w największym stopniu już tam, gdzie spadną. Stosujemy małą retencję, która zatrzymuje wodę poprzez rozwiązania terenowe, najlepiej związane z zielenią – zapewnia Jędrzej Sieliwończyk.

Prawo

Miasto deklaruje, że zależy mu na tym aby obiekty oparte na naturze połączyć z twardą inżynierią. W mieście obowiązują jedne z najbardziej rygorystycznych zasad zagospodarowania wód opadowych dla działalności inwestycyjnej. Już w planach zagospodarowania przestrzennego wpisywane są specjalne wymogi dotyczące retencji wód opadowych, które dodatkowo uszczegóławiane są w wydawanych warunkach technicznych. Dzięki temu inwestorzy są zobligowani do dbania o należyte odprowadzanie wody, a w Gdańsku coraz częściej powstają budynki wykorzystujące małą retencję (np. Idea czy Zielony Południk Euro Stylu).

– W ciągu 2 ostatnich lat uzgodniono projekty powierzchniowej retencji, które będą w stanie pomieścić blisko 100 000 m3 wody – o 50% więcej, niż mieści się w obecnie działającym zbiorniku Srebrniki – czytamy w gadansk.pl.

Ogrody deszczowe

Miasto pochwaliło się także ukończoną już inwestycją w system odwodnieniowy w Hucisku. Podczas takich opadów ogromna ilość wody, której kanalizacja na Potoku Siedleckim nie jest w stanie przyjąć, spływa grawitacyjnie z wyżej położonych terenów uszczelnionych (w szczególności z ul. Armii Krajowej), powodując utrudnienia komunikacyjne. By zminimalizować ryzyko zalewania tego rejonu, w 2020 roku nieopodal powstał system ogrodów deszczowych.

źródło: gdansk.pl

Czytaj więcej

Skomentuj