13 planowanych spalarni za 7 mld zł, kilkadziesiąt gmin wciąż bez własnych PSZOK-ów i pytania o to, jak pogodzić recykling z termicznym przekształcaniem odpadów – to główne wątki i pojawiające się pytania po analizie Wojewódzkiego Planu Gospodarki Odpadami dla Śląska.
Od Poznania i Wrocławia rozpoczął się cykl szkoleń „ROP i samorządy: odpowiedzialność, współpraca, finansowanie”. Spotkania zgromadziły przedstawicieli gmin, urzędników odpowiedzialnych za gospodarkę odpadami, a także osoby zajmujące się komunikacją społeczną.
Prawie 200 rozmów telefonicznych i spotkań z przedstawicielami instalacji komunalnych, zakładów i firm komunalnych. Setki stron notatek, wniosków i propozycji. Wspólny mianownik? Rosnąca frustracja branży, poczucie marginalizacji i głód realnych rozwiązań systemowych. Ale też potrzeba działania i zmian.
Zagadnienia związane z odpowiedzialnością, współpracą i finansowaniem w ramach systemu ROP, a także określone w ustawie zasady funkcjonowania systemu kaucyjnego oraz jego konsekwencje to główny kontent bezpłatnych szkoleń, na które zapraszają Związek Miast Polskich, Unia Metropolii Polskich i Związek Gmin Wiejskich RP.
- Najlepiej byłoby napisać projekt ustawy wprowadzającej ROP od nowa - uważa Sławomir Brzózek ze Związku Pracodawców EKO-PAK. Ekspert widzi jednoznaczną "kolizję projektu z przepisami Dyrektywy ramowej ws. odpadów, Rozporządzenia PPWR i zasadami konstytucyjnymi".










