Na etapie pilotażu zdawało się, że koszt transportu i zliczenia jednej butelki będzie wynosił ok. 1 gr. Dziś okazuje się, że będzie to jednak 35-40 gr – takie dane podaje Joanna Leoniewska-Gogola z Deloitte. W efekcie przez 10 lat na system kaucyjny mamy wydać nawet 32,4 mld zł.
Od początku nowego roku setki firm zajmujących się zbieraniem i przetwarzaniem odpadów mogą się znaleźć w dramatycznej sytuacji, bo będą musiały zawiesić działalność gospodarczą. Będzie to oznaczało jedno: paraliż rynku.
Członkowie Stowarzyszenia SOS Wrocław złożyli w delegaturze NIK wniosek o przeprowadzenie kontroli systemu gospodarowania odpadami. Ich wątpliwości budzi brak rozstrzygniętych przetargów na takie usługi i prowadzenie zamówień z „wolnej ręki”. Zdaniem spółki Ekosystem tezy te są nieprawdziwe.
– Może się okazać, że przemysł zapłaci bardzo dużo, a ci, którzy mieli dostać pieniądze na zbiórkę selektywną i rozwój sortowni, wcale ich nie dostaną – taką obawę na temat projektu ustawy wprowadzającej ROP ma Jakub Tyczkowski z Rekopol. Ekspert zastanawia się też nad skutkami systemu kaucyjnego.
"Jak założyć biznesplan i ubiegać się o finansowanie, kiedy w Polsce brakuje jasnych procedur administracyjnych, a urzędnicy nie dotrzymują terminów?" - takie pytanie zadaje Mirosław Baściuk z E-Waste Recycling. Mimo to ekspert uważa, że branża ma duży potencjał i może stać się pionierem GOZ.










