Minister środowiska Henryk Kowalczyk wyjaśnił, że nie wydano żadnej oficjalnej decyzji co do zwiększenia limitów odstrzału dzików z powodu afrykańskiego pomoru świń. Dodał, że podawana w mediach liczba dodatkowych 200 tys. osobników, które mają zostać upolowane w styczniu jest “zupełnie nieprawdziwa”.

Na czwartek spotkanie w sprawie odstrzału dzików w ramach walki z ASF zapowiedział prezydent Andrzej Duda. Ma się on spotkać z ministrem środowiska Henrykiem Kowalczykiem i ministrem rolnictwa Janem Krzysztofem Ardanowskim. Oba resorty biorą udział w tzw. grupie roboczej ds. zwalczania ASF w Polsce. W spotkaniu ma wziąć udział też główny lekarz weterynarii Paweł Niemczuk.

Odnosząc się do ostatnich informacji, które mówią, że w styczniu w Polsce ma zostać upolowanych nawet 200 tys. dzików, Henryk Kowalczyk oznajmił, że to nieprawda. – Polowania wielkoobszarowe na dziki są ograniczone jedynie do kilku powiatów, ma to na celu stworzenie strefy buforowej między terenem, gdzie występuje ASF, a tym, gdzie tej choroby nie ma – wyjaśnił szef resortu środowiska.

Ekorozwój Kraków 300 x 250

W planie dla Polskiego Związku Łowieckiego na sezon 2018/2019, który kończy się 1 kwietnia 2019 r. do odstrzału przewidziano ok. 190 tys. dzików. Niedawno związek informował, że osiągnięto 90,7 proc. tej liczby. Kowalczyk powiedział, że maksymalny pułap prawdopodobnie nie zostanie przekroczony.

Minister środowiska wyjaśnił, że nie może cofnąć decyzji o dodatkowym odstrzale, ponieważ takowa nigdy nie zapadła. Dodał, że ostatnie komunikaty miały na celu wyłącznie skoordynowanie polowań w taki sposób, aby ograniczyć rozprzestrzenianie się ASF na konkretnych obszarach i utworzenie “granicy” oddziaływania wirusa.

Informacja o dodatkowym odstrzale nawet 200 tys. dzików odbiła się szerokim echem w mediach oraz w Internecie. Swój sprzeciw wobec tak szeroko zakrojonych polowań wyrazili niektórzy myśliwi, naukowcy oraz artyści.

Ekolodzy i myśliwi: “Masowy odstrzał dzików nie rozwiąże problemu ASF”

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj