– Rozważamy liberalizację prawa odpadowego, przede wszystkim jeśli chodzi o frakcję kaloryczną. Bardzo prawdopodobne jest „uwolnienie” listy zakładów termicznego przekształcania odpadów, tak, aby to rynek, a nie odgórne decyzje, zadecydował ile takich instalacji ma być w Polsce. Pracujemy także nad systemem ROP, ale wydaje się, że podejmowanie decyzji o jego kształcie przy obecnych problemach związanych z pandemią jest raczej niemożliwe – powiedział wiceminister klimatu Jacek Ozdoba, otwierając drugi dzień konferencji on-line o zakładach odpadowych.

– Wciąż musimy prowadzić walkę z szarą strefą w gospodarce odpadami. Działamy jednak coraz skuteczniej, o czym świadczyć może np. jedna z ostatnich spraw rozbicia „mafii śmieciowej”, dzięki której aresztowano 41 osób podejrzanych o nielegalne działania. Naszym priorytetem jest więc w tej chwili taka zmiana przepisów dotyczących przeciwdziałania szarej strefie w gospodarce odpadami, która skutecznie wyeliminuje ją z przestrzeni publicznej – mówił wiceminister Jacek Ozdoba.

Zapowiedział jednak liberalizację części przepisów. – Walka z nielegalną działalnością nie może skutkować utrudnianiem działalności uczciwych przedsiębiorców – stwierdził.

Koronawirus opóźnił prace m.in. nad ROP

Przedstawiciel resortu klimatu mówił, że sytuacja związana z COVID-19 mocno skomplikowała wiele spraw w branży odpadowej, ale także w samym resorcie klimatu. A spraw tych do rozwiązania “na już” jest sporo.

– Analizujemy i poddajemy pod publiczną dyskusję kwestię ”uwolnienia” listy instalacji termicznego przekształcania odpadów, tak aby to rynek uregulował tę kwestię. Z pewnością czeka nas także podniesienie stawek za odbiór odpadów z nieruchomości niezamieszkałych, co będzie odpowiedzią na apel samorządu, który od dawna zwraca uwagę na ten problem – powiedział Jacek Ozdoba.

Circular economy, recykling i COVID-19. Rynek odpadów w dobie pandemii

W Ministerstwie Klimatu toczą się także rozmowy w sprawie systemu rozszerzonej odpowiedzialności producentów (ROP). To zagadnienie należące do wyjątkowo trudnych, z uwagi na konieczność połączenia – często sprzecznych – interesów wszystkich stron rynku.

– Chcemy mocniej wsłuchać się w opinie rynku. Dlatego obok pierwotnej wersji systemu opracowanej przez resort, pojawi się prawdopodobnie także wersja alternatywna, zmodyfikowana. Celem będzie wypracowanie takiej wersji ROP, która nie będzie budzić wątpliwości u żadnej z zainteresowanych stron – stwierdził wiceminister klimatu.

ROP musi działać od 2023 roku

Czy to oznacza, że prace nad ROP będą opierać się na obecnej koncepcji, czy też na zupełnie nowej? Jacek Ozdoba twierdzi, że optymalne byłoby oczywiście znalezienie złotego środka. Jednak do tej pory branże przedstawiają różne, często sprzeczne z sobą, propozycje. Póki co wydaje się więc, że propozycja resortu będzie główną bazą do pracy, a obok niej pojawi się druga, alternatywna koncepcja.

– Europejska Dyrektywa zakłada, że system ROP powinien działać w Polsce od 2023 r. Uważam, że pośpiech nie jest więc w tej chwili dobrym rozwiązaniem. Składanie deklaracji w wymaganym terminie 5 lipca wydaje się możliwe do przesunięcia, tym bardziej, że sytuacja w Europie jest, jaka jest i z pewnością znajdziemy zrozumienie dla tej decyzji. Gdyby nie pandemia, prawdopodobnie możliwe byłoby zakończenie tej dyskusji już w lipcu, czyli w wymaganym terminie – podsumował Jacek Ozdoba.

ROP według samorządów

– Obecna koncepcja zaproponowana (we wrześniu 2019 – red.) przez rząd jest dalece niewystarczająca – mówił Krzysztof Choromański, przedstawiciel Związku Miast Polskich.

ZMP kilka miesięcy temu zaproponowało swoje rozwiązania w sprawie ROP. Wdrożenie któregokolwiek z dwóch wariantów wymagałoby podzielenia zamówień na odbieranie i zagospodarowanie odpadów komunalnych na dwie części: odpady wielkogabarytowe, papier i tektura, szkło oraz tworzywa sztuczne i metale oraz bioodpady i odpady resztkowe.

Wariant 1 zakłada pełną odpowiedzialność producentów. Organizacje ROP (niekoniecznie tylko opakowań) finansowane przez wprowadzających produkty, miałyby zorganizować system zbierania, odbierania i zagospodarowania dla całości części pierwszej odpadów komunalnych oraz odpowiadać za osiąganie efektów w postaci recyklingu i przygotowania do ponownego użycia.

Wariant 2 opiera się o częściową odpowiedzialność producentów. Gminy nadal organizowałyby całościowy system i odpowiadały za uzyskiwane efekty w recyklingu. Zamówienia publiczne zostałyby obowiązkowo podzielone na dwie części, by zidentyfikować obie składowe kosztów, z których tylko koszty gospodarowania odpadami z pierwszej części byłyby refundowane w ramach mechanizmu finansowego zapewnianego przez organizacje ROP. Również w tym wariancie centralne i regionalne instytucje państwa nie musiałyby uczestniczyć w planowanych przepływach finansowych.

– Oba te rozwiązania są równoważne, ale na pewno lepsze niż te zaproponowane przez rząd – stwierdził przedstawiciel ZMP.

Jesteśmy w ogonie Europy

O doświadczeniach w reformach systemów gospodarki odpadami innych krajów  europejskich mówiła Anna Larsson Reloop Platform. – W Polsce do zrobienia jest bardzo dużo. Oprócz Grecji i Wielkiej Brytanii jesteśmy krajem, które muszą poważnie zreformować swój system gospodarki odpadami.

Trwająca właśnie reforma w Wielkiej Brytanii opiera się na trzech filarach: reforma ROP w zakresie opakowań innych niż po napojach, wdrożenie system kaucyjnego, a także wprowadzenie nowego podatku od produkcji i importu produktów zawierających mniej niż 30 proc. recyklatów.

 

Czytaj więcej

4 Komentarze

  1. Tylu ludzi, tyle pracy, efekty za trzy lata-ręce opadają … Pomyśleć ile dobrych tworzyw cennych dla Chińczyków wyląduje w kotłowniach,rowach,piecach , a wszystko wdychamy jak po małym Czarnobylu.
    Pozdrawiam,
    Zbierający

  2. Panie Ozdoba jest pan ozdobą tego ministerstwa ,ale praca którą panu wyznaczono to jest na wczoraj nie odkładaj na jutro .

Skomentuj