Podczas kryzysowej sytuacji związanej z pandemią koronawirusa warto uporządkować zasady komunikacji wewnątrz firmy. Jak to zrobić efektywnie? Jak rozwiązywać pojawiające się napięcia i jak wspierać swoich pracowników?

Oczywiste jest, że klarowna informacja to podstawa komunikacji. Obecnie wszystkich dotknęły dwa główne zagrożenia: koronawirus i widmo kryzysu. W związku z tym we wszystkich ludziach jest bardzo dużo napięcia.

Dla wszystkich sytuacja jest nowa i każdy z nas mniej lub bardziej sobie uświadamia, że jest w ciągłym napięciu i niepewności. W tych warunkach pojawiają się automatyczne instynkty: albo uciekać albo walczyć albo zastygnąć. Potrzeba zatem dobrej komunikacji.

Więcej czynnika miękkiego

W normalnych warunkach, liderzy komunikowali czego potrzeba, czego oczekujemy i co jest do zrobienia. Tego typu działanie funkcjonowało w środowisku pewnych rutyn. Obecnie jest tak, że w człowieku, którym zarządzamy są rozmaite i bardzo silne emocje. I teraz jeśli zachowujemy się standardowo to ten człowiek w dużym stopniu czuje się niezrozumiały bo on być może na swoim poziomie boryka się z jakimś nowym problemem.

– Należy zatem wypracować zarówno w technice, jak i konkretnym zastosowaniu nieco inne mówienie. Z jednej strony komunikat ma być klarowny a drugiej musi być w nim więcej czynnika miękkiego – doradza Krzysztof Kasperuk, właściciel firmy Panheri.

Jak wrócić do „normalności”?

Warto się też zastanowić czy nagłe przejście wielu osób na home office będzie miało wpływ na późniejszy powrót do tzw. normalnej pracy. – Na początku pojawia się euforia, że pobędziemy nieco z rodziną, następnie mamy świadomość, że to może nie być dla nas komfortowa sytuacja – mówi Krzysztof Kasperuk.

I tłumaczy, że człowiek jest przyzwyczajony do pewnych rytmów, a w czasie pandemii to wszystko zostało zaburzone. Z jednej strony każdy indywidualnie musi przemyśleć jak w tych niecodziennych warunkach sobie poradzić. Jak wśród nowych bodźców funkcjonować? Jak wejść w stan innej koncentracji, myślenia o pracy, zwłaszcza gdy są małe dzieci w domu?

Webinarium o komunikacji podczas pandemii: komunikacja.abrys.pl

Z drugiej strony można zauważyć, że pewne rzeczy wykonuje się efektywniej. Sytuacja ta zachęca nas do refleksji na temat nowej skuteczności działania. A zatem w każdego rodzaju pracy w zarządzaniu są plusy i minusy.

– Jedno to, co jest pewne gdy będziemy posiadać nowe doświadczenie związane z pracą zdalną i zarządzaniu ludźmi w tych nietypowych warunkach to fakt, że przestaliśmy być zespołem a jesteśmy grupą rozproszonych ludzi. A to spowodowało, że każdy jest jednostką – mówi Krzysztof Kasperuk. Jego zdaniem właściwe zarządzanie obecnie polega na włączeniu małych rytuałów w ten proces. Kiedyś była to np. krótka rozmowa przy kawie.

Obecnie powinniśmy włączyć inne rytuały bo one też są ważnym elementem naszej pracy, np. krótkie rozmowy (nie o pracy) na skype. Po dokonaniu podsumowania czy radzimy sobie w nowych warunkach, czy dobrze planujemy, czy właściwą mamy strategię i po dokonaniu bilansu powiemy sobie czy warto w przyszłości więcej pracować zdalnie.

Z misją i poświęceniem

W wielu organizacjach ludzie mają różą pozycję i rozmaity wewnętrzny status. Ogólnie organizację można podzielić na dwie grupy. Grupa zarządzająca  poprzez swoją kulturę organizacyjną i poprzez zachowania powinna doprowadzić do tego, że każdy na swoim stanowisku dobrze czuje w danej organizacji. Często w przedsiębiorstwach mamy obecnie ludzi, którzy bardziej ryzykują wychodzą z domów bo mają takie obowiązki i są ludzie, którzy przebywają (i pracują) stacjonarnie. Warto się zastanowić dlaczego oni to robią?

– Z jednej strony wierzą w to co robią, a z drugiej przyjmują, robią to dla wszystkich pracowników. I tak zarządzający powinni to komunikować. Mówić, że to jest misja, poświęcenie dla innych. Tego typu podejście zyskuje w obecnej sytuacji bardzo na znaczeniu. I za to należy im dziękować – konkluduje Krzysztof Kasperuk.

Czytaj więcej

Skomentuj