Reklama

AD1A PZO 2026 [13.05-09.06.26]

Konferencja w Gdańsku: kto zapłaci instalacjom za system kaucyjny?

Konferencja w Gdańsku: kto zapłaci instalacjom za system kaucyjny?
ZM
22.04.2026, o godz. 19:28
czas czytania: około 3 minut
0

System kaucyjny miał być impulsem do poprawy poziomów recyklingu, a tymczasem – jak pokazuje praktyka – rodzi nowe wyzwania dla instalacji komunalnych, samorządów i rynku. Coraz częściej zamiast korzyści pojawiają się pytania o realne koszty jego funkcjonowania.

Dalsza część tekstu znajduje się pod reklamą

Reklama

ad1b ECOMONDO [01.06-30.06.26]

Podczas panelu dyskusyjnego  na konferencji „Mechaniczne i Biologiczne Przetwarzanie Odpadów. Odzysk Surowców i Energii. Efektywność Zakładów”, który oprowadził Kamil Paczek (Energia i Recykling), uczestnicy dyskusji zgodzili się co do jednego: system wymaga korekt, bo w obecnym kształcie częściej generuje koszty niż realne korzyści.

Straty instalacji i niepewne zyski

Jak powiedział Piotr Szewczyk (ZUOK Orli Staw, Rada RIPOK), codzienność instalacji to dziś problemy operacyjne – od dużych worków trafiających na linie, po trudności z ich rozrywaniem i utrzymaniem efektywności sortowania. Jego zdaniem system kaucyjny może co prawda zwiększyć poziom zbiórki, ale głównie w odniesieniu do butelek PET.

Nie zgadza się jednak z tezą, że będzie to przełom dla instalacji. Jak podkreślił, zakłady tracą nawet ok. 30 proc. przychodów, podczas gdy potencjalny wzrost poziomu recyklingu szacuje na zaledwie ok. 15 proc. – co w jego ocenie jest wynikiem rozczarowującym.

Społeczna akceptacja i ryzyko nietrafionych inwestycji

Do kwestii funkcjonowania systemu od strony społecznej odniósł się Piotr Kryszewski  (Miasto Gdańsk). Jak powiedział, początkowe wysokie poparcie społeczne dla systemu znacząco spadło – dziś ponad połowa Polaków ocenia go negatywnie, co wiąże się m.in. z problemami logistycznymi i kolejkami do butelkomatów.

Jego zdaniem niepewność regulacyjna przekłada się także na ryzyko inwestycyjne. Wskazał przykład Gdańska, gdzie powstaje linia do sortowania szkła, podczas gdy w przyszłości szkło może zostać objęte systemem kaucyjnym. W takiej sytuacji – jak zaznaczył – inwestycja może okazać się zbędna.

Dodał również, że system powinien się najpierw ustabilizować, zanim zostanie rozszerzony o kolejne frakcje, a instalacje komunalne powinny rozważać rozwój działalności komercyjnej, by zrekompensować potencjalne straty.

Problemy operacyjne i prawne instalacji

Z perspektywy operatorów instalacji głos zabrał również Daniel Stawecki (GPK Głogów). Jak powiedział, jednym z kluczowych problemów jest brak miejsca do magazynowania materiału pochodzącego z systemu kaucyjnego.

Jego zdaniem instalacje są gotowe wspierać operatorów systemu, ale potrzebują jasnych zasad i możliwości generowania przychodów – szczególnie że obecnie, jak podkreślił, system odbiera im część dochodów, jednocześnie generując dodatkowe koszty.

Zwrócił także uwagę na chaos interpretacyjny – w sklepie butelka pozostaje produktem, ale po trafieniu do instalacji staje się odpadem, co budzi wątpliwości nawet wśród służb sanitarnych. Dodatkowo, jak zaznaczył, przy dużym wolumenie materiału sortowanego ręcznie spada koncentracja pracowników, co wpływa na jakość segregacji.

System w fazie rozpędu i spór o ROP

Szerszą perspektywę systemową przedstawił Jakub Tyczkowski (REKOPOL). Stwierdził, że ocena systemu zależy od punktu widzenia – dla samorządów wyjęcie części strumienia odpadów oznacza realną lukę finansową.

Zwrócił uwagę, że choć poziomy recyklingu prawdopodobnie będą wysokie, to znacząca część odzyskanego materiału i tak trafia do produkcji paliw alternatywnych. Podkreślił również specyfikę polskiego rynku, gdzie dominują małe sklepy – co utrudnia organizację systemu i jego pełne pokrycie.

Nie zgadza się natomiast z pomysłem rozszerzania systemu o kolejne trudne frakcje, jak kartony po napojach czy małe butelki alkoholowe. Jego zdaniem byłoby to logistycznie bardzo trudne.

Odnosząc się do rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP), zaznaczył, że obecny kierunek zmian budzi poważne wątpliwości. Jak powiedział, sprowadzenie ROP wyłącznie do mechanizmu dystrybucji środków i to z udziałem Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej może utrudnić dostęp do pieniędzy i nie spełni swojej roli systemowej.

W jego ocenie konieczne są zmiany w projekcie ustawy, a brak decyzji w najbliższym czasie może oznaczać kolejne lata opóźnień – nawet do 2028 roku, z realnym przepływem środków dopiero około 2030 r.

Dyskusja pokazała wyraźnie, że system kaucyjny w Polsce znajduje się w fazie przejściowej – między ambicją osiągnięcia wysokich poziomów recyklingu a realnymi problemami organizacyjnymi, finansowymi i legislacyjnymi. Zdaniem uczestników panelu kluczowe będzie nie tylko jego dalsze doskonalenie, ale również równoległe wdrożenie sprawnego systemu ROP, który zdejmie część kosztów z samorządów i instalacji.

Udostępnij ten artykuł:

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszą osobą, która to zrobi.
Reklama

ad2 KGO kompleksowa 2026 [02.06.-02.09.26]

Dodaj komentarz

Możliwość komentowania dostępna jest tylko po zalogowaniu. Załóż konto lub zaloguj się aby móc pisać komentarze lub oceniać komentarze innych.
Reklama

AD1b odpady budowlane [25.04-09.06.26]

Te artykuły mogą Cię zainteresować

Przejdź do Aktualności
css.php
Copyright © 2026