Warszawska firma Ekowind chce wybudować w gminie Świlcza pod Rzeszowem farmę wiatrową. Władze gminy nie mają zamiaru się na to zgodzić.

Kilka tygodni temu firma rozpoczęła negocjacje z właścicielami działek, na których miałyby one stanąć. Część z nich się zgodziła, część protestuje przeciwko planom budowy w pobliżu ich domów – informuje "Gazeta Wyborcza".

Wojciech Wdowik, wójt Świlczy, dostał właśnie list od inwestora, w którym prosi on gminę o wydanie zgody na postawienie w Bziance wieży, która ma posłużyć do wykonania pomiarów wiatru i pozwolić na podjęcie ostatecznej decyzji, ile wiatraków postawić w ramach inwestycji.

Eko-lokator 300 x 250

– Inwestor dziwnie postępuje. Najpierw rozmawia z ludźmi, a na końcu z nami, nie pytając, czy mamy w planie zagospodarowania przestrzennego ujęte tego typu inwestycje. Nasza decyzja na postawienie wieży brzmi "nie". Inwestor obiecuje ludziom gruszki na wierzbie – uważa Wdowik.

– My na razie sondujemy, czy inwestycja w tamtym miejscu jest w ogóle możliwa. Nie ma jeszcze żadnych decyzji. Negocjacje z właścicielami działek są w fazie wstępnej – tłumaczy Krzysztof Kowalak z firmy Ekowind.

Gmina zapowiada, że jeżeli nawet inwestor widziałby sens budowania na jej terenie wiatraków i dogadałby się z właścicielami działek, to i tak nie wyda zgody na inwestycję.

źródło: Gazeta Wyborcza Rzeszów

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj