1 / 5

Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji w Łodzi zamierza kupić 34 używane tramwaje, produkowane jeszcze w latach 90. Przedstawiciele spółki zapewniają, że to dobre posunięcie.

Dwa tramwaje trafiły do Łodzi z Bochum pod koniec kwietnia, kolejne mają dotrzeć 23 i 24 maja. W 2018 r. roku łódzki tabor zasili 15 tych pojazdów. W sumie MPK Łódź zaplanowało zakup 34 tramwajów za 3,1 mln euro.

Wcześniej tramwaj NF6D2 testowano już na ulicach Łodzi w 2017 r. – Roczne doświadczenia pokazały, że był to trafny zakup, dlatego postanowiliśmy kupić kolejne 34 pojazdy, które oferowało Bochum – mówi prezes MPK Łódź Zbigniew Papierski.

Zakupione tramwaje liczą ponad 25 lat, ale to jedne z pierwszych niskopodłogowych pojazdów. Teraz muszą jeszcze zostać dostosowane do łódzkich ulic; trzeba m.in. wymienić w nich system zasilania (z 750 V na 600 V), system informacji pasażerskiej oraz zamontować biletomaty. Pierwszy skład zakupiony w Bochum ma wyjechać na ulice Łodzi pod koniec maja.

Koszt jednego pojazdu to kwota 50-100 tys. euro. Do tego dojdzie około 250 tys. zł za modernizację każdego z nich. To i tak relatywnie tanio. Nowy tramwaj Pesa kosztuje około 8 mln zł.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

2 Komentarze

  1. Rozumiem przesłanki ekonomiczne, ale mimo wszystko powinno się inwestować w tramwaje z XXI wieku, to jednak na kolejne Pesy najbardziej liczą łodzianie.

  2. Ło ja tej. A w Poznaniu ciągle jeżdżą niemieckie tramwaje z Dusseldorfu, które mają chyba z 40 lat (albo więcej) i całkiem dobrze się sprawdzają, bo są bardzo pojemne. Niestety nie mają klimy i są wyskopodłogowe, ale ponieważ są dobrze zbudowane, to i latem w środku jest w miarę chłodno. Te stare niemieckie złomki są dużo lepsze niż nasze 105 N czy inne produkty Konstalu. I jeszcze pojeżdżą z 30 lat, bo na tyle tramwaj się kupuje.

Skomentuj