1 / 3

Policjanci z Poznania zatrzymali podejrzanych składowanie niebezpiecznych odpadów, które mogły zagrażać życiu i zdrowiu ludzi oraz stanowić zagrożenie dla środowiska naturalnego. Zabezpieczono kilkaset ton odpadów poprodukcyjnych.

Zatrzymana ósemka wynajmowała pomieszczenia magazynowe, do których zwożone były odpady oficjalnie mające trafić do utylizacji.

Jak informuje biuro prasowe wielkopolskiej policji sprawa swój początek miała 5 września 2018 r., kiedy to na terenie jednej z firm w Murowanej Goślinie odkryto nielegalne składowisko odpadów niewiadomego pochodzenia. W sprawę włączono specjalistów z Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, którzy potwierdzili, że zgromadzone substancje mogą być szkodliwe dla ludzi i środowiska naturalnego.

Podczas śledztwa prowadzonego w tej sprawie przez Prokuraturę Okręgową w Poznaniu, wpłynęła informacja o podobnym składowisku w miejscowości Sarbia na terenie gminy Duszniki (powiat szamotulski). Tam również wynajęto pomieszczenia magazynowe, gdzie trafiały niebezpieczne substancje. Podobnie sytuacja wyglądała na terenie pow. wrzesińskiego. – W trakcie prowadzonego śledztwa policjanci i prokuratorzy ustalili, że składowane substancje były przechowywane w zbiornikach, beczkach i tzw. bigbagach. Były to odpady poprodukcyjne, płynne i stałe, chemiczne i łatwopalne, bardzo niebezpieczne – informuje Maciej Święcichowski z biura prasowego KWP w Poznaniu.

Zatrzymani, którym grozi do 8 lat więzienia, usłyszeli już zarzuty z art. 183 kodeksu karnego, który mówi o składowaniu odpadów w sposób zagrażający życiu i zdrowiu ludzi oraz środowisku naturalnemu, a także zarzut oszustwa na szkodę właścicieli wynajmowanych pomieszczeń magazynowych.

Dodatkowo jeden z mężczyzn, który wymyślił i nadzorował cały proceder oraz czerpał z niego największe zyski, usłyszał zarzut sprawstwa kierowniczego. Z dwóch lokalizacji odpady zostały już usunięte. Koszt tej operacji wyniósł blisko 700 tys. złotych.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj