Reklama

AD1A ZIELONE MIASTO 360 ZM [27.10-07.12.2026]

Mazowieckie. Sejmik przekaże prawie 30 mln zł na zabezpieczenie nielegalnego składowiska odpadów w Wołominie

Mazowieckie. Sejmik przekaże prawie 30 mln zł na zabezpieczenie nielegalnego składowiska odpadów w Wołominie depositphotos
KP/PAP
27.10.2026, o godz. 15:59
czas czytania: około 3 minut
0

Na wtorkowej sesji Sejmiku Mazowsza radni zadecydowali o przekazaniu 29 mln zł na zabezpieczenie składowiska niebezpiecznych odpadów w Wołominie. Na działce przy ulicy Łukasiewicza 11 w Wołominie znajduje się około 22 tys. ton nielegalnych i niebezpiecznych odpadów – kilka tysięcy beczek tzw. mauzerów i beczek z toksycznymi, żrącymi i niebezpiecznymi substancjami.

Dalsza część tekstu znajduje się pod reklamą

– Sprawa nielegalnego składowiska odpadów niebezpiecznych w podwarszawskim Wołominie spędza sen z powiek nie tylko samorządowcom gminy Wołomin, ale także radnym i zarządowi powiatu wołomińskiego, jak również samorządowi województwa. Dlatego Mazowsze, nie czekając na pełne finansowanie ze strony rządowej, podjęło się przyspieszonego zastępczego usunięcia odpadów z terenu składowiska – powiedział radny Sejmiku Województwa Mazowieckiego, przewodniczący Komisji Budżetu i Finansów Krzysztof Strzałkowski.

Samorząd czeka na państwowe pieniądze

– Jesteśmy w dialogu z rządem i liczę, że bardzo szybko uda nam się pozyskać środki finansowe na ten cel z budżetu państwa – dodał. Zaznaczył, że zadanie to jest zadaniem zleconym z zakresu administracji rządowej.

Podkreślił, że całkowity koszt przywrócenia terenu do poprzedniego stanu przekracza 100 mln zł. Środki z urzędu marszałkowskiego zostaną zarezerwowane na początek przyszłego roku. Obecnie trwa postępowanie przetargowe ogłoszone w tej sprawie przez samorząd województwa.

Dyrektor Departamentu Gospodarki Odpadami, Emisji i Pozwoleń Zintegrowanych urzędu marszałkowskiego Marcin Podgórski wyjaśnił, że przetarg zakłada realizację zamówienia podstawowego obejmującego usunięcie od 1,5 tys. do 4,2 tys. ton odpadów stwarzających największe zagrożenie i wymagających najpilniejszej interwencji.

Przekazał, że równolegle urząd prowadzi działania zmierzające do identyfikacji wytwórców odpadów, które zostały przywiezione na składowisko. – 11 wytwórców, których udało się zidentyfikować. Kilku z nich faktycznie się odezwało – powiedział. Podkreślił jednak, że ze względu na to, iż województwo nie jest ani właścicielem, ani posiadaczem odpadów, ich wytwórcy są kierowani do kuratora.

– Posiadaczem odpadów nadal jest spółka, która nie ma zarządu, a pracę zarządu wykonuje w tym zakresie kurator. Natomiast my jesteśmy gotowi i zobowiązani do wykonania zastępczego – dodał.

Mieszkańcy czekają od lat

Starosta wołomiński Arkadiusz Werelich podkreślił, że środki z urzędu marszałkowskiego pozwolą rozpocząć pierwszy etap prac związanych z zabezpieczeniem składowiska.

– Nie muszę nikogo przekonywać, jak ważna jest to decyzja. Niebezpieczne składowisko odpadów to potężne zagrożenie, które jest na terenie naszego powiatu. Dlatego bardzo się cieszę, że władze Mazowsza podjęły taką decyzję – dodał.

– Na usunięcie tych odpadów mieszkańcy Wołomina czekają od lat. To sprawa naszego bezpieczeństwa i ochrony środowiska. Dlatego tak ważne jest, aby zapowiedziane działania jak najszybciej przełożyły się na konkretne prace – podkreśliła burmistrz Wołomina Elżbieta Radwan.

Aż 22 tys. ton odpadów

Na działce przy ul. Łukasiewicza 11 w Wołominie znajduje się około 22 tys. ton odpadów, przechowywanych m.in. w kilku tysiącach beczek i pojemników typu mauzer, zawierających toksyczne, żrące i niebezpieczne substancje. Ich obecność wykazała kontrola Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska.

Od tego czasu trwał spór między samorządami gminy, powiatu i województwa dotyczący odpowiedzialności za rozwiązanie problemu. W lutym 2024 r. marszałek województwa mazowieckiego cofnął bez odszkodowania decyzję starosty wołomińskiego, na mocy której firma uzyskała zezwolenie na zbieranie odpadów na działkach przy ul. Łukasiewicza 11.

Burmistrz Wołomina udostępniła w mediach społecznościowych pismo Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska z sierpnia, dotyczące kontroli przeprowadzonych na terenie nielegalnego składowiska. Wynika z niego, że stan pojemników, w których przechowywane są niebezpieczne substancje, systematycznie się pogarsza.

Skorodowane pojemniki i wycieki toksyn

Pojemniki są skorodowane, a wycieki substancji występują coraz częściej. Pomiary wykazują obecność szkodliwych lotnych związków organicznych w powietrzu, uwalniających się z nieszczelnych pojemników. Na terenie składowiska wyczuwalny jest również silny chemiczny zapach.

– Biorąc pod uwagę, że okres przydatności użytkowej kontenerów typu Mauser wynosi około 5 lat, przy czym należy zaakcentować, iż rzeczywisty okres eksploatacji pojemników składowanych na przedmiotowym terenie może znacząco przekraczać deklarowany przez producenta okres ich przydatności do bezpiecznego użytkowania, stwierdza się, że stan pojemników jest krytyczny – podkreślił WIOŚ.

Niedawno zakończyło się usuwanie odpadów z nielegalnego magazynu w Nowym Miszewie. Wywieziono z niego blisko 12,5 tys. ton odpadów. Była to pierwsza w historii Mazowsza tego typu akcja przeprowadzona przez samorząd województwa w formule wykonania zastępczego.

Kategorie:

Udostępnij ten artykuł:

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszą osobą, która to zrobi.

Dodaj komentarz

Możliwość komentowania dostępna jest tylko po zalogowaniu. Załóż konto lub zaloguj się aby móc pisać komentarze lub oceniać komentarze innych.

Te artykuły mogą Cię zainteresować

Przejdź do Aktualności