Mimo rosnących wyników sprzedaży pojazdów elektrycznych Niemcy pozostają wobec nich mocno sceptyczni – wynika z badania przeprowadzonego wśród ok. 5 tys. kierowców. Tylko nieco ponad jedna trzecia respondentów “kiedykolwiek rozważała” przesiadkę do e-samochodu.

Powody podawane przez zwolenników elektromobilności w kolejności priorytetów, to: aspekty środowiskowe, dotacje rządowe na zakup oraz niższe koszty eksploatacji – pisze dziennik “Die Welt”.

Pozostałe dwie trzecie uczestników badania, którzy obecnie nie skłaniają się ku samochodom elektrycznym, jako powód braku zainteresowania podają: mały zasięg, brak infrastruktury do ładowania oraz wysokie koszty leasingu lub zakupu.

Tylko jeden na ośmiu niemieckich respondentów jest w stanie wyobrazić sobie silnik elektryczny jako technologię silnikową przyszłości, a jeden na pięciu – pojazd napędzany wodorem.

Na pytanie o najlepszą alternatywę dla tradycyjnych samochodów, 42 proc. respondentów wybrało lokalny transport publiczny, 21 proc. uczestników ankiety wskazało rower elektryczny, a 7 proc. skuter elektryczny. “Uderzająca jest również tendencja w zakresie car-sharingu: gdy tylko w ich mieście pojawi się usługa wspólnego użytkowania samochodu, 92 proc. badanych korzysta z niej przynajmniej raz w miesiącu” – podaje “Die Welt”.

Mimo lockdownu i pracy zdalnej większość Niemców nadal jeździ samochodem tak często, jak przed pandemią. Tylko około jednej czwartej kierowców używa teraz samochodu rzadziej. Prawie połowa respondentów nadal jeździ codziennie. Jedna czwarta z nich wciąż pokonuje ponad 300 km tygodniowo. Co siódmy ankietowany tankuje kilka razy w tygodniu, a co trzeci raz na dwa tygodnie. 55 proc. badanych stwierdziło, że “zdecydowanie martwią ich” rosnące ceny na stacjach benzynowych. Co piąty respondent uważa, że ceny paliw są obecnie zbyt wysokie.

 

Czytaj więcej

Skomentuj