Rządowy projekt ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego złożony właśnie w sejmie w najmniejszym stopniu nie rekompensuje dotychczasowych ubytków JST w bieżących dochodach własnych, jakimi są udziały we wpływach z podatku PIT. Rujnując własne pomysły resortu sprzed kilku miesięcy, wprowadza też zamieszanie w systemie wyrównawczym dla JST.

„Odkłamujemy przekaz o dodatkowych pieniądzach dla samorządów” to tytuł konferencji prasowej, podczas której senator Zygmunt Frankiewicz, prezes Związku Miast Polskich oraz Krzysztof Kosiński, prezydent Ciechanowa i sekretarz ZMP podkreślali, że nowelizacja, która ma duże znaczenie dla finansów JST, została przekazana do sejmu bez zachowania trybu określonego w przepisach, w tym bez opinii Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego. Projekt właśnie został złożony w izbie niższej parlamentu (druk sejmowy nr 2542).

Wbrew propagandzie

Jak zwracali uwagę samorządowcy, projekt ponownie zmienia przepisy przyjęte w ostatniej nowelizacji ustawy o dochodach JST z 2021 r., która zburzyła system finansów samorządowych, zanim faktycznie weszły one w życie. Ich zdaniem, oznacza on de facto przejście do ręcznego sterowania finansami JST, opartego o arbitralne decyzje urzędników, którzy w żadnym stopniu nie konsultują ich z samorządami. Regulacja, wbrew propagandzie, nie stanowi żadnego dodatkowego wsparcia finansów jednostek samorządowych. Jest tylko przesunięciem o kilka miesięcy przekazania kwot, które byłyby należne samorządom według nowego, ryczałtowego mechanizmu redystrybucji udziałów w PIT, z wyrównaniem w subwencji rozwojowej . Przy ostatniej nowelizacji ustawy o PIT w czerwcu br., w ocenach skutków regulacji projektu, oszacowano jej wielkość w roku 2023 na kwotę 13,362 mld zł, tzn. dokładnie tyle, ile obecnie rząd chce przekazać jednostkom samorządu terytorialnego. Projekt rządowy wprost zapowiada, że w przyszłorocznym budżecie państwa kwoty te „nie będą zaplanowane”.

– Projekt po raz kolejny, podobnie jak jednorazowa kwota 8 mld w grudniu 2021 roku a konto ubytków w roku 2022, zakłóci płynność tegorocznych oraz przyszłorocznych budżetów JST, co zosta­nie wykorzystane przez propagandę resortu finansów w kolejnych komunikatach o dobrym stanie finansów samorządowych mówi Krzysztof Kosiński, sekretarz ZMP.

Projekt ponadto, rujnując własne pomysły resortu sprzed kilku miesięcy, wprowadza też zamieszanie w systemie wyrównawczym dla JST.

Bez rekompensaty ubytków

Przedstawiciele zarządu związku twierdzą, że rządowy projekt w najmniejszym stopniu nie rekompensuje dotychczasowych ubytków JST w bieżących dochodach własnych, jakimi są udziały we wpływach z podatku PIT. W ich opinii projekt dodatkowo narzuca odgórnie sposób wykorzystania części przekazywanych „awansem” bieżących dochodów własnych na zadanie, które w żaden sposób nie jest związane z dotychczasowymi zadaniami samorządów. Narusza to konstytucyjną zasadę samodzielności finansowej JST. Na osłonę obywateli przed skutkami inflacji oraz kryzysu energetycznego należy przeznaczyć dodatkowe środki z budżetu centralnego.

Osłona inflacyjna dla samorządów

Reprezentanci Zarządu ZMP oczekują objęcia jednostek samorządu terytorialnego, realizujących podstawowe usługi publiczne dla obywateli, osłoną inflacyjną z budżetu centralnego, analogicznie do osłony antyinflacyjnej innych sektorów.

Podtrzymujemy też wcześniejsze postulaty konieczności przywrócenia systemowego kształtu zasilania finansowego JST i pełnego zrekompensowania skutków wprowadzanych od 2019 roku zmian w podatku PIT – mówi Zygmunt Frankiewicz, prezes ZMP.

Zarząd ZMP obradujący w Olsztynie, jeszcze w piątek 26 sierpnia, po godz. 15.00, przyjmie stanowisko w sprawie tego rządowego projektu.

Czytaj więcej

Skomentuj