Kartridże wyrzucane do śmieci to kłopot aż na ok. 400 lat. Ale na szczęście można ich wielokrotnie używać. Firma Black Point odzyskuje z rynku ponad milion pustych kartridży rocznie. Taka ilość waży 350 ton.

Producent i dystrybutor materiałów eksploatacyjnych do drukarek wraz ze swoją spółką córką Eco Service postawił na biznes, w którym zwraca uwagę na dbałość o środowisko naturalne.

– Przy produkcji kartridży łączymy elementy pochodzące z recyklingu z nowymi komponentami, równocześnie gwarantując wysoką jakość i wydajność produktów – dodaje. Puste pojemniki po kartridżach zamiast na wysypiska śmieci, gdzie zalegałyby 400 lat, trafiają na linię produkcyjną firmy.

MTP 300 x 250

Jedna z ostatnich inwestycji firmy to rozbudowa linii do produkcji kartridży laserowych. Linia wyposażona jest w innowacyjne filtry, dzięki którym niemal do zera ograniczona została emisja zanieczyszczeń powstających w trakcie produkcji. – Zainwestowaliśmy ponad pół miliona złotych w te rozwiązania. Pozwalają one realnie zmniejszyć ilość zanieczyszczeń, a także poprawiają warunki pracy – wyjaśnia Kamila Yamasaki.

Inną z ekologicznych inwestycji Black Pointa jest przyzakładowa podczyszczalnia ścieków. Trafia do niej woda zużyta przy oczyszczaniu kartridży atramentowych na wstępnym etapie produkcji. Dzięki niej ścieki poprodukcyjne zakładu spełniają ostre normy zanieczyszczeń przemysłowych i mogą być wprowadzane do urządzeń kanalizacyjnych.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj