Wkraczamy w najtrudniejszy chyba moment wdrażania śmieciowej rewolucji, jaką wprowadza nowelizacja ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Miasta i gminy muszą zdecydować m.in. ile mieszkańcy zapłacą za odbiór odpadów i jaki wybrać sposób naliczania opłat.

Nowelizacja ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, przyjęta przez Sejm w dniu 1 lipca 2011 r. wprowadza cały szereg istotnych zmian do obecnego systemu gospodarki odpadami komunalnymi. Nakłada nowe obowiązki na samorządy, podmioty odbierające odpady komunalne oraz na właścicieli nieruchomości. Jednym z obowiazków jest ustalenie stawki i sposobu naliczania opłaty "śmieciowej".  Ustawodawca przewidział kilka możliwości wyliczenia tej opłaty: m.in. biorąc pod uwagę liczbę mieszkańców zamieszkujących daną nieruchomość, ilość zużytej wody z danego gospodarstwa domowego albo powierzchnię lokalu mieszkalnego.

Liczbę mieszkańców w gospodarstwie domowym ma uwzględniać opłata za wywóz śmieci w Białymstoku – taką poprawkę zgłoszą mający większość w Radzie Miasta radni PO. Prezydent proponował wcześniej, by kwota była taka sama dla wszystkich mieszkań w mieście. Poprawka to efekt piątkowego, zamkniętego spotkania w Białymstoku podlaskich działaczy PO z szefem partii, premierem Donaldem Tuskiem – przyznał prezydent miasta Tadeusz Truskolaski. Według relacji prasowej, premier miał krytykować pomysł, by wysokość opłat za wywóz śmieci miała być równa dla każdego gospodarstwa domowego. – Nasi wyborcy nam tego nie wybaczą. Dlaczego emerytka, właścicielka 25-metrowej kawalerki, ma płacić za odpady tyle samo, co mój minister Tomasz Arabski, który mieszka z żoną i czwórką dzieci w 200-metrowej willi? – pytał działaczy PO Tusk wg relacji "Gazety Wyborczej". Podkreślał, że decydując się na taki sposób naliczania podatku, radni jego partii pokażą, że liczy się dla nich budżet miasta, a nie jego mieszkańcy, oraz że metoda ryczałtowa jest "oderwana od życia". Krytyka premiera wpłynęła na zmianę pomysłu na opłaty: teraz gospodarstwa, w których mieszka jedna osoba, miałyby płacić miesięcznie za wywóz segregowanych śmieci 23 zł, dwuosobowe – 39 zł, trzyosobowe – 49 zł, czteroosobowe i liczniejsze – 59 zł. W przypadku deklarowania, że śmieci nie będą segregowane, stawki będą o połowę wyższe.

Tymczasem w Markach na Mazowszu jako metodę naliczania opłaty za odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych wybrano system oparty na ustaleniu jednej opłaty dla gospodarstwa domowego. Obliczone (i zaproponowane Radzie Miasta Marki – jeszcze nieuchwalone) stawki to: 33zł/gosp. domowe/miesiąc – w przypadku zadeklarowania zbierania i odbierania odpadów w sposób selektywny, 60zł/gosp. domowe/miesiąc – w przypadku zadeklarowania nie prowadzenia selektywnej zbiórki.

Władze Koszalina chcą naliczać opłatę za wywóz śmierci w zależności od ilości zużytej wody w danej nieruchomości. Decyzję poprzedziły przeprowadzone na przełomie września i października konsultacje społeczne, wzięło w nich udział ponad 3,5 tys. mieszkańców. Blisko połowę głosów oddano na metodę poboru opłaty za wywóz śmieci opartą na liczbie osób zamieszkujących daną nieruchomość. Na drugim miejscu (prawie 30 proc.) znalazła się metoda jednolitej opłaty dla każdego gospodarstwa domowego. Opłata oparta na zużyciu wody była dopiero na trzeciej pozycji – 16 proc. – Po długich analizach przyjęliśmy metodę opłaty zależnej od ilości zużytej wody, jako metodę najbardziej wiarygodną. Metodę, która pozwala rozliczać te opłaty o weryfikowalne dane, bo wszyscy otrzymujemy faktury. Wszyscy, a przynajmniej przeważająca część mieszkańców, rzędu 99 proc. posiada w swoich domach i mieszkaniach wodomierze. To jest metoda, która pozwala na uchwycenie rzeczywistej liczby mieszkańców – uzasadnił decyzję na poniedziałkowej konferencji prezydent Koszalina Piotr Jedliński.

9,90 zł od osoby – tyle będzie wynosić opłata za wywóz śmieci od lipca przyszłego roku w Tarnowie. Premiowani będą ci, którzy selekcjonują odpady. Gdy nie są one zbierane w taki sposób, stawka opłaty będzie wyższa o 50%.

Toruński magistrat udostępnił narzędzie pozwalające obliczyć orientacyjną wysokość opłaty za odbiór odpadów komunalnych po zmianach, które będą obowiązywać od połowy przyszłego roku. "Samorządowi Torunia zależy na wypracowaniu optymalnego systemu naliczania opłat za wywóz śmieci, w oparciu o jedną z kilku możliwości, które wskazuje ustawa" – czytamy na stronie internetowej torun.pl. Kalkulator udostępniony na stronie www.torun.pl umożliwia łatwe porównanie opłat za odbiór odpadów liczonych według różnych metod: liczby osób w gospodarstwie domowym; powierzchni mieszkania lub domu; ilości zużywanej wody; jednej stawki dla gospodarstwa domowego.

Radni miejscy ze Świdnika przyjęli regulamin utrzymania czystości i porządku na terenie miasta ustalając opłaty. Kiedy śmieci będą segregowane będzie to miesięcznie 11 zł za osobę. Kiedy takiej segregacji nie będzie opłata wzrośnie do 14 zł za osobę. W Trzebieszowie (powiat łukowski) segregujący mogą zapłacić miesięcznie tylko 3 zł od osoby, a pozostali 9 zł. Gmina Wysokie (pow. lubelski) – w przypadku zbiórki selektywnej każde gospodarstwo będzie płacić miesięcznie 25 zł. A kiedy śmieci będą zmieszane – 45 zł.

Osiem złotych za odpady segregowane i dwanaście za niesegregowane – tyle w przyszłym roku zapłacą mieszkańcy gminy Ryki za odbiór śmieci.

W Katowicach urzędnicy zrezygnowali z pierwotnej propozycji, aby koszt wywozu śmieci zależał od ilości zużytej wody i postawili na bardziej popularną metodę naliczania opłaty, to jest od liczby mieszkańców zamieszkujących daną nieruchomość.  Proponowana stawka wynosi 24,41 zł (od osoby miesięcznie). Mieszkańcy zapłacą mniej – 18,08 zł – pod warunkiem, że śmieci posegregują.

Według oceny pracowników Wydziału Usług Komunalnych i Ochrony Środowiska w Chorzowie opłata za osobę jest jedyną, która jest miarodajna i w miarę stabilna w czasie. Od lipca przyszłego roku mieszkańcy Chorzowa zapłacą 20 zł za osobę miesięcznie za wywóz śmieci. Te koszty można zmniejszyć segregując odpady. Jeśli śmieci będą segregowane i w taki sposób zabierane, wtedy opłata zmniejszy się do 14 zł za osobę. Władze miasta zapowiedziały wsparcie dla najbiedniejszych rodzin, nie podały jednak, jak miałoby ono wyglądać.

Urzędnicy w Świętochłowicach proponują miesięcznie opłatę w wysokości 12,5 zł od osoby jeśli śmieci będą segregowane. Natomiast ci, którzy nie będą tego robić, zapłacą więcej – 20 zł.

W Mysłowicach również wybrano metodę opartą o liczbę mieszkańców nieruchomości. Mieszkańcy za odbiór śmieci segregowanych zapłacą 12 zł, a za śmieci niesegregowane 18 zł miesięcznie.

Propozycje stawki podano w Częstochowie: jeśli podatek liczony byłby od gospodarstwa to za odpady nieposegregowane wynosiłby 65,72 zł, a za posegregowane 53 zł; od mieszkańca odpowiednio 18 i 14,45 zł; wreszcie za każdy metr zużywanej wody 6,11 zł za nieposegregowane śmieci i 4,93 za posegregowane.

20 zł miesięcznie – tyle każdy mieszkaniec może od lipca płacić za wywóz śmieci w Poznaniu i okolicach. Taki zapis znalazł się w projekcie budżetu Związku Międzygminnego Gospodarki Odpadami Aglomeracji Poznańskiej (do związku należą: Buk, Czerwonak, Kleszczewo, Kostrzyn, Murowana Goślina, Oborniki, Pobiedziska, Poznań, Suchy Las, Swarzędz). To najwyższa proponowana stawka w Wielkopolsce. – Nie ustalaliśmy jeszcze szczegółów – mówi Przemysław Gonera z zarządu GOAP. – 20 zł wpisaliśmy, kierując się przeciętnymi stawkami w Polsce. Ustawa, a w ślad za nią opłaty, została zmieniona, bo obecne stawki nie bilansują się z ilością śmieci. Trzeba też pamiętać, że ta nowa opłata musi pokryć wszystkie koszty, np. odbiór śmieci, ich zagospodarowanie, obsługę administracyjną. Okazuje się, że 20 zł na osobę nie dziwi też przedsiębiorstw usług komunalnych. – Licząc na poziomie absolutnego, opłacalnego minimum odebranie śmieci kosztuje ok. 2 zł na osobę. Do tego trzeba doliczyć ok. 4 zł za składowanie i ponad 3 zł za różne worki. Wychodzi więc ponad 10 zł netto. Doliczmy VAT, będzie ok. 12 zł. I teraz dodajmy jeszcze obsługę administracyjną i obowiązek prowadzenia edukacji "śmieciowej" przez gminy – wylicza nam Andrzej Springer, dyrektor przedsiębiorstwa ZYS.

Część gmin w Wielkopolsce ustaliła już stawki opłat za śmieci: mieszkaniec Gniezna zapłaci za odpady segregowane 11 zł, a za zmieszane 13,50 zł. We Wronkach – analogicznie – 10 zł i 18 zł. W Pleszewie wiadomo już, że opłata za odpady ulegające biodegradacji wyniesie prawdopodobnie ponad 10 zł od osoby. W Kaliszu jako podstawę naliczania zaproponowano ilość zużywanej wody. To 16,68 zł na mieszkańca.

W Siedlcach  radni przegłosowali metodę naliczania podatku śmieciowego za odbiór odpadów od powierzchni lokali. Jednocześnie ograniczyli powierzchnię, od której naliczana będzie opłata do 70 mkw. Przeciwko uchwale podniosły się protesty społeczne, a zapis o ograniczeniu metrażu zakwestionowała Regionalna Izba Obrachunkowa.

Metodę "powierzchniową" chciały również wprowadzić władze Opola. Wyliczyły, że miesięczna opłata za odpady segregowane powinna wynieść 55 gr od 1 m kw., a za niesegregowane – 80 gr. Jednak po protestach mieszkańców i części radnych wycofano się tego rozwiązania i wciąż prowadzone są konsultacje społeczne.

 



źródło: torun.pl, tarnow.pl, dziennikwschodni.pl, gloswielkopolski.pl, gazeta.pl, naszemiasto.pl, itvm.pl, zabki24.pl, zyciesiedleckie.pl, nto.pl

 

Kolędownik 2018 696px
UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj