Ministerstwo Klimatu i Środowiska zaproponowało nowe sposoby ustalania wysokości opłaty za odbiór i zagospodarowanie odpadów w zależności od zużycia wody. Rozwiązanie to ustali maksymalną wysokość stawki opłaty.

– Dostrzegamy zjawisko nieuzasadnionego wzrostu opłat dla mieszkańców za gospodarowanie odpadami. Dlatego kilka tygodni temu zleciłem wiceministrowi Ozdobie i jego zespołowi przygotowanie propozycji rozwiązań, które ochronią polskie rodziny przed wysokimi kosztami opłat – wyjaśnił minister klimatu i środowiska Michał Kurtyka.

Ograniczenia stawek za śmieci już wkrótce

Jak zaznacza wiceminister klimatu i środowiska Jacek Ozdoba, w związku ze zgłaszanymi przez mieszkańców zastrzeżeniami dotyczącymi stosowania przez samorządy ustalania wysokości stawki opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi przy użyciu metody „od ilości zużytej wody”, Ministerstwo Klimatu i Środowiska zaproponowało rozwiązanie ograniczające naliczanie nieproporcjonalnie dużych stawek opłat dla mieszkańców.

– Podejmujemy działania, które mają podnieść jakość życia mieszkańców naszego kraju. Dlatego proponujemy rozwiązania, które uchronią miliony polskich rodzin, szczególnie wielodzietnych, przed nadmiernym wzrostem cen za odpady – podkreśla wiceminister klimatu i środowiska Jacek Ozdoba.

– Przyjęliśmy rozwiązanie, które ustali maksymalną wysokość stawki opłaty. Obecnie nie ma górnej granicy dla tej metody – dodaje.

Nowe założenia ministerstwa

Według dotychczas obowiązującej metody, przy założeniach:

  • średnie zużycie wody – 3m³/os./miesiąc,
  • maksymalna wysokość stawki opłaty dla metody „od wody” – 12,73 zł za m³ (0,07% dochodu rozporządzalnego)

pięcioosobowa rodzina musi zapłacić miesięcznie ok. 190 zł. Przy większym niż średnie zużycie wody, opłata ta może wynosić ponad 200 zł miesięcznie.

Zgodnie z zaproponowanym nowym rozwiązaniem ustanowiono przedziały powiązane ze średnim, miesięcznym zużyciem wody na 1 osobę:

  • jeżeli średnie miesięczne zużycie wody jest mniejsze niż 3 m³ (najczęściej 1-osobowe gospodarstwo) – ok. 40 zł (2,2% dochodu rozporządzalnego);
  • jeżeli średnie miesięczne zużycie wody wynosi od 3 m³ do 12 m³ (najczęściej 2-4 osobowe gospodarstwo) – ok. 91 zł (5% dochodu rozporządzalnego);
  • jeżeli średnie miesięczne zużycie wody wynosi powyżej 12 m³ (gospodarstwo pow. 5 osób) – ok. 120 zł (6,6% dochodu rozporządzalnego).

Czytaj więcej

6 Komentarze

  1. Rząd PiS jak za rządów PZPR chce mieć kontrolę nad wszystkim, od woreczków foliowych po budowę elektrowni atomowych. Ale tak się nie da. A głupie społeczeństwo daje się omamić propaganda godne PRL i nie pamięta czym skończyła się gospodarka centralnie sterowana!
    PiS zaborcy – dajcie działać samorządom. Jak źle podziałają, to ich nie wybiorą….

  2. Czy to naprawdę nigdy się nie skończy, ta pseudo naprawa i pseudo ochrona ludności…
    “…Podejmujemy działania, które mają podnieść jakość życia mieszkańców naszego kraju…”
    Jakie działania? Do czego mają one prowadzić? Jak spiąć system, jeżeli ustawowe stawki maksymalne nie pokryją kosztów?… TAK SIĘ NIE DA! Samorząd będzie zmuszony dopłacać do systemu, kosztem innych ważniejszych inwestycji… Przecież za odbiór i zagospodarowanie odpadów samorząd musi zapłacić tyle ile wyjdzie z faktur za wykonanie usługi, według najkorzystniejszej oferty przetargowej i ta kwota dalej musi zostać podzielona na ludzi w danej gminie zamieszkujących i produkujących odpady, a do tego jeszcze trzeba dodać koszty obsługi administracyjnej systemu, też wcale nie małe…. Niech rządzący wreszcie zrobią coś w kierunku obniżania kosztów odbioru i zagospodarowania odpadów, a nie pseudo obniżania opłat dla mieszkańców, bo jak nie w opłacie za gospodarowanie odpadami komunalnymi, to w innych podatkach i tak trzeba zapłacić tyle ile firma zażąda za usługę! Niech rządzący zrobią w końcu coś w kierunku ograniczenia produkcji odpadów, a nie wprowadzają pseudo zmiany, które mają wszystko załatwić… a to wszystko, to jak się czyta o takich pomysłach, to ewidentnie działanie na poprawę rankingów wyborczych… Tylko, że za takie “dobre” zmiany wszyscy ludzie docelowo zapłacą wysoką cenę w kolejnych latach…

    • Zwyczajnie będzie trzeba z tej metody zrezygnować bo nie będzie możliwości jej zbilansowania. Zostanie metoda od powierzchni albo od gospodarstwa jako te które da się policzyć bez udziału właściciela.

Skomentuj