Reklama

ad1a KUBOTA [17.05-16.06.24]

OZE. Dlaczego nie inwestujemy w biometan

OZE. Dlaczego nie inwestujemy w biometan
PU
16.02.2022, o godz. 13:21
czas czytania: około 7 minut
0

W całej Europie działa już ponad 700 biometanowni, w Polsce nie mamy żadnej. Mimo że podwyżki cen gazu są u nas jednymi z największych w Europie, to nie wykorzystujemy potencjału, jaki marnuje się dookoła nas. Dlaczego w Polsce nie ma ani jednej biometanowni? Dlaczego nie inwestuje się w biometan mimo ogromnej dostępności biomasy, która może podlegać procesowi fermentacji metanowej?

Dalsza część tekstu znajduje się pod reklamą

Reklama

ad1b Biuro Rozwoju Gdańska – rekrutacja [26.04.24-25.05.24]

Biometan powstaje z biogazu, czyli mieszaniny różnych gazów, które powstają w wyniku rozkładu odpadów podchodzenia roślinnego lub zwierzęcego. W składzie biogazu znajduje się metan, którego zawartość w zależności od surowca waha się od 40% do 80%. Biometan to oczyszczony biogaz i uzdatniony do jakości gazu ziemnego. Jego skład chemiczny nie różni się znacząco od wysokometanowego gazu ziemnego. Dzięki temu możliwe jest wtłoczenie i wykorzystanie go w krajowej sieci gazowej.

Polski potencjał

Według danych European Biogas Association z roku 2020, Polska nie posiadała ani jednej biometanowni. Trudno powiedzieć dlaczego stan tego sektora gospodarki jest tak tragiczny. Warto wziąć pod uwagę to, że Polska jest krajem z dobrze rozwiniętym rolnictwem, więc nie brakuje odpadów i produktów ubocznych z rolnictwa, które są surowcem do produkcji biometanu. Z jakich surowców można uzyskiwać biometan? Mogą to być odpady z cukrowni, gorzelni, mleczarni, przeterminowana żywność, obornik, kiszonki, czy odpady z rzeźni. Niemal w każdej gminie w Polsce znalazłaby się odpowiednia ilość surowca do wytwarzania biometanu. Jak widać, mamy bardzo duży, ale niewykorzystany potencjał. Do zagospodarowania może być nawet około 150 mln ton odpadów rocznie. Odpowiedni ich przerób powinien dać około 15 mld m3 biogazu. Po oczyszczeniu, m.in. ze związków siarki i dwutlenku węgla, zapewniłoby nam to nawet 8 mld m3 surowca o właściwościach identycznych z sieciowym gazem ziemnym, który zamiast importować, można by wytworzyć przy wykorzystaniu krajowych zasobów. To dużo zważywszy, że dziś roczne zużycie gazu ziemnego w Polsce to około 20 mld m3, z czego jedynie 4 mld m3 stanowi własne wydobycie. Jednocześnie istotnie ograniczylibyśmy emisję gazów cieplarnianych do atmosfery oraz problem składowana odpadów. W Europie powstaje coraz więcej biometanowni. Najwięcej jest w Niemczech – 232. W pierwszej trójce znajdują się jeszcze Francja (131) i Wielka Brytania (80), a dalej Szwecja, Niderlandy, Dania, Szwajcaria i Włochy.

Ograniczenia i przeszkody

Ograniczenia, jakie stoją przed budową biometanowni, wynikają m. in. z braku odpowiednich regulacji prawnych. W ustawie o odnawialnych źródłach energii nie ma nawet definicji biometanu, o zakresie prowadzenia działalności, czy systemach wsparcia dla tego raczkującego sektora nie wspominając. Ze strony państwa brakuje również kroków, które mogłyby uprościć cały proces inwestycyjno-budowlany. Nie bez znaczenia jest również to, że sam proces technologiczny wytwarzania biometanu jest dość skomplikowany, a stopień skomplikowania rośnie przy braku odpowiedniej infrastruktury gazowej, co zmuszałoby producentów do magazynowania biometanu czy skraplania go, a to z kolei wpływa na wzrost kosztów. Ponadto przy budowie biogazowni problemem często może być również niezadowolenie społeczne wynikające z takich inwestycji. Bywa przecież, że mieszkańcy obawiają się nieprzyjemnych zapachów, które kojarzą się z takimi zakładami.

Rozwój gospodarki

Inwestycje w biometan na pewno pozwoliłyby na rozwój nowego sektora polskiej gospodarki. Przede wszystkim to nowe miejsca pracy, a poza tym w biometanowniach można wykorzystywać surowce, które obecnie traktowane są jak odpady. Rozwój sektora biometanu mógłby spowodować wzrost opłacalności produkcji rolnej, choćby dlatego, że nie byłoby potrzeby utylizacji niektórych produktów rolniczych. Rozwój sektora biometanu mógłby również pokryć zapotrzebowanie na gaz, jakie powstaje przy gazyfikacji polskich wsi. Biometanownie równie dobrze mogłyby funkcjonować w miastach. Biometan może być produkowany w miejskich oczyszczalniach ścieków, czy zakładach przetwórstwa żywności (mleczarniach, gorzelniach).  Wytwarzanie biometanu miałoby również pozytywny wpływ na sektor transportowy. Polska zadeklarowała, że do 2030 roku co najmniej 7 procent wykorzystywanych paliw, będzie paliwami powstałymi z przetwórstwa biomasy. Najtańszy i najbardziej efektywny sposób na spełnienie tego założenia to wykorzystanie biometanu, który mógłby być przetwarzany na bioCNG i bioLNG.

Wsparcie dla energetyki

Wykorzystanie biometanu to także realny wpływ na politykę energetyczną państwa. Część popytu na nieodnawialne paliwa płynne i gazowe mogłaby być zmniejszona poprzez wzrost znaczenia polskiego biometanu. Dywersyfikacja dostaw paliw gazowych chociaż częściowo pozwoliłaby na ograniczenie zagranicznych dostaw gazu ziemnego. Wzrost znaczenia biometanu miałby również pozytywny wpływ na krajowy system elektroenergetyczny. Przy coraz większym wykorzystaniu odnawialnych źródeł energii biometan mógłby być wykorzystywany do bilansowania sieci elektroenergetycznych wobec rosnącej produkcji energii elektrycznej z fotowoltaiki, czy energetyki wiatrowej. Co więcej, idea biometanowni świetnie wpisuje się w trend rozwoju energetyki rozproszonej.

Stagnacja w branży

Dziś każda inicjatywa zmierzająca do rozwoju rynku biogazu i biometanu w Polsce wydaje się wskazana, bo branża od kilku lat znajduje się w stagnacji. Wystarczy zauważyć, że na koniec 2020 r. liczba biogazowni w Polsce wynosiła 335 (rok wcześniej 315). Co do zasady wytwarzają one biogaz (zawiera średnio około 55% metanu), który następnie służy do produkcji energii elektrycznej i/lub ciepła. Spośród wszystkich instalacji 219 ujmowanych jest w rejestrze prowadzonym przez prezesa Urzędu Regulacji Energetyki. Chodzi o obiekty powstające na składowiskach odpadów lub przy oczyszczalniach ścieków. Pozostałe 116 to biogazownie rolnicze, których rejestr prowadzi dyrektor generalny Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa. W ubiegłym roku do produkcji biogazu rolniczego zużyto ponad 4,4 mln ton surowców. Najwięcej, bo ponad jedną piątą, stanowił wywar pogorzelniany. Niewiele mniej zagospodarowano gnojowicy oraz pozostałości z owoców i warzyw. Krajowa produkcja biogazu odbywała się jednak nie tylko w oparciu o odpady z przetwórstwa spożywczego. Te stanowiły ok. 87% zużytych surowców. Pozostała część pochodziła z upraw celowych. Na razie inwestycje w produkcję biogazu są jednak niewielkie. Może się to zmienić, zwłaszcza jeśli do akcji wejdą krajowe koncerny i zaczną inwestować znacznie większe kwoty niż dotychczas.

ORLEN

Istotne wydatki na rozwój biznesu biogazu planuje m.in. grupa Orlen. Poprzez zależny Orlen Południe koncern chce stworzyć w Polsce sieć biometanowni. W tym celu kupił na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy trzy biogazownie w miejscowościach: Konopnica (woj. łódzkie), Wojny-Wawrzyńce (woj. podlaskie) i Buczek (woj. kujawsko-pomorskie). Wszystkie w najbliższych latach mają być rozbudowane i doposażone w urządzenia i instalacje pozwalające na produkcję biometanu. Orlen Południe chce też inwestować w ten sektor od podstaw. W związku z tym nabył dwie działki w gminie Ryn (woj. warmińsko-mazurskie) z zamiarem zbudowania na nich biometanowni. Ponadto koncern współpracuje z firmą H. Cegielski–Poznań, KOWR i Uniwersytetem Przyrodniczym w Poznaniu. Strony rozważają budowę biogazowni w gospodarstwach rolnych prowadzonych przez spółki, nad którymi nadzór właścicielski sprawuje KOWR. Niezależnie od tego Orlen Południe w ramach programu biogazowego planuje przejmowanie kolejnych biogazowni rolniczych i przekształcanie ich w biometanownie. Kolejnym obszarem zainteresowania są biogazownie utylizacyjne i komunalne. Celem projektu jest optymalizacja procesów i osiągnięcie maksymalizacji uzysków biometanu w posiadanych biogazowniach. Jeszcze większe korzyści Orlenowi Południe może przynieść współpraca z PGNiG. W maju 2021 r. oba podmioty podpisały list intencyjny w sprawie pozyskiwania i budowy instalacji biometanowych. Inwestycje ma realizować powołana przez nie spółka celowa, w której Orlen Południe będzie posiadał 51% udziałów, a PGNiG – 49%.

PGNiG

Niezależnie od tego PGNiG już ponad rok temu informowało o ambitnych planach, jakie ma w obszarze biogazu. Przede wszystkim koncern w 2025 r. chce mieć możliwość dystrybucji gazociągami zależnej firmy PSG około 1 mld m3 surowca z krajowej produkcji, a w 2030 r. około 4 mld m3. Ponadto oszacował, że koszt całego programu biometanowego w Polsce, zakładającego produkcję takich ilości biometanu, wyniesie w najbliższej dekadzie około 65–70 mld zł. Grupa PGNiG nie posiada obecnie żadnej instalacji biogazowej. Co do zasady, istniejących nie zamierza nabywać, gdyż w zdecydowanej większości nie mają one dostępu do sieci gazowej i nie były budowane z myślą o produkcji biometanu. Firmę interesują za to biometanownie, ale ich powstanie uzależnione jest od odpowiedniej i stabilnej legislacji.

LOTOS

Rozwojem na rynku biogazu i biometanu zainteresowana jest grupa Lotos. Spółka w zastosowaniu tych surowców widzi znaczny potencjał dekarbonizacji przemysłu i transportu. Ponadto mogą być one użyte zarówno przy produkcji paliw tradycyjnych, jak również bezpośrednio w pojazdach, w postaci bioCNG i bioLNG. W tym kontekście planuje do 2024 r. uruchomić innowacyjną platformę aukcyjną do kontraktacji dostaw biogazu, biometanu i biowodoru oraz monitorowania stabilności procesów produkcyjnych u dostawców.

ENEA

Od dłuższego już czasu właścicielem dwóch biogazowni jest grupa Enea. Obecnie instalacje zlokalizowane w Liszkowie (woj. kujawsko-pomorskie) i Gorzesławiu (woj. dolnośląskie) należą bezpośrednio do zależnej firmy Enea Nowa Energia, która zajmuje się rozwojem projektów opartych na OZE. Koncern jeszcze niedawno przekonywał, że jest zainteresowany dalszym rozwojem energetyki opartej na biogazie. W ocenie Enei stabilna i przewidywalna produkcja biogazu i energii elektrycznej wytworzonej z tego surowca może stanowić alternatywę dla odnawialnych źródeł energii, które są zależne o warunków pogodowych. Konkretnych planów w tym biznesie Enea jednak nie podaje.

Udostępnij ten artykuł:

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszą osobą, która to zrobi.
Reklama

ad1d MBP [12.04-27.05.24]

Dodaj komentarz

Możliwość komentowania dostępna jest tylko po zalogowaniu. Załóż konto lub zaloguj się aby móc pisać komentarze lub oceniać komentarze innych.
Reklama

baner poziomy MAGAZYNOWANIE ODPADÓW webinarium 27 maja [06.05-27.05.24]

Te artykuły mogą Cię zainteresować

Przejdź do Aktualności
css.php
Copyright © 2024