To już ostatnie chwile na podjęcie decyzji, by wymienić stary piec i nie okryć się hańbą, czyli śląską „gańbą”. W Rybniku ruszyła akcja edukacyjna.

W języku śląskim „gańba” to nic innego jak hańba, wstyd czy zła opinia. – Ślązacy mają honor i dumę. Doskonale czują, co znaczy to słowo. Uważam, że dzisiaj prawdziwa gańba dla Ślązaka to hajcować w starym piecu – tłumaczy Piotr Kuczera, prezydent Rybnika.

Przypomina również, że w myśl nowych przepisów tym, którzy nie wymienią pieca grożą kary finansowe. – To też bydzie gańba dostać sztrofa za coś takiego! – mówi.

Prezydent zdecydował się na tak mocny przekaz ponieważ ma za sobą lata dyskusji z mieszkańcami na ten temat – Jedno już wiem: że tych nieprzekonanych nie przekonam. Teraz trzeba uświadomić mieszkańców, że niedługo wchodzą twarde zasady. Patrząc na licznik dziś, to na wymianę pieców pozostało tylko 476 dni, a biorąc pod uwagę czas na znalezienie firmy i wykonanie inwestycji, terminarz bardzo się kurczy – podkreśla prezydent.  – Stawka jest wysoka, to nie tylko walka o nasz honor, ale przede wszystkim o nasze zdrowie i życie! – dodaje.

W informatorach przekazanych mieszkańcom przypomniano m.in. o tym, że od stycznia 2022 r. na terenie Śląska nie będzie już możliwe używanie najgorszej jakości kotłów, tzw. kopciuchów.

Broszury w ilości 40 tys. sztuk można znaleźć nie tylko w skrzynkach pocztowych mieszkańców ale również w urzędzie miasta, bibliotekach, domach kultury, Zakładzie Gospodarki Mieszkaniowej, w obiektach MOSiR-u oraz innych miejskich instytucjach.

Informacje o tym czym jest w Rybniku „gańba” pojawią się też na miejskich billboardach, na ekranach w miejskich autobusach, zostaną rozesłane też miejskim systemem SMS. Dodatkowa kampania informacyjna pojawi się na antenie Radia 90.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj