1 / 4

Podczas projektowania placów zabaw, warto wziąć pod uwagę jego wszystkich późniejszych użytkowników – również tych z niepełnosprawnością ruchową.

Określenie „niepełnosprawność” kojarzone jest najczęściej z osobami na wózkach inwalidzkich, a „ogród zmysłów” z miejscem dla osób niewidomych i niedowidzących. Takie zawężenie pojęć powoduje, że bardzo duża część dzieci nie jest brana pod uwagę nawet przy projektowaniu tzw. integracyjnych placów zabaw. Do ludzi z niepełnosprawnością ruchową zaliczamy osoby bez kończyn lub ich części – nie tylko przemieszczające się na wózkach, ale również te, które korzystają z protezy czy chodzące o kulach, osoby z uszkodzonym układem nerwowym lub systemem mięśni. Są wśród nich np. dzieci, które poruszają się na wózku tylko z pomocą dorosłego.

Integracyjne, bez barier, dla niepełnosprawnych – takie nazwy stosowane są przez producentów placów zabaw oferujących urządzenia projektowane z myślą o dzieciach z niepełnosprawnością ruchową. Mimo iż są one używane wymiennie, mają odmienne znaczenie. Plac zabaw dla dzieci niepełnosprawnych to miejsce wyposażone w specjalne urządzenia, obsługiwane najczęściej z pomocą opiekunów, często również o zastosowaniu terapeutycznym. Plac zabaw bez barier przeznaczony jest dla wszystkich, a urządzenia na nim dostosowano do potrzeb dzieci o obniżonej sprawności ruchowej, ale są też odpowiednie dla dzieci pełnosprawnych. Integracyjny plac zabaw to przestrzeń, w której znajdują się zarówno urządzenia dostosowane dla dzieci z niepełnosprawnościami, jak i takie, które są osiągalne tylko dla dzieci zdrowych. 

MTP 300 x 250

Przegląd urządzeń

Większość producentów placów zabaw stawia znak równości między dzieckiem niepełnosprawnym a dzieckiem poruszającym się na wózku inwalidzkim, dlatego przeglądając katalogi napotkamy w zasadzie tylko urządzenia skierowane do tej grupy odbiorców. Wyjątkiem są sporadycznie występujące urządzenia oddziałujące na wiele zmysłów, opisywane jako odpowiednie dla dzieci niewidomych i niedowidzących.

W niewielu katalogach znajdziemy wyróżniony dział z urządzeniami integracyjnymi. Są one raczej ukryte z innymi zabawkami lub tylko oznaczone specjalnym znaczkiem. Takie rozwiązanie jest sporym utrudnieniem dla osób, które chcą zaprojektować plac zabaw wolny od barier. Z drugiej strony to zwiększa szanse na to, że architekt wybierający urządzenia na „normalny” plac zabaw przypadkiem natknie się na takie, które mogą służyć integracji i je wykorzysta. Należy mieć przynajmniej taką nadzieję. Wyjątkiem są katalogi Spielplatzgeräte Maier, Huck, Factor czy Saternus, w których specjalne zabawki ujęto w osobnej kategorii.

Najpopularniejszym urządzeniem jest huśtawka w formie platformy, na którą można wjechać wózkiem inwalidzkim. To przykład zabawki typowej dla pierwszej grupy – placów zabaw dla dzieci niepełnosprawnych – i jak najbardziej przydatny przy szkołach czy ośrodkach, w których przebywają osoby poruszające się na wózkach. Używanie takich urządzeń na publicznych placach zabaw budzi jednak wątpliwości. Czy segregowanie urządzeń na te, które mogą służyć tylko dzieciom niepełnosprawnych i te używane jedynie przez dzieci pełnosprawne, naprawdę sprzyja integracji? Z takiej huśtawki nie można korzystać w inny sposób niż tylko na wózku (a przynajmniej regulamin urządzenia tak stanowi), co wyklucza z zabawy inne dzieci przebywające wspólnie ze swoim niepełnosprawnym kolegą.

"Orle gniazdo" to kosz, w którym jednocześnie może się huśtać kilkoro dzieci, fot. M. Rokita
Ptasie Gniazdo to kosz, w którym jednocześnie może się huśtać kilkoro dzieci, fot. M. Rokita

Innym urządzeniem do huśtania, które bardziej sprzyja wspólnej zabawie jest „orle gniazdo”, wyprodukowane przez firmę Huck. To po prostu kosz, w którym jednocześnie może się huśtać kilkoro dzieci, również w pozycji półleżącej. W ofercie znajdują się także huśtawki przypominające łóżko, zbudowane podobnie jak „orle gniazdo”, a także tzw. easy-swing – duże siedziska z oparciem. Kolejna grupa urządzeń to karuzele. I tu również zdarzają się zabawki przeznaczone tylko dla dzieci na wózkach oraz bardziej uniwersalne.

Wielu producentów posiada w swoje ofercie tzw. zestawy integracyjne. Zazwyczaj jest to kilka domków połączonych drewnianymi rampami. Często, zgodnie z definicją podaną wcześniej, połączone są z innymi elementami, z których korzystają dzieci pełnosprawne. Większość zestawów wygląda niemal identycznie, są zwyczajnie nudne i nie dostarczają dzieciom wielu okazji do zabawy poza wejściem odrobinę wyżej niż teren wokół. Zazwyczaj zjeżdżalnie na zakończeniu ścieżki nie są dostosowane do potrzeb, a droga kończy się i jedyną możliwością jest powrót tą samą trasą. Są oczywiście wyjątki – szerokie zjeżdżalnie, z których mogą korzystać dzieci z opiekunami, specjalne podesty pozwalające przesiąść się z wózka na zjeżdżalnię, wyciągarki i stoliki do piasku, a także całe systemy ramp, które pozwalają objechać cały plac zabaw dookoła. Ciekawym przykładem jest również wykorzystanie rampy jako elementu kompozycyjnego, jak np. w urządzeniu Albatros, wyprodukowanym przez Eibe, w którym rampa stanowi skrzydła „rozbitego” samolotu. Interesującym rozwiązaniem jest również platforma z całym systemem wyciągarek do piasku.

Piasek umieszczony na stolikach to sposób na to, aby dzieci niepełnosprawne i pełnosprawne mogły wspólnie uczestniczyć w zabawie
Piasek umieszczony na stolikach to sposób na to, aby dzieci niepełnosprawne i pełnosprawne mogły wspólnie uczestniczyć w zabawie

Piasek i woda umieszczone na stolikach to sposób na to, aby dzieci na wózkach mogły uczestniczyć w zabawie. Z takich stolików chętnie korzystają też zdrowe dzieci. Innym stosowanym sposobem jest rodzaj trapu opartego o brzeg piaskownicy, na którym dziecko o obniżonej sprawności ruchowej może się położyć na brzuchu.

Kolejnym urządzeniem wartym omówienia jest bujak. Może przybrać formę „orlego gniazda” lub szerokiego fotela, podobnego do huśtawek. W katalogu Spielplatzgeräte Maier można znaleźć bujaki Jeż (Igel), w których jeden bok jest ruchomy. Można podjechać do niego wózkiem, przesiąść się na bujak i zasunąć jego bok.

Ostatnie urządzenie to trampoliny wbudowane w ziemię (bardzo popularne np. w Niemczech, w Polsce jeszcze niespotykane), ze specjalnie wyprofilowanym wjazdem dla wózków. Podłużne trampoliny można stosować jako element ścieżki czy toru przeszkód.

Jak uniknąć błędów

Urządzenia kierowane do dzieci z niepełnosprawnością powoli pojawiają się w katalogach, ale podobnie jak w przypadku wszystkich innych zabawek, znaczenie ma cały projekt. Co z tego, że kupimy „zestaw integracyjny”, jeśli umieścimy go na nawierzchni piaskowej, bez możliwości dojazdu wózkiem? Projektując integracyjny plac zabaw, należy pamiętać o kilku podstawowych zasadach. Spielplatzgeräte Maier zamieszcza w swoim katalogu kilka porad (uzupełnionych przez autorkę artykułu):

  1. Projektując plac zabaw, trzeba zaangażować lokalne ośrodki pracujące z dziećmi z niepełnosprawnością. Wspólnie z nimi należy sporządzić listę rzeczywistych potrzeb.
  2. Każdy plac zabaw, a integracyjny w szczególności, powinien być częścią większego, przemyślanego systemu. Czy w pobliżu jest dostępny parking? Czy na plac zabaw można dojechać komunikacją miejską, która jest dostosowana do osób poruszających się na wózkach? Czy w pobliżu znajduje się toaleta?
  3. Nie wystarczy wstawić gotowych urządzeń. Wszystkie elementy placu zabaw powinny być sensownie połączone. Ciągi komunikacyjne muszą być tak ukształtowane, aby służyły zarówno osobom na wózkach inwalidzkich, rodzinom z małymi dziećmi, ale także osobom niewidomym i niedowidzącym. Należy pamiętać o niepełnosprawnych opiekunach, którzy również chcieliby uczestniczyć w zabawie swojego dziecka.
  4. Rampy nie są jedynym rozwiązaniem. Odpowiednio ukształtowany teren i dobrana nawierzchnia (niekoniecznie sztuczna) pozwalają na przemieszczanie się po całym placu zabaw, zmianę poziomów i punktów obserwacji, mogą też stanowić wyzwanie i atrakcję.
  5. Nie wszystkie zabawki trzeba dostosować do potrzeb dzieci niepełnosprawnych, ale wszystkie muszą być bezpieczne i zapewniać poczucie bezpieczeństwa. Jeśli łączymy zestaw dostępny dla dzieci na wózkach z urządzeniami przeznaczonymi dla dzieci pełnosprawnych, musimy zaznaczyć wyraźną granicę lub tak rozplanować elementy, aby uniknąć niebezpiecznych sytuacji, np. przypadkowego zjechaniu wózkiem ze stromego trapu.

Projekt, a nie urządzenia

Elger Blitz, założyciel biura projektowego CARVE, powiedział kiedyś, że idealny integracyjny plac zabaw to taki, o którym byśmy nawet nie pomyśleli, że jest zaprojektowany z myślą o dzieciach z niepełnosprawnościami. Przykładem może być Van Campenvaart autorstwa właśnie Blitza. Kiedy urząd miasta Hagi poprosił o zaprojektowanie dwóch „integracyjnych placów zabaw”, projektanci z CARVE musieli na nowo zdefiniować to, czym jest integracja. Uznali, że wspólna zabawa nie polega na bawieniu się obok siebie. Dołożyli wszelkich starań, aby wszystkie elementy placu zabaw były dostępne, atrakcyjne, stanowiły wyzwanie i zachęcały do mierzenia się ze swoimi słabościami i ograniczeniami, bo m.in. na tym polega rola placów zabaw.

Zestawy integracyjne stają się coraz bardziej popularne w projektach placów zabaw
Zestawy integracyjne stają się coraz bardziej popularne w projektach placów zabaw, SIK-Holz

Van Campenvaart wyłożony jest gumową nawierzchnią w intensywnym, czerwonym kolorze. Z jednej strony został usypany nasyp, co umożliwiło wprowadzenie takich atrakcji, jak drewniana rampa prowadząca na szczyt, pagórki o różnym stopniu nachylenia, na których zamieszczono elementy wspinaczkowe – sznury, pale, „bąble” oraz zjeżdżalnia ze specjalnym podestem. Zróżnicowanie terenu pozwala dzieciom na wybór – mogą próbować się wspinać na strome lub łagodne pagórki, w zależności od swoich możliwości. Dodatkowo na placu zabaw zamieszczono huśtawkę w kształcie hamaku, dysk obrotowy i rury dźwiękowe.

Drugim placem zabaw jest Melis Stokepark, gdzie dominują kolor niebieski i drewno. Wznosząca się rampa oplata cały plac zabaw, tworząc pofalowany „pierścień”. W jego wnętrzu mieści się zaciszna, wewnętrzna przestrzeń, którą przygotowano głównie z myślą o dzieciach z agorafobią i z problemami z koncentracją. Rampę pokryto drewnem i uczyniono wystarczająco szeroką, aby przejechały po niej wózki inwalidzkie. Wewnętrzna strona „pierścienia” wyłożona jest gumową nawierzchnią i łagodnie zniża się do umieszczonego w centralnej części piasku. Na zewnątrz rampy powstała drewniana ściana z licznymi uchwytami do wspinania. Pod rampą wykonano kilka otworów, które mogą służyć jako przejścia lub miejsca do siedzenia. Dodatkowe atrakcje to trampolina i hamak. Pracownia CARVE została poproszona o zaprojektowanie integracyjnych placów zabaw, a stworzyła place zabaw bez barier – najwyższą i najlepszą formę przestrzeni dla wszystkich dzieci.

Artykuł pochodzi z majowego wydania czasopisma „Zieleń miejska” (05/2015).

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj