W debacie o odpadach opakowanie najczęściej występuje jako problem. Rzadziej mówi się o sytuacjach, w których jego brak, zły projekt lub niewystarczająca wytrzymałość prowadzą do strat znacznie większych niż samo opakowanie – utraty żywności, energii, wody, pracy i pieniędzy.
MP3Posłuchaj tego artykułu
Wykup subskrypcję, aby odsłuchać artykuł w formacie audio.
Każdego roku jedna trzecia światowej produkcji żywności jest marnowana. Marnotrawstwo żywności pozostaje jednym z najsłabszych ogniw wielu łańcuchów dostaw. Wystarczy pomyśleć o pomidorze zgniecionym podczas transportu, który uszkadza inne produkty w opakowaniu, albo o kruchym wyrobie spożywczym, który nie dociera do odbiorcy w stanie nadającym się do sprzedaży, ponieważ pudełko nie wytrzymało nacisku ułożonych na nim kolejnych opakowań. W skali pojedynczej dostawy są to incydenty. W skali globalnej – miliony podobnych przypadków i 1,3 mld ton odpadów spożywczych.
Skala strat
Gdyby odpady spożywcze porównać z krajami, byłyby trzecim co do wielkości emitentem gazów cieplarnianych – za USA i Chinami – z emisją CO₂ wynoszącą ponad 3,3 mld ton. Oznacza to ogromne straty zasobów, energii i kapitału, ponoszone na kolejnych etapach produkcji, przetwórstwa, transportu, handlu i konsumpcji.
Problem nie omija również Polski. Według projektu badawczego PROM, w którym uczestniczyły m.in. IOŚ-PIB, SGGW i Federacja Polskich Banków Żywności, w Polsce rocznie marnuje się niemal 5 mln ton żywności. Największa część tego strumienia powstaje w gospodarstwach domowych, ale straty występują na wszystkich etapach łańcucha – od produkcji i przetwórstwa, przez handel i gastronomię, po transport oraz magazynowanie. Właśnie dlatego dyskusja o opakowaniach nie powinna ograniczać się wyłącznie do ilości materiału, który staje się odpadem, lecz obejmować także ich rolę w...
Wykup dostęp do płatnych treści Portalu Komunalnego!
Chcesz mieć dostęp do materiałów Portalu Komunalnego Plus?