Ciepłownictwo niektórym z nas kojarzy się z widokiem żeliwnego żeberkowego grzejnika, czarnym pokrętłem od wiecznie cieknącego zaworu i ceną ogrzewania liczoną na metr kwadratowy. Kojarzy się również z dymiącymi w bliższej lub dalszej odległości kominami przeróżnych kotłowni, bardziej lub mniej „planowanymi” przerwami w dostawie ciepła i powszechnym odczuciem gwarantowanej usługi realnego socjalizmu. To już historia. Ten niezbyt przyjemny obraz jest już całkowicie nieprawdziwy a zmiany, które zaszły i zachodzą w ciepłownictwie, są ogromne.

Nie jest to w żadnej mierze stwierdzenie bez pokrycia. Dzięki procesom transformacji polskiej gospodarki ciepło stało się towarem w zasadzie nieróżniącym się od innych towarów czy usług pierwszej potrzeby. W trosce o zadowolenie rynku odbiorców ciepłownictwo od lat zmienia swój obraz. Ta długoletniej i bardzo wytężona praca jest w ogromnej swej części niewidoczna dla przeciętnego odbiorcy ciepła, który uważa już za normalność brak przerw w dostawie ciepła czy możliwość regulowania temperatury w mieszkaniu za pomocą zaworu a nie okna.

Kierunki przeobrażeń organizacyjnych w ciepłownictwie

Ciepłownictwo w Polsce ma za sobą kilka etapów przeobrażeń. Wraz z transformacją ustrojową stało się domeną samorządu terytorialnego, a dzięki zmianom systemowym w gospodarce działa zgodnie z regułami rynkowymi. Zrobiło też ogromny skok technologiczny i techniczny. Ale podnoszący się poziom wymaga...