Do tych refleksji sprowokowała mnie inicjatywa Izby Gospodarczej „Wodociągi Polskie”, która prowadzi właśnie badanie ankietowe „30 lat transformacji branży wod-kan (1996–2026)”. W moim życiu tak się ułożyło, że byłem świadkiem tych wszystkich zmian, bo w Wodociągach Kieleckich pracuję od 1992 roku, a kieruję nimi od lat 24. Przez cały ten czas przedsiębiorstwa wodociągowe były związane nierozerwalnie z samorządami – na dobre i na złe. Na dobre – bo uważam, że nie ma lepszego gospodarza dla takiej spółki niż samorząd. Nie sprawdzają się ani prywatyzacja, ani upaństwowienie. Dobrze się stało, że przez tych 30 lat udało nam się zachować ten zdrowy model. I niech tak zostanie.
A na złe? No cóż, i nas dotyka polityka – ta lokalna. Jak w samorządzie źle się dzieje, to i wodociągowa spółka ma kłopoty. I odwrotnie. Ale nie czas tu narzekać, bo w sumie bilans ostatnich 30 lat jest wręcz imponujący. Nasze spółki dokonały przewrotu technologicznego, dzięki któremu jakość wody w kranach nie odbiega od standardów europejskich i światowych, podobnie jak jakość oczyszczania ścieków oraz czas wykrywania i usuwania awarii. Komputerowy system monitorowania i sterowania siecią, zarządzanie flotą pojazdów za pomocą systemów satelitarnych, termiczna utylizacja osadów ściekowych, małe elektrociepłownie napędzane biogazem z fermentacji osadów ściekowych, elektroniczne biuro obsługi klienta i elektroniczna faktura, w końcu fotowoltaika i magazyny energii. To wszystko stało się rzeczywistością ...
Wykup dostęp do płatnych treści Portalu Komunalnego!
Chcesz mieć dostęp do materiałów Portalu Komunalnego Plus?