Nie zmienia się zasad gry w trakcie jej trwania
2 czerwca w Parlamencie Europejskim odbyło się spotkanie poświęcone przyszłości ciepłownictwa systemowego w UE, zainicjowane przez Izbę Gospodarczą Ciepłownictwo Polskie. Debata, zorganizowana przy udziale europosłanek Kamili Gasiuk-Pihowicz i Mirosławy Nykiel, była ważnym głosem polskiej branży w dyskusji o tym, czy Komisja Europejska przygotuje odrębną strategię dla sektora ogrzewania i chłodzenia.
Prezes IGCP, Jacek Szymczak, zaapelował, aby Komisja Europejska nie wycofywała się z prac nad takim dokumentem. Branża oczekiwała, że strategia dla systemów ciepłowniczych i chłodniczych zostanie przedstawiona zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami. Tymczasem przedstawicielka KE, Margot Pinault z Dyrekcji Generalnej ds. Energii, nie wykluczyła, że osobna strategia nie powstanie, a kwestie ciepłownictwa zostaną ujęte w szerszym dokumencie dotyczącym elektryfikacji.
Niepokojący sygnał
Dla sektora to sygnał niepokojący. Ciepłownictwo systemowe nie jest dodatkiem do transformacji energetycznej, ale jednym z jej kluczowych filarów. W Polsce z ciepła systemowego korzysta ok. 15 mln osób, a w całej Unii ok. 70 mln mieszkańców. Decyzje podejmowane w Brukseli wpływają więc nie tylko na przedsiębiorstwa, lecz także na gospodarstwa domowe, samorządy, szkoły, szpitale i wspólnoty mieszkaniowe.
IGCP, zabiegając o interesy branży, zabiega równocześnie o interesy polskiego odbiorcy ciepła systemowego. Cel jest wspólny: bezpieczne dostawy, możliwie najniższe ceny i taka transformacja, która nie doprowadzi do gwałtownego wzrostu rachunków.
Szczególnie ważnym wątkiem są dziś benchmarki emisyjne CO₂ na lata 2026–2030. Komisja Europejska rozważa obniżenie wartości benchmarku z 44 do 32 kg CO₂/GJ. Dla polskiego ciepłownictwa może to mieć bardzo poważne konsekwencje.
Polskie przedsiębiorstwa ciepłownicze przygotowały blisko 200 planów neutralności klimatycznej. Ich istotą jest możliwość wykorzystania ekwiwalentu wartości 30% uprawnień do emisji CO₂ jako wkładu własnego w inwestycje transformacyjne. To mechanizm pozwalający uruchamiać projekty modernizacyjne, których przedsiębiorstwa często nie byłyby w stanie sfinansować ze środków własnych. Warunkiem jest jednak wykazanie w planach znaczącej redukcji emisji.
Problem polega na tym, że przy obliczaniu tej redukcji punktem odniesienia był dotychczas benchmark na poziomie 44 kg CO₂/GJ. Jeżeli obniży się go do 32 kg CO₂/GJ, część przedsiębiorstw może mieć poważne trudności z wykazaniem wymaganej redukcji, mimo że przygotowała plany zgodnie z obowiązującymi wcześniej założeniami. W praktyce oznaczałoby to zmianę zasad w trakcie gry.
Przedsiębiorstwa planują inwestycje na lata: w nowe źródła, modernizację sieci, kogenerację, pompy ciepła, magazyny ciepła, instalacje Power-to-Heat, wykorzystanie ciepła odpadowego czy integrację z odnawialnymi źródłami energii. Takie projekty wymagają jednak stabilności regulacyjnej.
Potrzebna przewidywalność prawa
Dlatego jednym z najważniejszych postulatów IGCP jest przewidywalność prawa. Nie chodzi o unikanie redukcji emisji, lecz o to, aby wymagania były realistyczne, sprawiedliwe i możliwe do spełnienia w oparciu o przygotowane plany inwestycyjne.
Równie istotna jest neutralność technologiczna. Nie istnieje jeden uniwersalny model dekarbonizacji ciepłownictwa. Inne warunki mają duże aglomeracje, inne średnie miasta, a jeszcze inne lokalne systemy oparte dziś na źródłach konwencjonalnych lub kogeneracji. Strategia europejska powinna umożliwiać wykorzystanie różnych rozwiązań. Kryterium powinny być redukcja emisji, bezpieczeństwo dostaw i efektywność kosztowa, a nie administracyjne preferowanie jednej technologii.
Podczas debaty w PE Margot Pinault wskazywała, że sieci ciepłownicze mogą odgrywać ważną rolę w procesie elektryfikacji, ponieważ ograniczają presję na lokalne sieci elektroenergetyczne. Masowe instalowanie indywidualnych pomp ciepła w gęsto zaludnionych miastach może przeciążać infrastrukturę, podczas gdy wielkoskalowe rozwiązania wpięte w system ciepłowniczy pozwalają lepiej bilansować energię. To ważny argument za tym, aby traktować ciepłownictwo systemowe jako integralną część nowoczesnego systemu energetycznego.
Jednocześnie samo wpisanie ciepłownictwa do strategii elektryfikacji nie wystarczy. Sektor potrzebuje własnych rozwiązań dotyczących ETS, ETS2, zasad pomocy publicznej, finansowania inwestycji, taryf, ciepła odpadowego i współpracy z przemysłem. Koszty uprawnień do emisji CO₂ już dziś są jednym z największych obciążeń dla przedsiębiorstw ciepłowniczych. Jeżeli regulacje będą zaostrzane bez odpowiednich mechanizmów wsparcia, przełoży się to na ceny ciepła.
Głos IGCP w Parlamencie Europejskim był głosem branży i milionów odbiorców ciepła systemowego. Polska transformacja ciepłownictwa jest konieczna i już się rozpoczęła. Aby jednak była skuteczna, potrzebuje stabilnych zasad, realnego wsparcia i odrębnej europejskiej strategii.
Jacek Szymczak
prezes Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie