W tym numerze na tapet bierzemy bardzo niepozorne rośliny – niecierpki. Te jednoroczne rośliny na pierwszy rzut oka wyglądają niewinnie. Delikatne, soczyście zielone łodygi, jaskrawe kwiaty wabiące owady, a do tego charakterystyczna zabawa w strzelające nasiona – kto z nas jako dziecko nie cieszył się, kiedy torebka niecierpka eksplodowała w dłoni? Problem w tym, że ta „urocza” cecha stała się jednym z najskuteczniejszych narzędzi biologicznej inwazji. Niecierpki – gruczołowaty (Impatiens glandulifera), drobnokwiatowy (I. parviflora) i pomarańczowy (I. capensis) – to dziś jedne z najbardziej inwazyjnych obcych roślin zielnych w Europie. W Polsce rozprzestrzeniają się dynamicznie, wypierając rodzime gatunki i zmieniając funkcjonowanie całych ekosystemów. W Polsce występuje również niecierpek pospolity (I. noli-tangere) – niestety obserwuje się spadek liczebności tego rodzimego gatunku.

Skąd się tu wzięły?

Drogi, którymi obce niecierpki dotarły do Europy, nie różnią się od historii wielu innych roślin inwazyjnych. Niecierpek drobnokwiatowy pochodzi z Azji (Syberia, Kazachstan, północne Chiny) i trafił tu w XIX w. jako roślina ozdobna, a później rozprzestrzeniał się samodzielnie, szczególnie w cienistych lasach liściastych. Niecierpek gruczołowaty sprowadzono z Himalajów – także dla ozdoby i „miododajności”. Wysokie, barwne ł...

Wykup dostęp do płatnych treści Portalu Komunalnego!

Chcesz mieć dostęp do materiałów Portalu Komunalnego Plus?