Cyberatak na infrastrukturę komunalną nie kończy się w serwerowni. Może bowiem oznaczać brak wody w kranie, zakłócenia pracy oczyszczalni, problemy z ogrzewaniem czy chaos w systemie odbioru odpadów. Wdrożenie dyrektywy NIS2 sprawia, że sektor komunalny wchodzi w nową rzeczywistość – taką, w której cyberbezpieczeństwo staje się jednym z fundamentów ciągłości usług publicznych.
MP3Posłuchaj tego artykułu
Wykup subskrypcję, aby odsłuchać artykuł w formacie audio.
Polska wreszcie domknęła wielomiesięczny i długo wyczekiwany proces wdrożenia dyrektywy NIS2 do krajowego porządku prawnego. Prezydent podpisał ustawę z 23 stycznia 2026 r. o zmianie ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa oraz niektórych innych ustaw, jednocześnie kierując część jej przepisów do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej. Zastrzeżenia dotyczyły przede wszystkim regulacji odnoszących się do tzw. dostawców wysokiego ryzyka, zakresu ingerencji państwa w działalność przedsiębiorców, poleceń zabezpieczających oraz systemu kar. Sam podpis pod ustawą oznacza jednak rzecz najważniejszą: państwo uruchomiło nowy, znacznie bardziej wymagający model cyberbezpieczeństwa, a skierowanie części przepisów do Trybunału nie zatrzymuje wejścia w życie reformy.
Czas na uporządkowanie procedur
Dla sektora komunalnego to moment przełomowy. Przez lata o bezpieczeństwie wodociągów, ciepłownictwa czy gospodarki odpadami mówiono głównie w kontekście awarii infrastruktury, jakości usług, kosztów energii i napięć taryfowych. Dziś do tego katalogu dochodzi odporność cyfrowa – nie jako modny termin czy zadanie „dla informatyków”, lecz warunek ciągłości usług, od których zależy codzienne życie mieszkańców. Cyberatak zaczyna się w systemie informatycznym, ale jego skutki szybko przenoszą się do realnego świata: do kranu, przepompowni, oczyszczalni czy dyspozytorni.
Ustawa została ogłoszona w Dzienniku Ustaw 2 marca 2026 r. i, co do zasad...
Wykup dostęp do płatnych treści Portalu Komunalnego!
Chcesz mieć dostęp do materiałów Portalu Komunalnego Plus?