W Polsce co najmniej od 1996 r. żywiono nadzieję, że rozwój firm i usług ESCO jako narzędzia wzrostu efektywności energetycznej istotnie przyspieszy proces modernizacji polskiej gospodarki.

Zaczęto wtedy mówić o tej metodzie, a w Krajowej Agencji Poszanowania Energii KAPE realizowano pierwsze projekty międzynarodowe (przy współudziale partnerów zagranicznych) poświęcone temu narzędziu. Metoda ta wydawała się od początku bardzo atrakcyjna, ponieważ z definicji nie wymaga angażowania (zwykle mocno ograniczonych) środków właścicieli budynków lub instalacji przemysłowych. To inwestorzy prywatni mieli wykładać środki na sfinansowanie inwestycji, a także zapewniać, jako podmioty wyspecjalizowane, wysoką jakość realizacji inwestycji. Przypomnijmy zatem, że chodzi o proste rozwiązanie, w ramach którego wyspecjalizowana firma prowadzi dla inwestora, na jego majątku, inwestycję modernizacyjną, przynoszącą korzyści energetyczne i ekonomiczne. Firmę taką nazywamy umownie ESCO (od ang. Energy Saving Company). Może się zdarzyć, że firma ESCO zaproponuje również finansowanie takiej inwestycji, a spłata będzie następowała z oszczędności uzyskanych w kosztach energii. Wtedy mówimy dodatkowo o finansowaniu przez trzecią stronę.

W sumie ideowo ?biznes? jest podobny do każdego innego. Jedyną, być może istotną różnicą w stosunku do innych ?biznesów? jest to, że przychód czy korzyść, stanowi tutaj uniknięty koszt energii. Ma to p...