Prawo kosztuje
W Polsce jest co deregulować, a i nowego prawa nie brakuje. Dla przykładu w 2022 r. rząd i parlament spisały 32 tysiące stron nowych przepisów. Kłopot w tym, że prawo kosztuje, a poniższy tekst udowodni, że są to koszty niemałe. I choć wiemy, że dura lex sed lex, to świadomość po stronie branży odpadowej pomoże bić na alarm, gdy po raz kolejny ustawodawca przyprawi nas o finansowy ból głowy.
Od 2013 r., kiedy to kompetencje nad gospodarką odpadami przejęły gminy, trwają nieustanne prace legislacyjne nad regulacjami prawnymi kształtującymi ten obszar gospodarki. Chociaż sporo w tej kwestii jest uregulowań na szczeblu unijnym, które moglibyśmy implementować do przepisów krajowych 1 : 1, to przecież zawsze można „dorzucić coś więcej”. I właśnie to „więcej” przyniósł branży rok 2018. Sprawdźmy, co wydarzyło się w polskim prawie regulującym gospodarkę odpadami od tego momentu.