Połowa sierpnia okazała się gorącym momentem nie tylko dla tych, którzy słusznie postawili na urlop w tym właśnie czasie, ale także dla wszystkich tych, którzy z niecierpliwością czekali na ministerialny projekt ustawy o rozszerzonej odpowiedzialności producenta1.  Dziś jest on przedmiotem skrajnych ocen – od tych, które wyrażają poparcie, a co najwyżej sugerują drobną korektę, do znanych już powszechnie haseł „projekt trzeba unicestwić, bo w istocie to nowy podatek”.

Radość z debaty

Stanowisko Izby Branży Komunalnej jest na tym tle dość wyważone, ale też konkretne. Nie dlatego, że jesteśmy grupą symetrystów, uważającą, że racja jest pośrodku, bo to banał, w dodatku niesprawdzający się na ogół w życiu. Otóż, po pierwsze, cieszymy się, że projekt się pojawił. Mamy świadomość, że to zdynamizuje nie tyle dyskusję, bo tych od 20 lat o ROP-ie jest aż nadto, ale realną pracę nad finalną wersją ustawy. Projekt uwzględnia udział, także finansowy, w systemie podmiotów zbierających i przetwarzających odpady. 

Nie taki sprawiedliwy

Dostrzegamy tu zbieżność z modelem „Sprawiedliwy ROP”, który nasza Izba przyjęła i prezentowała wraz z innymi organizacjami branżowymi (takimi jak Polska Izba Gospodarki Odpadami i Krajowa Izba Gospodarki Odpadami) i samorządowymi (Związek Miast Polskich, Unia Metropolii Polskich im. Pawła Adamowicza, Związe...

Wykup dostęp do płatnych treści Portalu Komunalnego!

Chcesz mieć dostęp do materiałów Portalu Komunalnego Plus?