Miasta przez lata traktowały energię przede wszystkim jako koszt funkcjonowania. Dziś coraz częściej zaczynają postrzegać ją jako obszar strategiczny – związany nie tylko z dekarbonizacją, ale także z bezpieczeństwem, odpornością infrastruktury i stabilnością usług publicznych.
MP3Posłuchaj tego artykułu
Wykup subskrypcję, aby odsłuchać artykuł w formacie audio.
Jeszcze dekadę temu większość samorządów postrzegała energię głównie jako koszt funkcjonowania miasta. Energia była potrzebna do zasilania komunikacji miejskiej, oświetlenia ulicznego, szkół, szpitali, wodociągów czy oczyszczalni ścieków, ale samorządy rzadko uczestniczyły aktywnie w samym rynku energetycznym. Odpowiadały za lokalne planowanie przestrzenne i rozwój infrastruktury komunalnej, natomiast produkcja energii pozostawała domeną dużych koncernów energetycznych i scentralizowanego systemu elektroenergetycznego. Obecnie ten model zaczyna jednak wyraźnie się zmieniać. W wielu państwach Europy miasta stopniowo przechodzą od roli biernego odbiorcy energii do roli lokalnego producenta, operatora i koordynatora systemów energetycznych.
Problem bezpieczeństwa
Transformacja ta nie wynika wyłącznie z polityki klimatycznej czy rozwoju odnawialnych źródeł energii. W dużej mierze została przyspieszona przez doświadczenia ostatnich lat – kryzys energetyczny po 2021 roku, gwałtowne wzrosty cen gazu i energii elektrycznej, napięcia geopolityczne po rosyjskiej agresji na Ukrainę, rosnące koszty emisji CO2 oraz coraz większą presję na odporność infrastruktury krytycznej. W praktyce wiele samorządów zrozumiało, że bezpieczeństwo energetyczne przestaje być wyłącznie problemem państwa i operatorów systemów przesyłowych. Coraz częściej staje się ono lokalnym wyzwaniem operacyjnym, które bezpośrednio wpływa na funkcjonowanie miast, gospodarki komun...
Wykup dostęp do płatnych treści Portalu Komunalnego!
Chcesz mieć dostęp do materiałów Portalu Komunalnego Plus?