Zmienia się charakter miast i sposób życia ich mieszkańców. W wielkich aglomeracjach coraz więcej osób żyje w ciągłym pośpiechu, nieznośnym hałasie, odczuwając niedogodności życia w dużych skupiskach ludzkich. Z kolei w niewielkich miastach życie płynie spokojniej, czasu na wypoczynek jest pewnie więcej, ale fundusze, które można przeznaczyć na tworzenie i utrzymanie zieleni miejskiej, są szczupłe. Rzadko się zdarza, aby starczyły na założenie dużego parku. W jednym i drugim przypadku rozwiązaniem są niewielkie tereny zieleni – miejsca wypoczynku dostępne dla osób mieszkających bądź przebywających w pobliżu.

Skwery to niewielkie place z wygodną komunikacją i miejscami wypoczynku. Pierwsze zaczęto zakładać już w XVII w. w rozbudowujących się szybko, wraz z rozwojem przemysłu, miastach angielskich. W swej pierwotnej formie zieleńce takie były ogrodzone i zamknięte - przeznaczone jedynie dla mieszkańców kilku czy kilkunastu pobliskich domów. Z czasem zaniechano grodzenia i stały się one miejscem ogólnodostępnym. Ta forma zagospodarowania przestrzeni miejskiej w wielu krajach (także w Polsce) rozkwitła w XIX w., gdy powstawała zwarta zabudowa miejska. Na tworzenie zieleńców i skwerów wykorzystywano skrawki wolnej przestrzeni, jakie pozostawały między budynkami i trasami komunikacyjnymi. Nie były one duże, zazwyczaj od 0,1 do 0,5 ha, a ponieważ wpisywano je w istniejącą już zabudowę – lokalizacja ich była przypadkowa. Stanowiły jedyne ogólnodostępn...